Chałas i Wspólnicy partnerem Forum Inwestycyjnego w Ługańsku

Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy jest partnerem Forum Inwestycyjnego, które odbędzie się w dn. 11-13 października 2012 r. w Ługańsku na Ukrainie. Wydarzenie ma na celu zachęcenie zagranicznych przedsiębiorców do inwestowania w Obwodzie Ługańskim. W forum wezmą udział eksperci Kancelarii, którzy wygłoszą prelekcje w ramach panelu dyskusyjnego poświęconego prawnym aspektom prowadzenia działalności gospodarczej na terytorium Ukrainy przez firmy zagraniczne. Jednym z prelegentów będzie dr Maksym Ferenc, koordynator Ukrainian Desk w Chałas i Wspólnicy. Swoje wystąpienie pt. ”Regulacje prawne działalności inwestycyjnej na Ukrainie” poświęci ogólnej charakterystyce ukraińskiego otoczenia gospodarczego, zmianom w ustawodawstwie oraz przepisach podatkowych. Szczególny nacisk położy na omówienie regulacji prawnych związanych z inwestowaniem na Ukrainie oraz propozycje pozwalające uniknąć ryzyka przy realizacji inwestycji i prowadzeniu działalności gospodarczej na rynku ukraińskim.
Tradycyjnie forum gościć będzie przedstawicieli władzy państwowej, postacie świata polityki, uznanych ekspertów, inwestorów oraz przedsiębiorców z Ukrainy i krajów sąsiedzkich. W ramach wydarzenia zaplanowano posiedzenia plenarne, dyskusyjne panele tematyczne, prezentację planowanych projektów, wizytację przedsiębiorstw oraz rozmowy dwustronne.
Organizatorami forum są: Regionalna Agencja Promocji Inwestycji, Obwodowa Administracja Państwowa Miasta Ługańsk oraz Obwodowa Rada Miasta Ługańsk. Oficjalny serwis wydarzenia: www.invest-in-ukraine.net

Jak ogłosić upadłość firmy?

