Chałas i Wspólnicy – znów na podium!

Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy zajęła trzecie miejsce w rankingu na największą Kancelarię (według liczby radców prawnych i adwokatów) – Book of Lists 2010 wydawnictwa Warsaw Business Journal. Book of Lists to największa i najdłużej obecna na polskim rynku wydawniczym polsko-angielska publikacja biznesowa, która w formie ok. 70 rankingów prezentuje ponad 2,5 tys. najlepiej prosperujących firm z poszczególnych sektorów biznesu w Polsce – finansowego, usługowego, konsultingowego, telekomunikacyjnego czy informatycznego. Listy co roku są weryfikowane i tworzone na nowo. Tegoroczne wydanie rocznika wzbogacone zostało o 7 nowych zestawień m.in. ranking firm pozyskujących dotacje unijne, listę centrów certyfikacji, wywiadowni gospodarczych, obiektów targowych.

W czwartek 25 lutego odbyła się jak co roku uroczysta Gala Book of Lists 2010 w której wzięli udział decydenci reprezentujący firmy przedstawionych w publikacji, zagraniczni biznesmeni, przedstawiciele miast, regionów, placówek ekonomicznych oraz lokalnych instytucji biznesowych oraz dziennikarze mediów biznesowych. Tym razem wydawnictwo zaprosiło gości do Centrum Olimpijskiego PKOL.

Wspólna Inicjatywa Kancelarii Chałas i Wspólnicy oraz Giełdy Papierów Wartościowych

Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy wraz z Giełdą Papierów Wartościowych podjęli wspólną inicjatywę organizacji cyklu seminariów poświęconych tematyce NewConnect i Catalyst.

Do wzięcia udziału w seminariach zaproszeni zostali przedsiębiorcy skupieni w izbach przemysłowo – handlowych oraz w innych organizacjach branżowych zrzeszających przedsiębiorców. Seminaria odbędą się m.in. Krakowie, Poznaniu, Toruniu, Gdańsku, Wrocławiu i Warszawie.
Nowoczesna gospodarka wolnorynkowa stworzyła potrzebę korzystania z alternatywnych wobec kredytu bankowego instrumentów pozyskiwania kapitału. Przedsiębiorcy powinni mieć możliwość łatwego i bezpiecznego finansowania swojej działalności w oparciu o przejrzyste w swojej konstrukcji instrumenty finansowe.
NewConnect jest rynkiem akcji, opartym na alternatywnym systemie obrotu prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie.
Powstał z myślą o młodych, dynamicznych małych i średnich polskich firmach, którym zastrzyk kapitału otworzy możliwość wykorzystania potencjału tkwiącego w ich innowacyjności, a w efekcie da szansę na rozwój uwieńczony awansem do grona dużych i wartościowych polskich spółek. Ze względu na specyfikę emitentów, rynek NewConnect oferuje bardziej liberalne wymogi formalne i obowiązki informacyjne, a co za tym idzie – tańsze pozyskanie kapitału. NewConnect w założeniu ma także stanowić początek kariery giełdowej dla notowanych tu przedsiębiorstw.
Rynek obligacji Catalyst jest dostosowany do potrzeb różnych inwestorów hurtowych i detalicznych instytucjonalnych i indywidualnych. Stworzenie rynku publicznego dla obligacji komunalnych i korporacyjnych to dla jednostek samorządu terytorialnego dodatkowa alternatywa pozyskania źródeł finansowania na niezbędne inwestycje.
Wspólna inicjatywa Kancelarii i Giełdy Papierów Wartościowych ma na celu propagowanie idei NewConnect i Catalyst wśród lokalnych przedsiębiorców w izbach przemysłowo – handlowych oraz w innych organizacjach branżowych w sześciu miastach w Polsce oraz ich edukacja w tym zakresie.

Wizerunek sportowca w reklamie piwa

Niektórzy mogliby może dywagować, czy boks to sport czy bijatyka? Postawienie pytania, czy piwo to napój alkoholowy, czy też nie, jest zapewne bardziej oczywiste. – Piwo to z pewnością alkohol. Czy udział znanego sportowca w reklamie piwa zawsze będzie naruszeniem ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi? Postawmy tezę – nie zawsze.

