Czy czynności sprawdzające mogą być stosowane wielokrotnie w stosunku do jednego podatnika?

Czynności sprawdzające to odmienna od kontroli podatkowej procedura. W przeciwieństwie do kontroli podatkowej nie zmierzają bezpośrednio do wydania decyzji podatkowej orzekającej o prawach i obowiązkach podatnika, chociaż mogą prowadzić do wszczęcia samej kontroli podatkowej, jeżeli organ dokonując czynności sprawdzających natrafi na jakieś nieprawidłowości w rozliczeniach podatnika. Celem czynności sprawdzających jest co do zasady sprawdzenie terminowości składania deklaracji lub wpłacania zadeklarowanych podatków, sprawdzanie formalnej poprawności dokumentów, ustalenie stanu faktycznego w zakresie niezbędnym do stwierdzenia zgodności z przedstawionymi dokumentami. W ramach czynności sprawdzających może być przeprowadzona zasadność zwrotu podatku od towarów.
Jeżeli organ po przeprowadzonych czynnościach sprawdzających nie znajdzie żadnych uchybień w rozliczeniach podatnika, postępowanie sprawdzające kończy się bez wydania żadnego władczego rozstrzygnięcia (decyzji). Wobec braku rozstrzygnięcia sprawy co do istoty, w stosunku do podatnika, nie zaistniał stan powagi rzeczy osądzonej, zatem nie ma przeszkód, aby ponownie dokonać czynności sprawdzających nawet w tym samym zakresie co uprzednio. Takie działanie organu stałoby jednak w sprzeczności z zasadami ekonomiki procesowej. Jeżeli sprawa byłaby zakończona decyzją ostateczną, wszczynanie w tym samym zakresie czynności sprawdzających w stosunku do tego podatnika byłoby bezcelowe.

Szkolenia pracowników

Czy pracodawca może domagać się od pracownika zwrotu kosztów poniesionych na przekwalifikowanie pracownika, gdy ten w krótkim czasie po zmianie zawodu zmienił pracę? Podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej oraz Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 12 października 1993 r. w sprawie zasad i warunków podnoszenia kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych. Odpowiedź na powyższe pytanie uzależniona jest od tego, czy kształcenie pracownika (podnoszenie kwalifikacji) następuje w formach szkolnych czy też pozaszkolnych oraz od kwestii czy nauka, podjęta została przez pracownika na podstawie skierowania zakładu pracy (pracodawcy) lub bez takiego skierowania. Zgodnie z ww. rozporządzeniem pracownik skierowany przez pracodawcę do podjęcia nauki w formie szkolnej, który otrzymał od zakładu pracy świadczenia (m. in. w postaci pokrycia opłaty za naukę), i w trakcie nauki lub po jej ukończeniu w terminie określonym w umowie, jednakże nie dłuższym niż 3 lata: rozwiąże stosunek pracy za wypowiedzeniem lub pracodawca rozwiąże z pracownikiem stosunek pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika, , obowiązany jest do zwrotu kosztów poniesionych przez zakład pracy na jego naukę w wysokości proporcjonalnej do czasu pracy po ukończeniu nauki lub czasu pracy w czasie nauki, chyba że zakład pracy odstąpi od żądania zwrotu kosztów w części lub w całości. Tak więc w powyższej sytuacji pracodawca może domagać się od pracownika zwrotu kosztów przekwalifikowania, jednakże z zastrzeżeniem, iż zostały spełnione przesłanki wskazane powyżej. W przypadku zaś pracownika, który podjął naukę w formie szkolnej bez skierowania pracodawcy obowiązek zwrotu kosztów kształcenia, w razie rozwiązania stosunku pracy, uzależniony jest od zawarcia przez strony umowy i jej postanowień. W tym przypadku, jak wynika z uchwały Sądu Najwyższego z dnia 10.03.2005 r. (II PZP 2/2005), obowiązek zwrotu przez pracownika kosztów przekwalifikowania może zostać rozszerzony w umowie o sytuacje inne niż w wskazane w rozporządzeniu, a dotyczące przyczyn rozwiązania stosunku pracy. Z treści orzeczenia wynika również, iż okres, który pracownik zobowiązuje się przepracować u pracodawcy może być dłuższy niż 3 lata. Natomiast w razie podnoszenia przez pracownika kwalifikacji zawodowych w formach pozaszkolnych, na podstawie skierowania pracodawcy, zawarcie umowy z pracownikiem jest konieczne w przypadku, gdy zakład pracy uzależnia wydanie pracownikowi skierowania w celu kształcenia, dokształcania lub doskonalenia od zobowiązania się pracownika do przepracowania określonego czasu w zakładzie pracy po ukończeniu nauki, a w razie niedotrzymania zobowiązania do zwrotu części lub całości kosztów poniesionych na ten cel przez zakład pracy. Tym samym dopuszczalne jest zawarcie umowy, w której pracownik zobowiąże się do zwrotu kosztów szkolenia (przekwalifikowania) pozaszkolnego w razie wcześniejszego rozwiązania stosunku pracy. Warto zaznaczyć, iż Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14.05.1998 r. (I PKN 110/98) podkreślił, iż pracownik ma obowiązek zwrócić koszty szkolenia, gdy wynika to z uzgodnienia stron stosunku pracy.. Z kolei, wydaje się, iż w razie dokształcania się pracownika w formach pozaszkolnych, bez skierowania pracodawcy, decydujące znaczenie dla zwrotu pracodawcy kosztów szkolenia będzie miała przede wszystkim treść postanowień umowy zawartej pomiędzy pracodawcą a pracownikiem.

