Współpraca regionalna szansą dla rozwoju polsko – ukraińskiej współpracy gospodarczej

W dniu 12.01.2010 r. w siedzibie Ambasady Ukrainy w Warszawie odbyła się konferencja pt.: „Współpraca regionalna szansą dla rozwoju polsko – ukraińskiej współpracy”. Organizatorami wydarzenia była Misja Handlowo – Gospodarcza Ambasady Ukrainy w RP oraz Ukraińskie Centrum Ekonomiczne w Rzeczypospolitej Polskiej.

Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy zabrała istotny głos w dyskusji, przygotowując prelekcję na temat praktycznych aspektów prawnych prowadzenia działalności na Ukrainie przez polskich przedsiębiorców. Wystąpiliśmy wśród znamienitych prelegentów, w tym m.in. Ambasadora Ukrainy w RP – Aleksandra Motyka, przedstawiciela Ministerstwa Gospodarki – Renaty Iwaniuk, reprezentanta KUKE S.A. – Agnieszki Żółtowskiej oraz Kredobank PKO BP Group – Krzysztofa Watały. Partner w Kancelarii Chałas i Wspólnicy przedstawił polskim przedsiębiorcom istotne aspekty prawne dotyczące ekspansji na rynek ukraiński. Ze względu na fakt funkcjonowania oddziału Kancelarii w Kijowie, nasz głos w konferencji wniósł znaczący wkład w rozwój polsko – ukraińskiej współpracy gospodarczej.

Konferencja odegrała kluczową rolę w konsekwentnym budowaniu pozytywnych relacji gospodarczych Polski i Ukrainy. Spotkanie było doskonałą okazją dla uczestników do zdobycia dodatkowej wiedzy. Jest to kolejny krok Kancelarii w realizacji idei Partnerstwa Wschodniego oraz pomocy polskim przedsiębiorcom na tym trudnym a zarazem bardzo perspektywicznym rynku.

Podatnicy płacą podwójnie

Widać, że reforma tworzenia prawa ciągle nie jest wdrożona mimo sporych wydatków.

W RCL jest zatrudnionych wielu prawników, którzy otrzymują niemałe wynagrodzenia, ale nie wykonują swojego podstawowego zadania, jakim jest opracowywanie projektów ustaw. Pieniądze podatników są więc wydawane podwójnie, ponieważ trzeba też opłacać ministerialnych urzędników piszących projekty. To marnotrawienie środków publicznych jest dość przerażające w sytuacji kryzysowej, gdy inni muszą ograniczać koszty. A poprawy jakości prawa nie widać.

