Mecenas Paweł Borowski o zatrudnianiu i wynagradzaniu członków organów spółek kapitałowych

Do grona prowadzących szkolenie pt. „Odpowiedzialność członków zarządu i rady nadzorczej w spółkach kapitałowych” zaproszony został mecenas Paweł Borowski, Szef Departamentu Prawa Procesowego w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy. Wydarzenie odbędzie się 26 kwietnia w Warszawie.

Mecenas Borowski wystąpi z prelekcją na temat zasad zatrudniania i wynagradzania członków organów spółek kapitałowych. Poruszy kwestie związane z przygotowaniem i przeprowadzeniem konkursu, przeanalizuje charakter prawny aktu powołania, omówi też rodzaje kontraktów menedżerskich oraz zasady wynagradzania członków organów spółek. W gronie prelegentów znajdą się przedstawiciele renomowanych kancelarii prawnych oraz Ministerstwa Skarbu Państwa. W swoich wystąpieniach podejmą m.in. zagadnienia związane z pozycją zarządu i rady nadzorczej w spółkach kapitałowych, odpowiedzialnością cywilnoprawną zarządu i rady nadzorczej w spółkach prawa handlowego oraz ubezpieczeniem odpowiedzialności władz spółek kapitałowych. Wśród tematów prelekcji pojawią się też kwestie związane z odpowiedzialnością karną i karno-skarbową członków zarządu.

Chałas i Wspólnicy partnerem Baltic Business Forum 2012

W dniach 25-27 kwietnia w Świnoujściu odbędzie się IV edycja międzynarodowej konferencji gospodarczej Baltic Business Forum „Europa: Północ, Wschód – biznes bez granic”. Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy jest partnerem merytorycznym wydarzenia oraz współorganizatorem dwóch paneli dyskusyjnych. Honorowy patronat nad konferencją objął Minister Gospodarki Waldemar Pawlak.

Główną ideą tegorocznego forum jest stworzenie pomostu dla integracji Europy ze Wschodem, promocja programu „Partnerstwo Wschodnie” oraz wspieranie i moderowanie systemowych działań mających na celu pomoc przedsiębiorcom w perspektywie transgranicznej. Konferencja będzie również doskonałą okazją do promowania przedsiębiorstw oraz nawiązywania międzynarodowych kontaktów.
Forum zgromadzi ekspertów, przedstawicieli biznesu, polityki, administracji państwowej oraz organizacji pozarządowych z Polski, UE, krajów skandynawskich oraz państw objętych Partnerstwem Wschodnim. Prowadzone w międzynarodowym gronie dyskusje będą miały na celu wskazanie kierunków niezbędnych zmian w polityce gospodarczej całego regionu. Jednym z najważniejszych zagadnień poruszanych podczas spotkania będzie bezpieczeństwo energetyczne.
Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy została zaproszona do poprowadzenia dwóch paneli dyskusyjnych. Szef Departamentu Prawa Farmaceutycznego i Żywnościowego Kancelarii, Małgorzata Paluch, poprowadzi 26 kwietnia panel poświęcony polskiemu rynkowi żywności. Jego tematem będą kwestie związane z handlem artykułami spożywczymi oraz perspektywy, bariery i wyzwania, jakie stoją przed polskimi producentami zarówno na rynku polskim, jak i międzynarodowym. Udział w panelu zapowiedzieli przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa, Głównej Inspekcji Sanitarnej, Instytutu Żywności i Żywienia, Państwowego Zakładu Higieny oraz prezesi znaczących przedsiębiorstw z branży spożywczej. Tego samego dnia eksperci Kancelarii wezmą również udział w panelu dyskusyjnym pod hasłem „Prawo Unii Europejskiej – kraje Wschodu”. Do udziału w nim zaproszono szefów firm działających na rynkach wschodnich oraz przedstawicieli izb i stowarzyszeń zrzeszających przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w regionie wschodnim i nadbałtyckim.
Podczas forum odbędą się liczne sesje plenarne dające możliwość poznania praktycznych zagadnień na temat otoczenia politycznego i biznesowego, zdobycia informacji o aktualnej sytuacji ekonomicznej oraz regulacjach prawnych mających wpływ na działalność gospodarczą. Sesje poświęcone będą m.in. bezpieczeństwu energetycznemu, ekologii, zielonej energii, programowi „Partnerstwo Wschodnie” oraz źródłom finansowania inwestycji. Sesja zamykająca przebiegnie pod hasłem „Bałtyk – Polska – Chiny”. Jej uczestnicy podzielą się spostrzeżeniami na temat perspektyw rozwoju współpracy z Chińską Republika Ludową. W trakcie sesji przedstawiona zostanie deklaracja państw Morza Bałtyckiego wobec Chin.
Organizatorami konferencji są: Stowarzyszenie Baltic Business Forum, Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego i Prezydent Miasta Świnoujście. Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy jest obecna na forum od jego pierwszej edycji. Program Baltic Business Forum 2012