Zadatek zaliczka i odstąpienie od umowy

GDY POJAWIĄ SIĘ PROBLEMY Z REALIZACJĄ UMOWY – ZADATEK ZALICZKA ORAZ ODSTĄPIENIE OD UMOWY

Odróżnienie zadatku od zaliczki ma bardzo duże znaczenie praktyczne ze względu na różne roszczenia, które z nich wynikają. Zgodnie z art. 394 Kodeksu cywilnego, jeżeli nie ma odmiennego zastrzeżenia w umowie stron, to zadatek wręczony przy zawarciu umowy oznacza, że osoba, która go dała, może odstąpić od umowy, gdyby druga strona umowy nie wykonała, bez wyznaczania dodatkowego terminu i żądać zwrotu zadatku w podwójnej wysokości. Konsekwencje prawne zadatku ujawniają się w pełnym zakresie w sytuacji, gdy z winy jednej ze stron nie dojdzie do wykonania umowy w uzgodnionym terminie. i) Jeżeli nie dojdzie do wykonania umowy na skutek okoliczności zawinionych przez jedną ze stron, np. nie dotrzyma ona uzgodnionego terminu, to wówczas druga strona może odstąpić od umowy bez wyznaczania tej pierwszej stronie dodatkowego terminu i zażądać zwrotu zadatku w podwójnej wysokości. ii) Gdy do nie wykonania umowy doszło z winy osoby, która dała zadatek, to druga strona umowy może odstąpić od umowy bez wyznaczania dodatkowego terminu i zatrzymać zadatek.
iii) W sytuacji, gdy umowa została przez obie strony wykonana prawidłowo, to zadatek zalicza się na poczet świadczenia strony, która go dała. Jeżeli obie strony umowy chcą umowę rozwiązać, to nie ma obowiązku zapłaty sumy dwukrotnie wyższej, a zadatek powinien być zwrócony osobie, która go dała. Tak samo postępujemy, gdy niewykonanie umowy nastąpiło na skutek okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności albo za które odpowiadają obie strony. Kwota pieniędzy wręczana przy zawarciu umowy będzie pełnić funkcję zadatku tylko wtedy, gdy zostanie to wyraźnie oznaczone w umowie. Jeżeli zabraknie określenia, że jest to zadatek, to dana kwota będzie zaliczką wpłaconą na poczet ceny umowy. W razie rozwiązania takiej umowy zaliczka jest zwracana stronie, która ją dała. W umowie można również zastrzec prawo odstąpienia od umowy. Uczynić to można po zapłaceniu określonej kwoty, jak i bez konieczności zapłacenia jakiejkolwiek rekompensaty. Kodeks cywilny wyróżnia: i) Umowne prawo odstąpienia od umowy – bez konieczności zapłaty jakiejkolwiek kwoty za możliwość skorzystania z tego prawa, ii) Odstępne – czyli możliwość odstąpienia od umowy po zapłaceniu określonej kwoty. Dla obu tych instytucji rozstrzygające znaczenie ma treść umowy. Zarówno umowne prawo odstąpienia, jak i odstępne stanowią dodatkowe zastrzeżenia umowne.
Umowne prawo odstąpienia od umowy przewiduje art. 395 Kodeksu cywilnego. Jeżeli w umowie zostało zawarte umowne prawo odstąpienia, to zgodnie z nim jednej lub obu stronom umowy w ciągu oznaczonego terminu będzie przysługiwało prawo odstąpienia od umowy. W treści takiej umowy powinny znaleźć się postanowienia regulujące termin, w czasie którego będzie możliwe skorzystanie z prawa odstąpienia oraz określenie, czy prawo to przysługuje obydwu stronom umowy, czy tylko jednej z nich. Umowne prawo odstąpienia od umowy może być uwarunkowane wystąpieniem oznaczonych okoliczności. Na przykład nie wykona określonej w umowie czynności. To co strony świadczyły – ulega zwrotowi, przy czym za korzystanie z rzeczy należy się drugiej stronie odpowiednie wynagrodzenie.
W art. 396 Kodeksu cywilnego ustawodawca zastrzegł, że strony mogą zastrzec, iż jednej lub obu stronom wolno od umowy odstąpić za zapłatą oznaczonej sumy. W tym przypadku oświadczenie o odstąpieniu jest skuteczne tylko wtedy, gdy zostało złożone jednocześnie z zapłatą odstępnego.
Jedynie od decyzji stron zależy, czy wprowadzą do umowy możliwość odstąpienia od niej, a jeśli tak, to czy uregulują ją jako prawo odstąpienia czy też odstępne.