Prowadzenie działalności gospodarczej zawsze obarczone jest ryzykiem, nawet jeśli firma prosperuje na rynku bez zarzutu. Dlatego warto uzbroić się w podstawową wiedzę z zakresu postępowania upadłościowego, aby jako wierzyciel w porę zawalczyć o należne świadczenie. Kto może ogłosić upadłość?
Upadłość ogłosić może każdy przedsiębiorca, jak również spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i spółki akcyjne nieprowadzące działalności gospodarczej oraz osoby fizyczne będące-wspólnikami osobowych spółek handlowych, które ponoszą odpowiedzialność finansową za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem. Mogą ją również ogłosić wspólnicy spółki partnerskiej. Ponadto należy wskazać, iż nie tylko podmioty występujące w charakterze dłużników mogą złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości, takie prawo przysługuje również wierzycielom. Odrębnym zagadnieniem jest ogłoszenie upadłości osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej tzw. upadłość konsumencka. Podstawy ogłoszenia upadłości
Upadłość ogłasza się wobec przedsiębiorcy, który stał się niewypłacalny, czyli zaprzestał wykonywania wymagalnych zobowiązać pieniężnych, bądź w przypadku dłużników będących osobą prawna, gdy jego zobowiązania przekroczą wartość jego majątku, nawet wówczas, gdy na bieżąco te zobowiązania wykonuje. Niemniej jednak należy pamiętać, iż w przypadku, gdy opóźnienie w wykonaniu zobowiązań nie przekracza 3 miesięcy, a suma niewykonanych zobowiązań nie przekracza 10 proc. wartości bilansowej przedsiębiorstwa dłużnika, zgodnie z art. 12 ustawy prawo upadłościowe i naprawcze (u.p.u.n.) sąd może oddalić taki wniosek Od czego zacząć?
Należy złożyć wniosek do wydziału gospodarczego sądu rejonowego właściwego dla miejsca prowadzenia zakładu głównego przedsiębiorstwa. Jeżeli dłużnik nie prowadzi przedsiębiorstwa w Polsce, właściwy jest sąd miejsca zamieszkania albo jego siedziby, a gdy zawodzi również to kryterium, właściwy jest sąd, w którego obszarze znajduje się majątek dłużnika. Oplata od wniosku wynosi 1000,00 zł i nie można wnosić o zwolnienie z jej uiszczenia. Dłużnik winien złożyć wniosek do sądu w terminie 2 tygodni od dnia, w którym ziściły się przesłanki generujące powstanie stanu upadłości. Formalne wymogi wniosku zostały sprecyzowane w art. 22 u.p.u.n. W przypadku, gdy wniosek o ogłoszenie upadłości składa wierzyciel, należy pamiętać o złożeniu wniosku o zabezpieczenie majątku dłużnika, bowiem o ile w przypadku wniosku o ogłoszenie upadłości składanego przez dłużnika sąd podejmuje czynności zabezpieczające z urzędu, to w przypadku wniosku pochodzącego od wierzyciela zgodnie z art. 36 u.p.u.n. niezbędne jest zgłoszenie żądania w tym przedmiocie. Układ czy likwidacja? Postępowanie upadłościowe może zostać zakończone w drodze układu. Sąd może zezwolić na takie rozwiązanie w przypadku, gdy zajdzie prawdopodobieństwo, że utrzymanie przedsiębiorstwa pozwoli na zaspokojenie wierzycieli w wyższym stopniu, niż likwidacja. Do wniosku o ogłoszenie upadłości dołącza się w takim przypadku propozycje układowe. Upadłemu przyznany jest zarząd własny nad swoim majątkiem, sprawowany pod czujnym okiem nadzorcy sądowego, którego zgoda jest konieczna do dokonywania czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu. Upadłość likwidacyjna prowadzona jest, gdy dotychczasowe działanie dłużnika nie daje podstaw dla jego wiarygodności i rzetelności w wykonaniu układu, a także, gdy przedsiębiorstwa nie da się już uratować. W przypadku upadłości likwidacyjnej dłużnik traci prawo do zarządzania swoim majątkiem na rzecz syndyka, który przygotowuje spis inwentarza i plan likwidacji przedsiębiorstwa. Upadły zobowiązany jest do wydania syndykowi dokumentów i udzieleniu wszelkich informacji na temat swojego majątku. Orzeczenie sądu Sąd orzeka o ogłoszeniu upadłości w drodze postanowienia. Zażalenie przysługuje jedynie upadłemu. Jeśli jednak sąd oddalił wniosek o ogłoszenie upadłości, prawo zaskarżenia ma tylko wnioskodawca. Termin do wniesienia zażalenia jest tygodniowy i biegnie od dnia doręczenia postanowienia, gdy wydane ono zostało na posiedzeniu niejawnym lub też od doręczenia postanowienia wraz z uzasadnieniem na wniosek złożony w terminie 7 dni od ogłoszenia postanowienia po przeprowadzeniu rozprawy. Postanowienie jest skuteczne z chwilą jego wydania i podlega wykonaniu. Skutki wydania postanowienia o upadłości
Z chwilą ogłoszenia upadłości masą upadłości staje się zarówno majątek dłużnika posiadany przez niego w tym czasie, jak i majątek nabyty w toku postępowania upadłościowego. Dochodzenie wszelkich roszczeń w stosunku do dłużnika dopuszczalne jest jedynie w trybie postępowania upadłościowego poprzez zgłoszenie wierzytelności. Zobowiązania pieniężne upadłego, których termin płatności jeszcze nie nastąpił, stają się wymagalne z dniem ogłoszenia upadłości, natomiast zobowiązania majątkowe niepieniężne zmieniają się w pieniężne i z tym dniem stają się płatne, nawet, jeśli termin ich wykonania jeszcze nie nastąpił. Wygasają jednak umowy zlecenia lub komisu, w których upadły był dającym zlecenie lub komitentem, a także umowy o zarządzanie papierami wartościowymi upadłego i umowy agencyjne. W przypadku układu upadłościowego upadły nie może spełniać świadczeń nieobjętych układem. W czasie trwania postępowania wierzyciel, bez zgody rady wierzycieli, nie może wypowiedzieć m.in. umowy najmu lub dzierżawy nieruchomości, w których prowadzone jest przedsiębiorstwo upadłego umów leasingu, ubezpieczeń majątkowych, czy umów rachunku bankowego. Warto podkreślić, że do masy upadłości wchodzi spadek, który uważa się za przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza oraz wspólny majątek małżonków, przy czym ich ustawowa wspólność majątkowa ustaje z dniem ogłoszenia upadłości. Kto za to płaci? Art. 231 p.u.n. nakłada obowiązek ponoszenia kosztów postępowania na dłużnika, stanowiąc, że pokrywane są one z masy upadłości, stąd tez niejednokrotnie, gdy majątek niewypłacalnego dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania, sąd jest zmuszony oddalić złożony w tym przedmiocie wniosek. Sędzia – komisarz może w razie potrzeby zobowiązać wierzycieli mających największe wierzytelności do wpłacenia zaliczki na poczet kosztów postępowania.