***
Stowarzyszenie Baltic Business Forum powstało w 2009 roku z inicjatywy grupy osób, które zajmują się gospodarką, biznesem oraz polityką zagraniczną. Inicjatywę powołania stowarzyszenia wsparł Prezydent Aleksander Kwaśniewski, Przewodniczący Rady Strategii BBF. W zarządzie stowarzyszenia, obok Dariusza Rosatiego i Jacka Piechoty zasiada również mecenas Jarosław Chałas. Głównym celem BBF jest udział w tworzeniu korzystnych warunków dla zrównoważonego rozwoju polskiej gospodarki poprzez wspieranie innowacyjności i aktywności międzynarodowej przedsiębiorstw.

Chałas i Wspólnicy o badaniach klinicznych

Magdalena Markiewicz, prawnik z Departamentu Prawa Farmaceutycznego i Żywnościowego w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, zaproszona została do udziału w konferencji „Prowadzenie Badań Klinicznych – zmiany w 2012 roku”. Wydarzenie odbędzie się w dniach 25-26 kwietnia w Warszawie.

Celem konferencji jest analiza zagadnień związanych z nowymi regulacjami prawnymi badań klinicznych w polskim systemie prawnym oraz wskazanie obszarów, w których prawo nie dotrzymuje kroku problemom, jakie dla firm farmaceutycznych są obecnie istotne. Znaczna część zmian, jakie zostaną omówione, wynika z konieczności implementacji postanowień dyrektyw: 2001/20 oraz 2005/28. Do ustawy została wprowadzona m.in. nowa kategoria badań klinicznych niekomercyjnych, nowe zasady autoryzacji badania klinicznego, finansowanie świadczeń medycznych udzielonych uczestnikowi badania, dysponowanie danymi uzyskanymi w badaniu oraz dostęp do informacji o badaniach klinicznych. Prelekcja Magdaleny Markiewicz poświęcona będzie skutecznemu i zgodnemu z prawem zawieraniu umów z podmiotami zaangażowanymi w prowadzenie badania klinicznego. W swoim wystąpieniu omówi ona postanowienia, jakie powinny znaleźć się w umowach o przeprowadzenie badania klinicznego, powie o zapisach, których należy unikać, oraz przeanalizuje zmiany w kontraktowaniu badań, będące skutkiem ostatniej nowelizacji prawa farmaceutycznego. Odniesie się również do zmian, jakie wynikają z planowanej ustawy o badaniach klinicznych produktów leczniczych i produktów leczniczych weterynaryjnych. Podczas dwudniowego spotkania omówione zostaną też nowe akty prawne, m.in. projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie wzorów dokumentów przedkładanych w związku z badaniem klinicznym produktu leczniczego oraz w sprawie wysokości i sposobu uiszczania opłat za złożenie wniosku o jego rozpoczęcie. Przeanalizowana zostanie również procedura rejestracji badań klinicznych, kwestia zgodności między celami badań a ich regulacją prawną oraz pozycja pacjenta – jego prawa i formy wyrażania zgody na udział w badaniach. Jednym z tematów będzie też odpowiedzialność cywilna w badaniach klinicznych – nowe trendy ze szczególnym uwzględnieniem umowy trójstronnej. Wśród zaproszonych prelegentów znajdą się eksperci z renomowanych kancelarii prawnych oraz przedstawiciele organów regulujących rynek farmaceutyczny w Polsce. Organizatorem konferencji jest MediPharma Institute.