Jak można zatrudnić pracownika tymczasowego na podstawie umowy na czas wykonania określonej pracy? Czy wówczas przeważają ograniczenia dotyczące pracowników tymczasowych czy regulujące ten rodzaj umowy?

Jak można zatrudnić pracownika tymczasowego na podstawie umowy na czas wykonania określonej pracy? Czy wówczas przeważają ograniczenia dotyczące pracowników tymczasowych czy regulujące ten rodzaj umowy? Zasady zatrudniania pracowników tymczasowych reguluje ustawa z dnia 9 lipca 2003 roku o zatrudnieniu pracowników tymczasowych (Dz.U. Nr 166, poz. 1608 z póź. zm.), zwana dalej „Ustawą”. Do zatrudnienia pracowników tymczasowych w zakresie nieuregulowanym odmiennie przepisami Ustawy i przepisami odrębnymi stosuje się przepisy prawa pracy.
Pracą tymczasową zgodnie z ustawą jest praca wykonywana na rzecz pracodawcy użytkownika przez okres nie dłuższy niż 12 miesięcy w przeciągu 36 miesięcy (z wyjątkiem zastępstwa nieobecnego pracownika – wówczas praca może trwać maksymalnie 36 miesięcy), polegająca na wykonywaniu zadań o charakterze sezonowym, okresowym, doraźnym lub zadań, których wykonywanie należy do obowiązków nieobecnego pracownika zatrudnionego przez pracodawcę użytkownika. Praca tymczasowa świadczona jest wyłącznie na podstawie umowy o pracę na czas określony lub na czas wykonywania określonej pracy. Umowa taka podpisywana jest z Agencją pracy tymczasowej, natomiast praca świadczona jest na rzecz pracodawcy użytkownika. Pracownik tymczasowy jest w istocie pracownikiem agencji pracy tymczasowej.