Wykorzystywanie wizerunku osób powszechnie znanych i cieszących się popularnością, a do takich zaliczamy sportowców, jest jednym z częstszych sposobów promocji. Doświadczenia rynkowe w tym zakresie pokazują, że odniesienie sukcesu przy wykorzystaniu takich środków wymaga precyzyjnego zaplanowania całej kampanii, w szczególności w zakresie ustalenia grupy docelowej, do której kierowany będzie przekaz oraz wymowy przygotowanych materiałów. To założenia marketingowe, ale w przypadku promocji napojów alkoholowych, zainteresowane podmioty muszą przede wszystkim działać w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa, a te w sposób restrykcyjny definiują dozwolone granice, w ramach których możliwe jest prowadzenie kampanii reklamowej napojów alkoholowych. Niedawny casus kampanii promocyjnej piwa oferowanego przez jednego z krajowych producentów, wykorzystującej wizerunek popularnego boksera, która wzbudziła zainteresowanie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA), wskazuje na istotny problem prawidłowej wykładni przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Ustawa).

Zasady dozwolonej promocji napojów alkoholowych zostały uregulowane w art. 131 Ustawy. Aktualne brzmienie stanowi rezultat szeregu nowelizacji, przeciwdziałających obchodzeniu przez reklamodawców pierwotnych ograniczeń. Reklama i promocja napojów alkoholowych jest co do zasady zabroniona na obszarze kraju, z wyłączeniem piwa, które może być promowane z zastrzeżeniem ograniczeń wskazanych w Ustawie. Przykładowo: reklama piwa nie może łączyć alkoholu ze sprawnością fizyczną bądź wywoływać skojarzeń z sukcesem zawodowym lub życiowym (art. 131 ust. 1 p 3 i 8d Ustawy).