Jakich zasad musi przestrzegać producent opakowań żywności?

Opakowania to drugi w kolejności po żywności przedmiot kontroli przeprowadzanej między innymi przez Inspekcję Sanitarną.
Materiały, z których wykonane są opakowania żywności, nie mogą powodować zmian jej składu ani cech organoleptycznych, np. nie mogą ukrywać oznak psucia się żywności – takie działanie takie wprowadzałoby konsumentów w błąd. Bez względu na to, czy żywność jest sprzedawana w opakowaniach czy luzem, wszystkie materiały, które się z nią stykają, muszą spełniać określone normy bezpieczeństwa oraz nie mogą naruszać obowiązujących przepisów.
Aktywne, inteligentne, czy tradycyjne?
Jedna z większych sieci handlowych testuje aktualnie nowe opakowania mające na celu utrzymać świeżość warzyw i owoców poprzez wchłonięcie etylenu powodującego ich dojrzewanie. To przykład aktywnego opakowania, ponieważ zawiera „aktywne” składniki, których przeznaczeniem jest stopniowe uwalnianie się do żywności lub absorbowanie substancji w niej zawartych. Trzeba je odróżnić od materiałów wykorzystywanych w opakowaniach tradycyjnie uwalniających swoje naturalne składniki do poszczególnych rodzajów środków spożywczych w procesie ich produkcji, takich jak drewniane beczki. Innym rodzajem materiału przeznaczonego do kontaktu z żywnością są materiały do monitorowania stanu żywności, czyli tzw.„inteligentne materiały”.
Ogólne wymogi prawne
Producent wytwarzający opakowania musi przede wszystkim przestrzegać zasady przyjętej w Unii Europejskiej, że wszelkie materiały lub wyroby przeznaczone do kontaktu z żywnością muszą być na tyle obojętne, aby nie powodować przenikania do żywności substancji, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia człowieka oraz powodować niemożliwe do przyjęcia zmiany w składzie takiej żywności lub pogorszenie jej cech organoleptycznych. Ponadto zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie żywności i żywienia opakowania żywności wprowadzane do obrotu w Rzeczypospolitej Polskiej muszą być oznakowane w języku polskim. Dodatkowo mogą być oznakowane w innych językach.
Dobra Praktyka Produkcyjna
Producenci opakowań żywności są zobowiązani do przestrzegania zasad dobrej praktyki produkcyjnej oraz dobrej praktyki higienicznej. Szczegółowe wymogi dotyczące dobrej praktyki produkcyjnej są uregulowane w rozporządzeniu nr 2023/2006. Dotyczą one przede wszystkim zasad wyeliminowania możliwości przeniesienia farb drukarskich ze strony opakowania niemającej styczności z żywnością na stronę mogącą mieć z nią kontakt. Ponadto w rozporządzeniu znajdują się wymagania dotyczące dokumentacji procesu, w szczególności w odniesieniu do kontroli jakości. Substancje używane do produkcji opakowań
Listę substancji i poziomy ich dopuszczalnych limitów dozwolonych do stosowania w opakowaniach ustala Minister Zdrowia w drodze rozporządzenia.Gdy w procesie wytwarzania producent zamierza użyć innej substancji, musi wystąpić do Głównego Inspektora Sanitarnego ze stosownym wnioskiem o udzielenie zezwolenia na stosowanie substancji nieobjętej wykazami. Następnie organ przesyła wniosek do Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności, który wydaje opinię na temat zgodności danej substancji z kryteriami dotyczącymi bezpieczeństwa jej stosowania. Następnie Komisja Europejska wydaje wspólnotowe zezwolenie na stosowanie danej substancji w produkcji opakowań żywności.