Przed podpisaniem tego rodzaju umowy Agencja i pracodawca użytkownik muszą uzgodnić na piśmie:

– rodzaj pracy, która zostanie powierzona pracownikowi,
– wymagania kwalifikacyjne– konieczne do wykonywania powierzonej pracy,
– przewidywany okres wykonywania pracy tymczasowej,
– wymiar czasu pracy,
– miejsce wykonywania pracy. Pracodawca użytkownik zobowiązany jest również poinformować na piśmie Agencję o wysokości wynagrodzenia pracownika tymczasowego oraz o warunkach wykonywania pracy tymczasowej (w zakresie dotyczącym bezpieczeństwa i higieny czasu pracy). Do umowy tej nie stosuje się art. 25 (1) Kodeksu pracy. Umowa o pracę tymczasową może być odnawiana dowolną ilość razy. Do pracowników tymczasowych nie mają również zastosowania przepisy ustawy z dnia 13 marca 2003 roku o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. Ustawa określa między innymi zasady rozwiązywania umowy z pracownikiem tymczasowym oraz zasady udzielania mu urlopu wypoczynkowego.

Umowa taka rozwiązuje się z okresem w niej określonym, jednakże może być ona rozwiązana przed upływem terminu określonego w umowie:
– za 3 dniowym wypowiedzeniem, gdy umowa została zawarta na okres nieprzekraczający 2 tygodni,
– za 1 tygodniowym wypowiedzeniem, gdy umowa została zawarta na okres dłuższy niż 2 tygodnie.

Pracownikowi tymczasowemu zgodnie z ustawą przysługują dwa dni urlopu wypoczynkowego w wymiarze 2 dni za każdy miesiąc pozostawania w dyspozycji jednego pracodawcy użytkownika lub więcej niż jednego pracodawcy użytkownika. Agencja wraz z pracodawcą użytkownikiem mogą uzgodnić wykorzystanie w całości lub w części urlopu wypoczynkowego w okresie wykonywania pracy tymczasowej przez pracownika oraz określić tryb udzielania tego urlopu. Jednakże pracodawca użytkownik zobowiązany jest umożliwić pracownikowi tymczasowemu wykorzystanie przysługującego mu urlopu, jeżeli okres wykonywania pracy u tego pracodawcy wynosi co najmniej 6 miesięcy – w tym zakresie stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu pracy regulujące urlopy wypoczynkowe. Jeśli pracownik nie wykorzysta przysługującego mu urlopu wypoczynkowego w czasie wykonywania pracy tymczasowej Agencja wypłaca mu ekwiwalent pieniężny (w zamian za niewykorzystany urlop lub jego część). Wynagrodzenie za jeden dzień urlopu wypoczynkowego lub ekwiwalent pieniężny za jeden dzień tego urlopu ustala się, dzieląc wynagrodzenie uzyskane przez pracownika tymczasowego w okresie wykonywania pracy tymczasowej przez liczbę dni pracy, za które to wynagrodzenie przysługiwało.

Relacje przedsiębiorców z fiskusem

Relacje przedsiębiorców z fiskusem dalekie są nadal od pożądanego wzorca urzędu przyjaznego firmom. Dużo sporów pojawia się na tle stosowania ustawy VAT i CIT, a to ze względu na nieprecyzyjność wielu przepisów obu ustaw, częste zmiany norm podatkowych oraz ich niespójność. Skutkuje to niepewnością co do sposobu interpretacji praw i obowiązków podatników, szczególnie że interpretacje urzędów skarbowych w podobnych stanach faktycznych są często rozbieżne, zdarza się, że nawet w odniesieniu do tego samego podatnika. Częstym polem sporu są przepisy o terminach zwrotu VAT, zasadach kwalifikacji kosztów podatkowych, a także procedury przeprowadzania kontroli i czynności sprawdzających w firmach. Mimo ograniczenia liczby i czasu trwania kontroli niestety nadal zdarza się, że fiskus nie respektuje norm, których założeniem było wyeliminowanie przeciągających się, równolegle prowadzonych kontroli w firmach. Stosowanie, a raczej omijanie przepisów o ograniczeniu liczby i czasu trwania kontroli jest niedobrą tendencją w działaniu części urzędów skarbowych. Podobnie jest z przepisami o terminach wydawania rozstrzygnięć podatkowych; urzędy skarbowe nagminnie ich nie dotrzymują. Uciążliwy jest także dla przedsiębiorców rygoryzm organów podatkowych przy rozpatrywaniu wniosków o zawieszenie postępowań egzekucyjnych; urzędy skarbowe preferują kontynuację raz podjętej egzekucji co często prowadzi do negatywnych następstw dla przedsiębiorców nawet jeśli ostatecznie decyzja podatkowa okaże się wadliwa. Zagraniczni przedsiębiorcy nie mają niestety najlepszych doświadczeń i mniemania o polskim aparacie skarbowym. Zarzucają urzędnikom niekompetencję przy udzielaniu informacji (otrzymują często informacje sprzeczne lub niepełne), nadmierną biurokrację i przewlekłość w załatwianiu spraw, a także skomplikowany system podatkowy, niejasność polskich przepisów podatkowych, a także niejednolitość w stosowaniu tych norm przez urzędy podatkowe.