Zasługuje na uwagę okoliczność, iż Ustawa co do zasady nie zabrania prowadzenia reklamy piwa przy wykorzystaniu wizerunku popularnych osób, np. gwiazd sportu. Treść przepisu wyłącza jedynie formułowanie przekazu reklamowego w sposób, który mógłby wywołać u odbiorcy określonego rodzaju skojarzenia. Niedopuszczalne jest zatem wprowadzanie jakichkolwiek elementów świadczących, iż spożycie piwa ma związek ze sprawnością fizyczną występujących w reklamie osób, co w przypadku udziału sportowca w spocie reklamowym może rodzić trudności, ale nie jest niemożliwe. Podobnie funkcjonuje zakaz odnoszący się do niedopuszczalnych skojarzeń piwa z sukcesem zawodowym lub życiowym. Precyzyjne określenie dopuszczalnych granic wykorzystania wizerunku osób popularnych na gruncie Ustawy wymagać będzie ustalenia, czy udział sportowca lub innej osoby, która odniosła tzw. sukces zawodowy lub życiowy w reklamie piwa zawsze będzie oznaczał naruszenie przepisów. Brzmienie Ustawy pozwala na uznanie, iż ocena prawna danej reklamy piwa jako niedozwolonej z punktu widzenia przepisów Ustawy, będzie uzależniona od wywołania u odbiorcy określonych skojarzeń nie zaś od osób, biorących udział w reklamie. Sam udział popularnego boksera w reklamie piwa przy braku treści reklamy odwołującej się do jego sprawności fizycznej i zawodu – pora na przyznanie, że przynajmniej od 1904 roku boks jest olimpijską dyscypliną sportową – ograniczyłoby znacznie ryzyko naruszenia Ustawy. Możemy założyć, że gdyby sportowiec siedząc za stołem „puszczał” po blacie własnoręcznie zrobioną papierową łódkę, ryzyko uznania reklamy z jego udziałem za naruszającą powyżej wskazane zasady reklamowania piwa byłoby istotnie mniejsze. Należy wskazać, iż zgodnie z definicją z art. 21 pkt 3 Ustawy, reklamą napojów alkoholowych jest publiczne rozpowszechnianie znaków towarowych takich napojów, służące ich popularyzacji. W tym kontekście na ocenę prawną danej reklamy wpływać będzie całokształt elementów przekazu, włączając w to zarówno ścieżkę dialogową i strukturę fabularną klipu (w przypadku reklamy telewizyjnej), jak i sposób ekspozycji produktu i znaku towarowego jego producenta. Reklama, w której znany sportowiec prezentuje swoje fizyczne umiejętności powiązana z narracją odwołującą się do osiągniętego sukcesu zawodowego, wydaje się w sposób jednoznaczny odwoływać do posiadanych walorów fizycznych i indywidualnej sprawności. W przypadku reklamy piwa z udziałem sportowca złamanie zakazów reklamy, o których mowa w Ustawie, wydaje się tym bardziej widoczne, iż znak towarowy piwa i towarzyszące mu hasło reklamowe pełnią role swoistej „klamry”, wzmacniającej wymowę całego filmu reklamowego. Hasło „Najlepsze przed Tobą”, uzupełnione wizerunkiem kufla pełnego piwa na zakończenie emisji spotu, wzmacniają sugestię odbiorcy, iż jego spożycie może wpłynąć na osiągnięcie sukcesu sportowego i życiowego, jaki jest udziałem bohatera reklamy. Analizując przesłanki dopuszczalności reklamy piwa z udziałem sportowców, warto zwrócić uwagę na postanowienia Kodeksu Etyki Reklamy (KER), swoistego instrumentu samoregulacji w obrębie środowiska polskich reklamodawców. Mimo iż wskazany dokument nie ma charakteru wiążącego, powinien być traktowany jako wyraz panujących standardów etycznych w tym środowisku. W przypadku standardów reklamowania piwa, zostały one wyodrębnione w postaci załącznika nr 1 do KER, zgodnie z którym reklama piwa, poza zgodnością z obowiązującymi przepisami prawa, nie może wykorzystywać wizerunków osób lub postaci, które w szczególny sposób wpływają na małoletnich, ani sugerować, iż spożywanie piwa jest niezbędne do osiągnięcia dorosłości lub do odnoszenia sukcesów w pracy, jak również jakiejkolwiek innej dziedzinie społecznej aktywności. W przypadku gwiazd sportu, które cieszą się szczególną popularnością wśród dzieci i młodzieży mogą powstać na tym gruncie dodatkowe argumenty przeciwko wykorzystywaniu ich wizerunku dla celów reklamy napojów alkoholowych. Zważywszy jednak na niewiążący charakter KER, prawne ograniczenia wykorzystania wizerunku sportowca w promocji piwa znajdziemy w Ustawie.

Jakie są koszty przy handlu obwoźnym?

Zajmuje się handlem obwoźnym. Czy tzw. opłatę targową mogę wliczyć w koszty działalności? Posiadam też samochód, ale nie jest przepisany na firmę. Czy mimo to mogę wliczyć paliwo w koszty?

Zaliczenie opłaty targowej do kosztów uzyskania przychodów jest rozstrzygane na zasadach ogólnych, zatem może ona stanowić koszt, jeżeli prowadzi do uzyskania przez przedsiębiorcę przychodu (zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodu). Z uwagi na fakt, że taka opłata związana jest z prowadzeniem działalności i zapewnia jej prawidłowe funkcjonowanie, powinna być wydatkiem potrącanym z przychodami.
Koszty paliwa oraz pozostałe związane z eksploatacją samochodu w działalności gospodarczej stanowią koszt uzyskania przychodu bez ograniczenia kwotowego, pod warunkiem że taki pojazd został wprowadzony do ewidencji środków trwałych podatnika. Jeżeli pojazd nie zostanie wprowadzony do ewidencji, nie oznacza to automatycznego wyłączenia ponoszonych wydatków z kosztów uzyskania przychodów. Wydatki takie zmniejszają podstawę opodatkowania, jednak są limitowane i uwarunkowane. Warunkiem zaliczania do kosztów wydatków jest prowadzenie przez podatnika ewidencji potwierdzanej na koniec miesiąca przez podatnika. Podatnik jedynie potwierdza ewidencję, ponieważ wpisów może dokonywać osoba, która pojazdu faktycznie używa. Ewidencja powinna zawierać: nazwisko, imię i adres zamieszkania osoby używającej pojazd, numer rejestracyjny pojazdu i pojemność silnika, kolejny numer wpisu, datę i cel wyjazdu, opis trasy, liczbę faktycznie przejechanych kilometrów, stawkę za 1 km przebiegu, podpis podatnika i jego dane.
Limit wydatków określa rozporządzenie ministra infrastruktury, zgodnie z którym dla pojemności poniżej 900 cm3 zł wynosi on 0,5214 zł, a powyżej tej pojemności 0,8358 zł.