Przetargom wciąż grozi biurokracja

Zamówienia publiczne mają być bardziej dostępne, w szczególności dla małych i średnich przedsiębiorców – takie przesłanie płynie z opublikowanych na stronach UZP propozycji zmian ustawy Prawo zamówień publicznych, przekazanych 2 stycznia 2012 r. przez Prezesa UZP do Zespołu ds. Programowania Prac Rządu. Przedsiębiorcy często narzekają na nadmierny formalizm, zniechęcający ich do składania ofert w publicznych przetargach. Dotyczy to w szczególności wymogu załączania do ofert dokumentów tzw. podmiotowych i przedmiotowych, takich jak zaświadczenia z ZUS, US, KRK, referencji, certyfikatów etc; nie bez znaczenia jest przy tym forma, treść oraz data ich wystawienia. Prezes UZP, chcąc zachęcić większą liczbę wykonawców do składania ofert, proponuje by ww. dokumenty składał jedynie ten wykonawca, którego oferta zostanie wybrana przez zamawiającego jako najkorzystniejsza. Pomysłowi temu ochoczo przyklasnęli przedstawiciele przedsiębiorców, co budzi zdziwienie i przekonanie o niezbyt wnikliwym jego przeanalizowaniu. Jest to rozwiązanie niezwykle korzystne bowiem tylko dla zamawiających. Proponowane rozwiązanie nie zmienia zatem sytuacji wykonawców. Nie zwalnia ich z obowiązku pozyskania właściwych dokumentów, przesuwa jedynie w czasie ich dostarczenie zamawiającemu. Wykonawca, składając ofertę, liczy przecież, iż okaże się ona najkorzystniejsza, a wówczas, zgodnie z założeniami projektu nowelizacji, zostanie wezwany do przedłożenia dowodów, iż spełnia warunki udziału w postępowaniu oraz nie podlega wykluczeniu. Rozwiązanie spowoduje natomiast spore zamieszanie związane choćby z wnoszeniem odwołań. Niejasne jest bowiem, w jaki sposób obliczać termin na ich wniesienie, kiedy zamawiający już wybrał najkorzystniejszą ofertę, ale dopiero zweryfikuje wykonawcę, który ją złożył. Ponadto temat został poniekąd sztucznie wywołany – nie chodzi przecież o to, by zaprzestać weryfikacji wykonawców zarówno w zakresie realnej możliwości wykonania zamówienia (wiedza, doświadczenie, kapitał), jak i w zakresie niepodlegania wykluczeniu z przetargu. Niekorzystna dla wykonawców, sprzeczna z ideą odformalizowania przetargów jest propozycja określenia zasad korzystania z podwykonawstwa. Chodzi mianowicie o nałożenie na wykonawców obowiązku wskazania w ofercie nie tylko części zamówienia, które zamierzają powierzyć podwykonawcom, ale również przedstawienia proponowanych podwykonawców. W świetle wypracowanego dotychczas i jednolitego stanowiska zarówno doktryny, jak i orzecznictwa, to poważny krok w tył. To jednak nie wszystko. Prezes Urzędu proponuje również umożliwienie zamawiającym opisywania w SIWZ szczególnych warunków dotyczących podwykonawców oraz zasad ich weryfikacji, która miałaby nastąpić już na etapie składania ofert. Powyższe w żadnym stopniu nie zmniejszy ryzyka zamawiającego związanego z odpowiedzialnością wykonawcy za należyte wykonanie umowy (takie jest uzasadnienie autorów projektu). Spowoduje jedynie mniejsze skupienie wykonawcy na prawidłowym przygotowaniu merytorycznej treści oferty na rzecz pogoni za kolejnymi, zbędnymi z punktu widzenia prawidłowego przeprowadzenia postępowania dokumentami. Jedyną zmianą w pełni korzystną dla wykonawców jest propozycja uchylenia przepisu nakazującego zatrzymanie wadium w przypadku nieuzupełnienia dokumentów.

Dr Bogdan Fischer prelegentem na konferencji o bezpieczeństwie systemów informatycznych

26 kwietnia w Krakowie odbędzie się I edycja Konferencji BIN GigaCon – Bezpieczeństwo i Niezawodność Systemów Informatycznych. Do udziału w wydarzeniu zaproszony został dr Bogdan Fischer, partner z krakowskiego Oddziału Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.