Projekt ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami gruntowymi

Czy przepisy ustawy rzeczywiście mogą mieć wpływ na uwalnianie większej ilości działek pod zabudowę mieszkaniową? Głównym założeniem projektu ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami gruntowymi Skarbu Państwa na cele budownictwa mieszkaniowego oraz o zmianie niektórych innych ustaw jest rozwój budownictwa mieszkaniowego („Ustawa”). Ustawa określa kwalifikowanie i przeznaczanie nieruchomości gruntowych, które należą do Skarbu Państwa z przeznaczeniem na rozwój budownictwa mieszkaniowego. Tylko w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa wchodzą grunty o ogólnej powierzchni 2.600.449 ha, w tym w miastach o powierzchni 86.162 ha, a na wsiach 2.514.287 ha. Oddanie tych nieruchomości w użytkowanie wieczyste na cele budownictwa mieszkaniowego doprowadzi w konsekwencji do tego, iż wzrośnie podaż mieszkań na rynku. Jakie podmioty będą podlegały regulacjom tej ustawy? Regulacjom tej ustawy będą podlegać nieruchomości gruntowe Skarbu Państwa, którymi gospodarują starostowie wykonujący zadania z zakresu administracji rządowej: Agencja Nieruchomości Rolnych, Agencja Mienia Wojskowego oraz Wojskowa Agencja Mieszkaniowa. Właściwy organ będzie kwalifikować na cele budownictwa mieszkaniowego nieruchomości gruntowe przeznaczone w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego pod budownictwo mieszkaniowe oraz na realizację związanych z tym budownictwem urządzeń infrastruktury technicznej. Jakie grunty mogą stać się dostępne na rynku? Na rynku będą dostępne grunty położone w miastach, jak i na terenach wiejskich pochodzących z zasobów Skarbu Państwa, którymi gospodarują starostowie: Agencja Nieruchomości Rolnych, Agencja Mienia Wojskowego oraz Wojskowa Agencja Mieszkaniowa. Z zestawienia sporządzonego przez Głównego Geodetę Kraju wynika, iż poza Zasobem Własności Rolnej Skarbu Państwa, są do zagospodarowania również liczne inne nieruchomości. Są to dla przykładu grunty Skarbu Państwa przekazane do zagospodarowania Agencji Mienia Wojskowego o powierzchni 9.021 ha, w tym w miastach o powierzchni 3.431 ha i na wsi 5.590 ha; grunty Skarbu Państwa przekazane do zagospodarowania Wojskowej Agencji Mieszkaniowej o powierzchni 3.083 ha, w tym w miastach 1.324 ha i na wsi 1.758 ha oraz grunty wchodzące w skład zasobu nieruchomości Skarbu Państwa z wyłączeniem gruntów przekazanych w trwały zarząd o powierzchni 249.793 ha, w tym w miastach 58.649 ha i na wsi 191.144 ha. Te wszystkie grunty mogą być wykorzystane na podstawie nowej ustawy. Grunty te będą przekazywane w użytkowanie wieczyste. Tak więc przekazujący będą mogli kontrolować inwestorów czy realizują na otrzymanych nieruchomościach cele związane z budownictwem mieszkaniowym. Inwestor jako użytkownik wieczysty nieruchomości gruntowej po upływie 5 lat, od dnia uzyskania pozwolenia na użytkowanie