Podstawa Prawna
Art. 23 ust. 46 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 z późn. zm.).

Czy stosowanie outsourcingu usług bankowych jest bezpieczne dla klientów?

Część banków decyduje się na tzw. outsourcing niektórych usług. Czy taki outsourcing usług bankowych jest bezpieczny dla klientów banków?

Banki jako instytucje zaufania publicznego podlegają dość restrykcyjnym wymogom reglamentacyjno-nadzorczym. Outsourcing usług bankowych, z uwagi na wspomniane kwestie zapewnienia bezpieczeństwa zgromadzonych przez banki środków finansowych klientów, podlega mechanizmom nadzoru ostrożnościowego. Powierzenie przez bank wykonywania stale lub okresowo czynności w ramach outsourcingu może nastąpić po spełnieniu określonych przepisami prawa warunków, takich jak np. dokonanie zawiadomienia (notyfikacji) Komisji Nadzoru Finansowego co najmniej z 14-dniowym wyprzedzeniem o zamiarze zawarcia takiej umowy; zapewnienie wykonywania przez KNF efektywnego nadzoru nad wykonywaniem powierzonych czynności, a także przede wszystkim zapewnienie, że powierzenie wykonywania czynności w ramach outsourcingu nie wpłynie niekorzystnie na prowadzenie przez bank działalności zgodnie z przepisami prawa, ostrożne i stabilne zarządzanie bankiem, skuteczność systemu kontroli wewnętrznej w banku, możliwość wykonywania obowiązków przez biegłego rewidenta upoważnionego do badania sprawozdań finansowych banku na podstawie zawartej z bankiem umowy oraz ochronę tajemnicy prawnie chronionej.

KNF może żądać od banku zarówno przedstawienia kopii zawartej umowy, jak i złożenia wyjaśnień dotyczących realizacji umowy. Warto przy tym podkreślić, że KNF może nakazać bankowi, w drodze decyzji administracyjnej, podjęcie działań zmierzających do zmiany lub rozwiązania przedmiotowej umowy, jeżeli jej wykonanie zagraża ostrożnemu i stabilnemu zarządzaniu bankiem, jak również w przypadku gdy przedsiębiorca będący stroną umowy utracił wymagane uprawnienia niezbędne do wykonywania tej umowy. Biorąc to pod uwagę, należy mieć nadzieję, że sformułowany przez ustawodawcę mechanizm wykonywania nadzoru nad outsourcingiem usług bankowych będzie skuteczny dla zapewnienia bezpieczeństwa środków pieniężnych powierzonych przez klientów bankom.

Trzy pytania do Marcina Baryckiego, rzecznika patentowego Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna

Co grozi przedsiębiorcy za naruszenie praw do chronionych wzorów przemysłowych?
Przedsiębiorcy, dążąc do zdobycia klientów, przyciągają ich uwagę także wyglądem oferowanych towarów. Dlatego zarówno wzór przemysłowy (nowa i posiadająca indywidualny charakter postać wytworu lub jego części, np. zewnętrzne postacie odzieży, zabawek czy kosmetyków), jak i wzór użytkowy (nowe i użyteczne rozwiązanie o charakterze technicznym, np. oryginalne zamknięcie butelek lub wzór kołnierza ochronnego dla zwierząt) korzystają z ochrony przewidzianej w ustawie – Prawo własności przemysłowej oraz w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Producent, który chce wytwarzać towary, wykorzystując chronione wzory, powinien zapewnić legalność produkcji towarów w drodze uzyskania praw wyłącznych do wzoru albo poprzez zawarcie odpowiedniej umowy licencji z osobą uprawnioną. Jej brak może skutkować decyzją sądu, który na wniosek osoby uprawnionej może zdecydować np. o zniszczeniu towaru. Efekt łatwo sobie wyobrazić. Jest nim – eliminacja z rynku!