Interpretacje doręczone, ale ich treść jest niewiadoma

Uchwała pełnego składu Izby Finansowej Naczelnego Sądu Administracyjnego (uchwała z 14 grudnia 2009 roku, sygn. II FPS 7/09), mająca za przedmiot zagadnienie terminu na wydanie interpretacji przepisów prawa podatkowego podważyła zaufanie przedsiębiorców do tej instytucji. Zgodnie z ustnym uzasadnieniem tej uchwały – termin „wydanie”, należy rozumieć jako sporządzenie na piśmie informacji o stosowaniu prawa oraz jej podpisanie. W kontekście poprzedniej uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2008 roku (uchwała z 4 listopada 2008 roku, sygn. I FPS 2/08), w której pojęcie wydania interpretacji zawierało również jej doręczenie, a która miała zastosowanie zarówno do stanu prawnego sprzed 1 lipca 2007 roku, jak i po tej dacie (zmienione zostały wówczas przepisy dotyczące interpretacji podatkowych – organy przed tą datą udzielały, po tej dacie wydają interpretacje przepisów prawa podatkowego) obecna uchwała zdecydowanie pogarsza sytuację podatników. W konsekwencji powoduje to brak pewności prawa, co jest okolicznością wyjątkowo niekorzystną w odniesieniu do zagadnień podatkowych i para podatkowych.
Przedmiotowa instytucja to wzorcowy przykład instrumentu służącego zachowaniu pewności obrotu gospodarczego w kontekście spełnienia wymogów w zakresie podatków, opłat i danin innego typu (służy on nie tylko celom interpretacji przepisów prawa podatkowego sensu stricto ale i largo – składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, wypłaty z zysku spółek Skarbu Państwa). Jest więc narzędziem, którym posługują się przedsiębiorcy dla optymalizowania ryzyka prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej w szerokim zakresie. Wydanie omawianej uchwały, niejako pozbawia tę instytucję charakteru ochronnego. W odniesieniu do przedsiębiorców organy podatkowe mogą bowiem w tej chwili dowolnie operować terminem sporządzenia i podpisania interpretacji.
Brak pisemnego uzasadnienia omawianej uchwały, po zapoznaniu się z którym będzie można stworzyć pełny obraz interpretacji przepisów dokonanej przez Sąd, pozwala de facto w chwili obecnej odnieść się jedynie do zagadnień będących niejako na pograniczu rozpatrywanego zagadnienia. W związku z powyższym, rozważania w kontekście obecnej uchwały, odniesione zostaną jedynie do wybranych aspektów o charakterze czysto teoretycznym.
Charakter przepisów Ordynacji podatkowej, określających termin na wydanie interpretacji pozwala na uznanie, że mamy do czynienia z przepisem o charakterze wybitnie proceduralnym. Pomimo faktu, że Rozdział 1a Działu I Ordynacji podatkowej, zawierający przepisy dotyczące tej instytucji, umiejscowiony został w części materialno-prawnej aktu prawnego, daleko jest do kategorycznego stwierdzenia, że brak w tym miejscu jest przepisów o charakterze proceduralnym. Tezy tej nie uzasadnia również okoliczność braku odniesienia do części proceduralnej omawianego aktu prawnego – nie wszystkie wszakże odniesienia zostały wprost w Ordynacji podatkowej ujęte (choćby kwestia liczenia terminu trzymiesięcznego – art. 12 ustawy). Również słownikowa definicja słowa wydanie, szczegółowo opisana w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2008 roku, prowadzi do wniosku że termin ten nie odnosi się jedynie do sporządzenia i podpisania takiej interpretacji, ale również do jej doręczenia. Warto również zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt zagadnienia. Otóż, jednym z argumentów zarówno organów podatkowych, jak również części orzecznictwa jest stwierdzenie, że wydanie – w rozumieniu doręczenie – może być skutecznie utrudniane przez wnioskodawcę powodując stan niepewności prawnej. W praktyce daleko utrudnione może być dotrzymanie trzymiesięcznego terminu wydania interpretacji. Jednak założenie to wydaje się być z praktycznego punktu widzenia błędne, a to z tego powodu, że istnieją możliwości badania, w jakich okolicznościach nastąpił brak wydania (doręczenia) interpretacji. Co więcej, przepisy dotyczące terminu na wydanie interpretacji odsyłają do przepisów proceduralnych określających zasady dotyczące terminów. Zgodnie z odesłaniem, do terminu wydania interpretacji nie wlicza się m.in. okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo z przyczyn niezależnych od organu. Inaczej mówiąc, na etapie badania sprawy przez sąd administracyjny, istnieje możliwość weryfikacji czy brak doręczenia interpretacji spowodowany był zaniedbaniem ze strony organu, czy działaniem wnioskodawcy w celu utrudnienia jej doręczenia. Reasumując, możliwe jest więc „uchylenie” się przez organ od skutków „żonglowania” terminem doręczenia przez wnioskodawcę.
Podsumowując, wydanie przedmiotowej uchwały, faktycznie doprowadzi do ujednolicenia orzecznictwa sądów administracyjnych w zakresie terminu na wydanie interpretacji prawa podatkowego. Jednocześnie, dla podatników znacząco ujęty zostanie charakter ochronny tej instytucji, która jak wskazuje kilkuletnia praktyka, jest bardzo dobrym, powszechnie stosowanym rozwiązaniem.

Mecenas Jarosław Chałas Menedżerem Roku!