budynku, będzie mógł wystąpić z żądaniem przekształcenia prawa użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowych w prawo własności. Kto, na jakich zasadach będzie mógł na nich budować mieszkania oraz w jakim standardzie? Grunty będą oddawane w użytkowanie wieczyste podmiotom o różnym statusie prawnym. Zaliczyć możemy do nich inwestorów prywatnych, deweloperów, spółdzielnie mieszkaniowe, Towarzystwa Budownictwa Społecznego, a także gminy, których zadaniem własnym jest budownictwo mieszkaniowe oraz zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty. Umowa o oddanie nieruchomości gruntowej w użytkowanie wieczyste zawierać będzie postanowienia dotyczące sposobu korzystania z nieruchomości gruntowej m.in. termin rozpoczęcia i zakończenia budowy. W umowie o oddanie nieruchomości gruntowej w użytkowanie wieczyste, użytkownik zobowiązany będzie do wybudowania wielolokalowych budynków mieszkalnych, w których powierzchnia użytkowa każdego z lokali nie będzie przekraczać 75 m2 lub domów jednorodzinnych o powierzchni użytkowej nie przekraczającej 140 m2. Powierzchnia lokali wskazuje więc, iż standard mieszkań będzie skierowany do klasy średniej. Czy w ocenie prawnej proponowane brzmienie ustawy nie koliduje z innymi ustawami? Projekt ustawy wprowadza zmiany w różnych ustawach m.in. w ustawie o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi, ustawie o gospodarce nieruchomościami czy w ustawie o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego. Obecnie ustawa została przekazana do uzgodnień międzyresortowych. Ustawa ta nie czyni żadnego wyłomu w systemie prawnym. Jest tylko pewnym rodzajem „zabiegu chirurgicznego”, który ma doprowadzić do zagospodarowania licznych niewykorzystanych nieruchomości. Na temat projektu tej ustawy muszą się wypowiedzieć jeszcze komisje sejmowe. Proces legislacyjny jest w toku. Dlaczego, Państwa zdaniem, należy wprowadzić lub nie tę ustawę? Ustawa może zapoczątkować korzystne zmiany na rynku nieruchomości. Inwestorzy mogą zacząć budować coraz więcej mieszkań. Sytuacja ta powinna pozytywnie wpłynąć na powiększenie zasobów gruntów budowlanych, na których będą realizowane inwestycje. Nowe inwestycje budowlane niewątpliwie będą także sprzyjać rozwojowi regionalnemu przede wszystkim na terenach atrakcyjnie położonych w okolicach miast. Należy przypuszczać, iż wprowadzenie tej ustawy w życie, w związku ze zwiększoną podażą, może spowodować, iż w pewnym okresie czasu, ceny mieszkań w skali całego kraju spadną. Nie wiemy jednak w jakiej wysokości i jak długo ta tendencja będzie się utrzymywać. Jednak pamiętać należy, iż ceny nieruchomości w państwach Unii Europejskiej są znacznie wyższe niż w Polsce. Dlatego też spadek cen nieruchomości (lub wstrzymanie wzrostu cen) będzie się utrzymywać tylko przez pewien okres czasu, do czasu zrównania się z cenami nieruchomości w innych państwach unii.