Czy sprzedawca, który oferuje towary bezprawnie produkowane według zastrzeżonych wzorów, odpowiada tak samo jak producent?
Sprzedawca jako niezależny od producenta przedsiębiorca ponosi ryzyko prawne i gospodarcze swojej działalności. Fakt działania w granicach umownych w relacji z producentem nie wyłącza odpowiedzialności sprzedawcy za naruszenie praw własności intelektualnej osób trzecich do wzoru. Odpowiedzialność sprzedawcy za naruszenie praw do wzoru jest oparta na zasadzie ryzyka i jest niezależna od winy. Zatem sprzedawca będzie ponosił odpowiedzialność za naruszenie praw do wzoru, nawet jeżeli działał w zaufaniu do producenta zapewniającego go o legalności produkcji.

W jaki sposób sprzedawcy mogą się zabezpieczyć przed takimi sytuacjami?
Producent, sprzedając towar obciążony prawem osoby trzeciej do wzoru, dostarcza sprzedawcy towar z wadą prawną. W interesie sprzedawcy leży zawarcie w umowie z producentem postanowień regulujących korzystnie dla sprzedawcy odpowiedzialność producenta w przedmiocie naruszenia praw własności intelektualnej osób trzecich. Producent, gwarantując, że sprzedaż towarów nie naruszy praw osób trzecich, co prawda nie zwolni sprzedawcy z bezpośredniej odpowiedzialności względem osób uprawnionych do wzoru, ale przejmie na siebie odpowiedzialność w tym zakresie. Nałożenie na producenta obowiązku zapłaty odpowiednich kar umownych ułatwi sprzedawcy dochodzenie odszkodowania od producenta.

Jaki wpływ na rozwój gminy mają jej mieszkańcy?

W jaki sposób mieszkańcy wspólnoty samorządowej mogą wpływać na decyzje i kierunki działalności władz samorządu? Czy mogą występować z projektami aktów prawa samorządowego? W jaki sposób członkowie wspólnoty mogą kwestionować decyzje władz lokalnych?