Miesięcznik ekonomiczny Home & Market już po raz czternasty opublikował skład Walnego Zgromadzenia Zarządu Polskiej Gospodarki.
Spośród najlepiej zarządzanych firm Kolegium Redakcyjne powołuje 20 najlepszych menadżerów reprezentujących tzw. Walne Zgromadzenie. Jest ono elitarną listą osobowości, które dzięki swojej pracy i zaangażowaniu, wizjonerstwu i przedsiębiorczości zasługują na wyróżnienie. Wśród nagrodzonych, obok Jana Krzysztofa Bieleckiego – prezesa zarządu i CEO Banku PEKAO S.A oraz Andrzeja Klesyka – prezesa zarządu PZU znalazł się Mec. Jarosław Chałas, Partner Zarządzający Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.

Zapytany o największy sukces w dorobku zawodowym, mecenas Jarosław Chałas stawia na pierwszym miejscu stworzenie – w ciągu piętnastu lat istnienia Kancelarii – jednej z największych firm prawniczych w Polsce o powszechnie rozpoznawanym brendzie i uznanej pozycji. Dodaje również: – Uczestnictwo ekspertów Kancelarii w szeregu niezmiernie istotnych dla Polski i przedsiębiorców inicjatywach, akcjach i wydarzeniach o zasięgu europejskim sprawia ogromną satysfakcję.

Kolejna nagroda podnosi prestiż jak również zobowiązuje do dalszej wytężonej pracy oraz intensyfikacji działań Kancelarii w szeregu niezmiernie istotnych dla Polski i przedsiębiorców inicjatywach, akcjach i wydarzeniach o zasięgu europejskim. Powoduje również, że rodzą się następne ambicje, plany i zamierzenia wymagające dalszego rozwoju, a co za tym idzie – udoskonalania oraz wdrażania innowacyjnych pomysłów i oryginalnych rozwiązań.


Jak można skutecznie potrącić karę umowną z wynagrodzenia kontrahenta

Przepisy kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące potrącenia wierzytelności są nieprecyzyjne. Zgodnie z art. 498 k.c. potrącenie wierzytelności dotyczyć może tylko wierzytelności wymagalnych. Roszczenie z tytułu kary umownej jest zobowiązaniem bezterminowym, wobec czego na podstawie art. 455 k.c. staje się wymagalne dopiero po wezwaniu dłużnika do zapłaty. Na podstawie tych przepisów niektóre sądy przyjmują, że potrącenie kary umownej musi być poprzedzone osobnym wezwaniem do zapłaty, natomiast oświadczenie o potrąceniu powinno być skierowane do kontrahenta dopiero po bezskutecznym upływie wyznaczonego mu uprzednio terminu. Przy takim założeniu oświadczenie o potrąceniu skierowane do kontrahenta wcześniej nie wywoła żadnego skutku prawnego. Stanowisko sądów w tym zakresie jest co najmniej kontrowersyjne. Można więc oczekiwać, że w razie wniesienia apelacji sąd II instancji nie podzieli tego poglądu i przekaże sprawę do ponownego rozpoznania. Problem tylko w tym, że postępowanie sądowe będzie trwać wiele miesięcy (albo nawet lat), a po uzyskaniu korzystnego wyroku sądu 1 instancji kontrahent będzie miał możliwość skorzystania z przewidzianej w art. 479193 kodeksu postępowania cywilnego instytucji zabezpieczenia roszczenia na podstawie samego wyroku (np. poprzez zajęcie rachunku bankowego na czas trwania procesu). Dlatego też w przypadku potrącania z wynagrodzenia kontrahenta kary umownej (to samo dotyczy również przysługującego od kontrahenta odszkodowania) znacznie bezpieczniej jest uwzględnić opisaną wyżej rygorystyczną wykładnię prezentowaną przez niektóre sądy i przed dokonaniem potrącenia skierować do kontrahenta osobne wezwanie, z zakreśleniem terminu do zapłaty kary umownej. W takim przypadku nie powinno być żadnych wątpliwości co do zachowania prawidłowej procedury potrącenia i jego skuteczności (oczywiście pod warunkiem że rzeczywiście zaistniały przestanki naliczenia kary umownej).