Zgromadzenie wspólników

Zwołanie zgromadzenia wspólników w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością Uprawnionym do zwołania zgromadzenia wspólników jest zarząd. Obok zarządu uprawnienie do zwołania zgromadzenia wspólników przysługuje radzie nadzorczej lub komisji rewizyjnej, przy czym powyższe uprawnienie rady nadzorczej oraz komisji rewizyjnej mają charakter subsydiarny, co oznacza, iż przedmiotowe organy mogą zwołać zgromadzenie wyłącznie wtedy, gdy na ich żądanie nie uczyni tego wcześniej zarząd lub gdy upłynie termin określony w przepisach lub w umowie spółki na zwołanie zwyczajnego zgromadzenia wspólników. W przypadku natomiast nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników należy wskazać, że do jego zwołania przez radę nadzorczą czy komisję rewizyjną niezbędnym będzie nadto – oprócz upływu terminu – wcześniejsze wezwanie zarządu spółki do zwołania nadzwyczajnego zgromadzenia. Dopiero bezskuteczny upływ dwóch tygodni od zgłoszenia takiego żądania, pozwoli na zwołanie nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników w zastępstwie zarządu, pod warunkiem, że w tym czasie zgromadzenia nie zwoła zarząd (choćby poprzez wysłanie zawiadomień o nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników).
Należy wskazać, że umowa spółki może przyznać prawo zwołania zgromadzenia wspólników w imieniu zarządu, na zasadach przyznanych radzie nadzorczej i komisji rewizyjnej, również innym osobom np. prokurentowi spółki, wspólnikowi spółki czy tez osobom trzecim.
Prawo żądania od zarządu zwołania nadzwyczajnego zgromadzenia w danej sprawie przysługuje nadto wspólnikom reprezentującym co najmniej 1/10 kapitału zakładowego. Wysokość reprezentowanego kapitału zakładowego – niezbędna do powstania uprawnienia do wystąpienia z powyższym żądaniem – może być określona w umowie spółki w sposób odmienny. Żądanie zwołania zgromadzenia wspólnicy winni złożyć zarządowi na piśmie, co najmniej na miesiąc przed planowaną datą zgromadzenia. Bezczynność zarządu w terminie dwóch tygodni od dnia zgłoszenia żądania zwołania zgromadzenia w określonej sprawie powoduje, że wspólnicy mogą wystąpić do sądu rejestrowego, aby upoważnił ich do samodzielnego zwołania zgromadzenia. W takim wypadku sąd może udzielić wspólnikom takiego upoważnienia. Wspólnicy mogą nadto odbyć zgromadzenie bez formalnego zwołania i skutecznie podjąć na nim uchwały. Może to mieć miejsce pod warunkiem, że na zgromadzeniu wspólników reprezentowany jest cały kapitał zakładowy – obecni są wszyscy wspólnicy i nikt z obecnych nie sprzeciwił się odbyciu zgromadzenia lub wniesieniu poszczególnych spraw do porządku obrad, przy czym sprzeciw musi zostać zgłoszony do protokołu. Sprzeciw musi dotyczyć powyższych kwestii i ma być wyraźny – nie jest nim głosowanie przeciwko uchwale. Zwyczajne zgromadzenie wspólników winno odbyć się w ciągu sześciu miesięcy po upływie każdego roku obrotowego. Umowa spółki może określić krótszy termin zwołania zwyczajnego zgromadzenia wspólników. Dla skuteczności zwołania zgromadzenia wspólników niezbędnym jest wysłanie zawiadomienia o zgromadzeniu na dwa tygodnie przed planowaną datą jego zwołania. Zawiadomienie może być wysłane listem poleconym, przesyłką nadaną pocztą kurierską lub pocztą elektroniczną. Dla skuteczności zawiadomienia o zgromadzeniu wysyłanego pocztą elektroniczną wymagane jest aby wspólnik zgodził się – zgoda musi być wyrażona w formie pisemnej – na taką formę zawiadomienia go o zgromadzeniu wspólników oraz wskazał adres, na jaki zawiadomienie ma być wysyłane. Dla skuteczności zawiadomienia nie jest konieczne, aby adresat zawiadomienie potwierdzał. Dopuszczalne jest nadto przesyłanie zawiadomienia faksem czy przez posłańca. W takiej sytuacji winno być wskazane w umowie spółki, że ta forma zawiadomień jest przyjęta i skuteczna. Spółka nadto musi uzyskać w takim przypadku wyraźne potwierdzenie, że zawiadomienie dotarło do adresata. Treść zaproszenia powinna obejmować termin odbycia zgromadzenia – dzień, godzinę, miejsce (siedziba spółki lub inne miejsce w Polsce, wskazane w umowie spółki nadto wszyscy wspólnicy mogą zgodzić się na piśmie, aby zgromadzenie odbyło się w każdym innym miejscu w Polsce) oraz szczegółowy porządek obrad.