Oddziaływanie lokalnej społeczności samorządowej na działania władz gminy i tym samym kierunki jej rozwoju nie sprowadza się jedynie do uczestnictwa w wyborach do rady gminy, organów wykonawczych, czy uczestnictwie w referendum gminnym. Mieszkańcy każdej gminy dysponują bowiem kilkoma innymi środkami, którymi mogą realnie wpływać na poczynania wybranych przez siebie przedstawicieli.
W pierwszej kolejności wspomnieć trzeba o zasadniczym uprawnieniu mieszkańców, jakim jest prawo do informacji o działaniach władz samorządowych. Prawo to wynika z naczelnej w odniesieniu do obywateli zasady działania władzy publicznej, jaką jest jawność życia publicznego.
W ramach prawa do informacji o działaniach organów gminy mieszkańcy mogą być obecni podczas obrad rady gminy oraz na posiedzeniach komisji działających w ramach rady gminy. Zarówno na sesjach rady gminy, jak i w trakcie posiedzeń komisji mieszkańcy mogą zabierać głos w tzw. wolnych wnioskach, aczkolwiek zasady udzielania głosu osobom niebędącym radnymi powinny wynikać ze statutu gminy.
Niezmiernie istotnym uprawnieniem urzeczywistniającym prawo do informacji mieszkańców jako członków wspólnoty samorządowej jest dostęp do dokumentów wynikających z wykonywania zadań publicznych, w tym protokołów posiedzeń organów gminy i komisji rady gminy. Stanowi o tym wprost norma art. 11 a ust. 2 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym. W ramach wspomnianego uprawnienia, mieszkańcy mogą korzystać nie tylko z zasobów ujawnionych w Biuletynie Informacji Publicznej danej gminy. Mogą również wnioskować do organów gminy, zarówno stanowiącego, jak i wykonawczego (wójta, burmistrza, prezydenta miasta) o kopie określonych, związanych z wykonywaniem zadań publicznych dokumentów. Warto w tym kontekście wspomnieć również o prawie mieszkańców do informacji o zasadniczych kierunkach polityki gospodarczej i społecznej wspólnoty, w której zamieszkują. Zgodnie z art. 61 ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym, wójt (burmistrz, prezydent miasta) informuje mieszkańców gminy o założeniach projektu budżetu, kierunkach polityki społecznej i gospodarczej oraz wykorzystywaniu środków budżetowych. Ważnym uprawnieniem mieszkańców, dzięki któremu mogą realnie wpływać na kierunki rozwoju swojego samorządu, jest prawo do kierowania postulatów radnym gminy. Radni zgodnie z dyrektywą normy art. 23 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym winni postulaty te kierować do rozpatrzenia organom gminy z tym jednak zastrzeżeniem, że nie są związani instrukcjami wyborców.
Dość szeroki wachlarz środków dialogu pomiędzy mieszkańcami a ich przedstawicielami w gminie doznaje niestety pewnych ograniczeń. Chodzi mianowicie o brak – w świetle obowiązujących przepisów – inicjatywy uchwałodawczej członków wspólnoty lokalnej. W konsekwencji, jak podnosi się w orzecznictwie sądowym, mieszkańcy nie dysponują prawem wnoszenia do organów gminy, czy w kontakcie z radnymi projektów aktów prawa miejscowego. Wydaje się, że brak prawa mieszkańców gminy do proponowania gminnym decydentom konkretnych rozwiązań legislacyjnych nie jest rozwiązaniem dobrym i warto zastanowić się nad nowelizacją ustawy w tym zakresie. Oddolne inicjatywy uchwałodawcze niewątpliwie miałyby korzystny wpływ na dynamikę rozwoju konkretnej gminy i rozwiązywanie jej bieżących problemów.
Członkowie lokalnej społeczności gminnej wyposażeni zostali również przez ustawodawcę w środki prawne wpływania na poczynienia władz samorządowych. Chodzi mianowicie o instrument, o którym mowa w art. 101 ustawy o samorządzie gminnym. Na zasadzie powołanej normy, każdy mieszkaniec, którego interes prawny lub uprawnienie zostały naruszone uchwałą lub zarządzeniem organów gminy w sprawie z zakresu administracji publicznej może organ naruszający wezwać do usunięcia naruszenia. W przypadku natomiast braku pozytywnej reakcji ze strony władz lokalnych, mieszkaniec może uchwałę, która jego prawa lub interesy prawne narusza, zaskarżyć do sądu administracyjnego. Skutkiem złożenia i rozpoznania skargi może być nawet sądowe orzeczenie o nieważności zaskarżonego aktu wydanego przez dany organ gminny, który dokonał naruszenia praw, bądź interesów prawnych obywatela.

Banki pod pręgierz

12 maja zacznie obowiązywać w Polsce unijna dyrektywa w sprawie kredytów konsumenckich, której celem jest zbudowanie jednolitego rynku kredytów konsumenckich dzięki wprowadzeniu wspólnych standardów oraz jednakowych wymagań na całym obszarze UE. Warto zastanowić się nad jej skutkami dla naszego sektora bankowego.

Banki działające w Polsce będą musiały stosować się np. do szerokich obowiązków informacyjnych, obowiązkowo badać zdolność kredytową klientów, kredytobiorca dostanie możliwość odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni po jej podpisaniu i będzie miał prawo do przedterminowej spłaty kredytu. W całej UE wprowadzony zostanie wzór obliczania rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz powstaną bazy danych o kredytobiorcach.

Celem nowych regulacji jest, jak widać, nie tyle ochrona interesów
Konsumentów
, co raczej wspieranie zdrowej konkurencji banków na unijnym rynku kredytowym. Podstawowym zadaniem banków będzie zatem przygotowanie strategii wobec wzmożonej akcji marketingowej konkurentów z innych państw członkowskich.