Członkowstwo w organach spółki nie wyklucza statusu pracowniczego

Przez wiele lat możliwość kształtowania relacji pomiędzy spółką handlową a członkami jej organów na podstawie stosunku pracy wzbudzała wiele wątpliwości. Nie brakowało głosów, że takiej możliwości nie ma. Koronnym zarzutem było twierdzenie, że przykładowo członek zarządu nie może wydawać sobie sam poleceń, a więc brakuje elementu podporządkowania, typowego dla stosunku pracy.
Sąd Najwyższy, Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych wielokrotnie zajmował się tą kwestią (II PK 276/2004, I UK 162/2008, II UKN 394/98, II UK 33/10). Za każdym razem wskazywał na błędne założenia leżące u podstaw zakreślonych wątpliwości, które musiały doprowadzić do nieprawidłowego wniosku. Należy podkreślić, że wskazane stanowisko judykatury zasługuje na pełną aprobatę. Po pierwsze, zarzut braku podporządkowania, mający rzekomo decydować o wykluczeniu możliwości istnienia stosunku pracy, jest nieprawidłowy. Cecha podporządkowania, choć istotna, nie jest jedyną cechą stosunku pracy. Nawet jej brak nie powoduje, że nie mamy do czynienia ze stosunkiem pracy. Ustawodawca w art. 22 § 1 Kodeksu pracy zaliczył do immanentnych cech stosunku pracy także wykonywanie pracy na rzecz pracodawcy w miejscu i czasie wyznaczonym przez niego oraz wynagradzanie pracy. Dlatego należy stać na stanowisku, że to, czy mamy do czynienia ze stosunkiem pracy, wymaga w każdym indywidualnym przypadku zbadania, czy dany stosunek wykazuje również inne cechy umowy o pracę. W razie kwestionowania istnienia jednej z cech stosunku pracy, konieczne jest rozważenie, czy kwestionowaną cechę stosunku pracy nie należy rozpatrywać w szerszym kontekście. Stosunki pracy cechuje odformalizowanie, co z kolei rodzi konieczność badania, w jakich okolicznościach praca jest faktycznie wykonywana. Nie jest właściwe związanie zbyt daleko idących konsekwencji prawnych z wadliwościami o formalnej strukturze czynności dotyczących nawiązania stosunku pracy. (wyrok I UK 162/08). Sąd Najwyższy bardzo słusznie wskazał, że już samo odwołanie się do podporządkowania, jako cechy definiującej umowę o pracę, jest o tyle błędne, że od noweli z 2 lutego 1996 r. Kodeks pracy nie posługuje się terminem podporządkowania, lecz określeniem „pracy pod kierownictwem pracodawcy”. Jest to o tyle istotne, że pojęcia: „podporządkowania” i „kierownictwa” nie są ze sobą tożsame. Kierownictwo nie musi oznaczać bieżącego wydawania poleceń, a do jego spełnienia wystarczy ogólniejsza zależność ekonomiczna. Termin podporządkowania w stosunku pracy nie jest niezmiennym pojęciem. Co innego oznaczał na początku XX wieku, a co innego w wieku XXI. Prawo, będące z założenia spóźnione do zjawisk, które reguluje, musi być interpretowane również przez pryzmat zmieniających się warunków społecznych i rynkowych. Ciężko mówić dzisiaj o tradycjonalistycznym rozumieniu podporządkowania. Dzisiejsze, nazywane jest podporządkowaniem autonomicznym, gdzie bieżące wydawanie poleceń przez przełożonego zastąpione zostaje przez wyznaczanie zadań do wykonania i rozliczanie z ich wykonania. Po drugie, błąd prowadzący do wykluczenia stosunku pracy pomiędzy przykładowo członkami zarządów a spółkami kapitałowymi, polega na mylnym utożsamianiu ról, zbiegających się w tych samych podmiotach. Chodzi o pojęcia: „osoby” lub „organu zarządzającego jednostką” albo „osobę wyznaczoną do podejmowania czynności w sprawach z zakresu prawa pracy w imieniu pracodawcy” (art. 31 § 1 k.p.), „pracodawcę” (art. 3 k.p.), „zarząd”. Tymczasem funkcje te wymagają rozdzielenia. Niezbędne jest również rozdzielenie dwóch odrębnych reżimów prawnych: prawa pracy i prawa handlowego. Jak podkreśla SN, nie można dokonywać oceny działań jednych członków zarządu wobec innych członków zarządu w sprawach z zakresu prawa pracy za pomocą ksh, ale za pomocą kp. Członek zarządu dokonujący czynności z zakresu prawa pracy nie działa w imieniu zarządu, ale działa w imieniu pracodawcy. To również nie zarząd zatrudnia członka zarządu, ale spółka, czyli odrębny podmiot prawa – osoba prawna. Słusznie zauważył Sąd Najwyższy, że nie musi istnieć przeciwieństwo interesów pracodawcy i pracownika – wręcz przeciwnie, jest to wskazane. Dlatego przykładowo wspólnik znający sytuację spółki jest wręcz predestynowany do bycia pracownikiem. To samo można powiedzieć również o członku zarządu – jeśli interesy pracownika i pracodawcy są zbliżone, to ciężko wyobrazić sobie lepszego pracownika.