Refakturowanie

Refakturowanie Kwestia refakturowania usług nie była i nie jest obecnie uregulowana w przepisach o VAT. Refakturowanie polega na odprzedaży usług przez podmiot, który faktycznie tej usługi nie świadczy. Co do zasady „refakturowaniu” podlegają usługi dostarczania energii elektrycznej, cieplnej, telekomunikacyjne, przenoszone przez wynajmującego na najemców.

W piśmiennictwie podkreśla się, że aby refakturowanie było skuteczne, należy spełnić określone przesłanki:

1. Usługa, która jest refakturowana przez głównego świadczeniodawcę (sprzedawcę czy też usługodawcę) na świadczeniobiorcę (kupującego, usługobiorcę) musi być wyodrębniona z całości usług. W niektórych orzeczeniach sądy wskazują na konieczność umownego zastrzeżenia, że koszty związane z tą usługą będą odrębnie rozliczane (NSA w wyroku z 27 listopada 1995 r., SA/Wr 752/95 oraz w wyroku z 21 września 1999 r., III/SA 7377/98).

2. Odprzedaż powinna się odbyć bez jakiejkolwiek marży.
Tak wskazał NSA w wyroku z 22 grudnia 1998 r. SA/Sz 2446/97, bowiem zdaniem sądu określenie marży wskazuje na świadczenie usługi pośrednictwa. Jednak jak już wspomniano powyżej, kwestię refakturowania regulują także przepisy Wspólnotowe, zgodnie z którymi, jeżeli podatnik działając we własnym imieniu, lecz na rachunek innej osoby, bierze udział w świadczeniu usług, uznaje się, że podatnik ten nabył i wyświadczył te usługi. Powyższy przepis nie uzależnia zatem możliwości dokonania odprzedaży usług od faktu doliczenia marży. Marża w aspekcie dokonania refakturowania powinna być zatem irrelewantna.

3. Z usługi nie może korzystać podmiot dokonujący refakturowania usługi.

4. Odbiorca jest obciążany co do zasady według tej samej stawki VAT, jaka widnieje na fakturze źródłowej zakupu usługi od podmiotu, który ją faktycznie świadczy. Po przystąpieniu do Wspólnoty, „refakturowania” nie można uznać jako prostego przeniesienia kosztów, bowiem podmiot, który dokonuje odprzedaży usług jest traktowany z punktu widzenia podatkowego jako podmiot, który te usługi świadczy. Ma on zatem prawo do zastosowania stawki właściwej ze względu na sprzedaż przedmiotowej usługi. Wobec powyższego, w sytuacji w której podmiot, którego usługa byłaby następnie „refakturowana” nie byłby podatnikiem podatku od towarów i usług, podmiot dokonujący „refakturowania” zmuszony jest zastosować stawkę właściwą ze względu na refakturowaną usługę, bez względu na to, iż pierwotnie nie podlegała ona VAT. Powyższe potwierdził NSA w wyroku z 22 marca 1999 r. (I SA/Ka 1375/97), w którym stwierdził, że przy refakturowaniu usługi transportowej należy naliczyć podatek od towarów i usług wg stawki 22% bez względu na to, czy podwykonawca usługi jest podatnikiem podatku od towarów i usług i wykazał go na fakturze VAT (wówczas podatek ten będzie podatkiem naliczonym podlegającym odliczeniu od podatku należnego), czy też podwykonawca nie jest podatnikiem podatku od towarów i usług. Kolejną konsekwencją „refakturowania” w obecnym stanie prawnym jest konieczność uwzględnienia we własnej proporcji sprzedaży, usług zwolnionych, podlegających refakturowaniu. Jeżeli podatnik nie jest w stanie wyodrębnić kwot podatku naliczonego związanego z refakturowanymi, a zwolnionymi z VAT usługami, musi co do zasady swój podatek naliczony odliczać z uwzględnieniem proporcji sprzedaży.