Niewątpliwie dyrektywa znacznie zwiększy obowiązki banków oraz obciążenia sektora finansowego. Objawi się to wzrostem biurokracji i wydłużeniem procedury udzielania kredytów z powodu zwiększenia obowiązków informacyjnych. Może to więc spowodować wzrost kosztów związanych z udzielaniem kredytów konsumenckich. Istnieje też obawa, że liczba otrzymywanych przez konsumentów danych może doprowadzić do braku czytelności oferty kredytowej, a w dłuższej perspektywie ograniczać różnorodność form finansowania oraz spowodować perturbacje na rynku sprzedaży ratalnej. Na przeszkodzie realizacji założeń dyrektywy będą też stały bariery językowe bądź niejednolite rozwiązania prawne i ekonomiczne poszczególnych państw. Wydaje się, że niezbędne będzie również ujednolicenie procedur wymiany informacji 1 zakresu zbieranych danych o kredytobiorcach.

Reasumując, nowa dyrektywa wymaga szeroko zakrojonych przygotowań ze strony zarówno samego sektora finansowego, jak i podmiotów z nim współpracujących, opracowania nowych procedur, wzorów umów i innych dokumentów, a także przeprowadzenia nowych kalkulacji ekonomicznych. Banki czeka więc ogrom nowych zadań i związanego z nimi różnego rodzaju ryzyka.

Kiedy można zaliczyć opłatę prolongacyjną do kosztów?

Opinia prawna

Kiedy można zaliczyć opłatę prolongacyjną do kosztów

 

Zwróciłem się z wnioskiem o rozłożenie zaległości podatkowej na raty. Organ podatkowy wyraził zgodę, ustalając opłatą prolongacyjną. Czy mogę tę opłatę zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów?

 

Kosztami uzyskania przychodów są wydatki, które zostały poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów imiennie wskazanych w obu powyższych aktach prawnych. Przepisy określają warunki, które spełniać musi także opłata prolongacyjną, by mogła stanowić koszt uzyskania przychodów. Ze wskazanych przesłanek fakt występowania w kręgu wydatków nie stanowiących kosztu uzyskania przychodów jest kryterium obiektywnym i łatwo weryfikowalnym. Regulacje zawarte w ustawach nie wyłączają odgórnie opłaty prolongacyjnej z katalogu wydatków, które mogą być uznane za koszty podatkowe. Wskazując na odrębność instytucji opłaty prolongacyjnej, organy podatkowe słusznie opowiadają się za niezasadnością utożsamiania jej z odsetkami za zwłokę z tytułu nieterminowych wpłat należności budżetowych i innych należności, do których stosuję się przepisy Ordynacji podatkowej. Te wskazane są w ustawach jako nie stanowiące kosztów uzyskania przychodów. Pozostaje rozstrzygnięcie kwestii, czy rozłożenie na raty zaległości podatkowej, z czym wiąże się zaplata opłaty prolongacyjnej, przekłada się na osiągane przychody. Mimo braku bezpośredniej relacji między tymi czynnikami, zasadne jest zaliczenie tej opłaty do kosztów uzyskania przychodów. Słusznie wskazuje się, iż rozłożenie na raty obciążeń publicznoprawnych często pozwala podatnikowi nadal funkcjonować, a tym samym osiągać dochody. Zatem istnienie powiązania między wydatkiem a uzyskanym przychodem zostaje zachowana.

 

Podstawa prawna Art. 22 ust. 1 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 14, póz. 176 z późn. zm.). Art. 15 ust. 1 z 15 lutego lipca 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 54. póz. 654 z późn. zm.).

Firmy już znają zagrożenie

Trudno jednoznacznie stwierdzić, jaka jest przyczyna większej aktywności UOKiK i coraz wyższych kar nakładanych na przedsiębiorców.

Nie sądzę, by wynikało to z gorszego przestrzegania prawa przez firmy. To raczej skutek poprawy wykrywalności złych praktyk przez urząd oraz dobrej jego organizacji. Z każdym rokiem UOKiK jest coraz bardziej świadomy swojej roli i coraz śmielej prowadzi akcje.

Należy pamiętać, że jego zadaniem jest nie tylko karanie, ale też prewencja oraz edukacja. Dzięki temu coraz więcej przedsiębiorców zdaje sobie sprawę, że łamiąc prawo, narażają się na dotkliwe represje finansowe.

Od każdej decyzji prezesa UOKiK firmy mogą odwołać się do sądu. Warto to robić, gdyż dzięki temu zapłatę kary można odwlec nawet o kilka lat. A wygrana jest możliwa i wielu firmom udaje się uratować.