Mecenas Fischer wystąpi z prelekcją pt. „Prawo do prywatności przy realizacji projektów informatycznych na przykładzie cloud computing”. Chałas i Wspólnicy jest jedyną kancelarią prawną zaproszoną do udziału w tym przedsięwzięciu.
Konferencja będzie okazją do podzielenia się wiedzą na temat najważniejszych zagadnień technicznych oraz prawnych, które mogą pomóc zbudować kompleksowy i niezawodny system zabezpieczający sieć i dane firmowe. Na otwartych prelekcjach można będzie dowiedzieć się, jak uniknąć włamań, awarii i utraty cennych informacji oraz jak rozsądnie inwestować w infrastrukturę IT. Będzie również okazja, by poznać najnowsze zagrożenia płynące z sieci oraz sposoby obrony przed nimi. Swoją wiedzą na temat zarządzania bezpieczeństwem informacji, systemów audytu bezpieczeństwa, oprogramowania i urządzeń szyfrujących, bezpieczeństwa i niezawodności systemów baz danych, systemów firewall i VPN podzieli się wielu niezależnych ekspertów. Konferencji towarzyszyć będzie również ekspozycja rozwiązań.
W wydarzeniu udział wezmą menedżerowie z branż: telekomunikacyjnej, bankowej, finansowej, ubezpieczeniowej, przemysłowej, administracji, służby zdrowia i edukacji. Wśród uczestników znajdą się kierownicy działów IT, administratorzy sieci i inne osoby odpowiedzialne za strategię i utrzymanie bezpieczeństwa systemów w firmie.

W Urzędzie Patentowym nie zarejestrujesz każdego znaku

Zgłaszając znak w Urzędzie Patentowym, trzeba mieć pewność, że spełnia on wymogi ustawowe. Należy również sprawdzić, czy ktoś inny nie zgłosił wcześniej identycznego bądź podobnego znaku dla towarów lub usług identycznych lub podobnych. Co jest znakiem towarowym?
Znakiem towarowym może być wyłącznie oznaczenie, które można przedstawić w formie graficznej. Oznaczenie takie powinno również nadawać się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Znakiem towarowym może być wyraz, rysunek, ornament, kompozycja kolorystyczna, forma przestrzenna, a także sygnał dźwiękowy. Najbardziej typowymi przykładami znaków towarowych są: znak słowny, graficzny oraz przestrzenny. W pewnych przypadkach dopuszcza się również rejestrację jako znaku towarowego pojedynczego koloru, litery, cyfry, znaku ruchowego itp.
Kiedy nie uzyska się prawa ochronnego?
Prawa ochronnego nie uzyska się na oznaczenia, które ze swej istoty nie mogą być znakiem towarowym bądź nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Należą do nich oznaczenia, które:

  • nie nadają się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone;
  • składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności;
  • weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych.

Dla oceny, czy oznaczenie ma dostateczne znamiona odróżniające, uwzględnia się wszystkie okoliczności związane z oznaczaniem nim towarów w obrocie. Odmowa udzielenia prawa ochronnego nie może nastąpić w szczególności, jeżeli przed datą zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym znak ten nabrał, w następstwie jego używania, charakteru odróżniającego w przeciętnych warunkach obrotu (wtórna zdolność odróżniająca).
Bezwzględne przeszkody rejestracji
Urząd Patentowy nie udzieli ochrony na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich, które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami oraz które ze swojej istoty mogą wprowadzać odbiorców w błąd, w szczególności co do charakteru, właściwości lub pochodzenia geograficznego towaru.
Dla przykładu można wskazać wyrok Sądu UE z dnia 20 września 2011 r. w sprawie T-232/10 dotyczącej znaku towarowego przedstawiającego godło Związku Radzieckiego. Sąd UE wskazał, że leżący u źródła bezwzględnej podstawy odmowy rejestracji określonej w art. 7 ust. 1 lit. f) rozporządzenia nr 207/2009 interes ogólny polega na unikaniu rejestracji oznaczeń, których używanie na obszarze UE naruszałoby panujące tam porządek publiczny lub dobre obyczaje. Użycie symboli despotyzmu w znakach towarowych jest zdaniem Sądu sprzeczne z porządkiem publicznym i dobrymi obyczajami. Takie znaki nie mogą zatem zostać zarejestrowane jako wspólnotowe znaki towarowe. Do odmowy rejestracji wystarczy, by oznaczenie było uznawane za sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami choćby w jednym państwie członkowskim.
Prawa ochronne nie zostaną udzielone również, jeżeli:

  • zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony;
  • zawierają nazwę lub skrót nazwy „Rzeczypospolita Polska” bądź jej symbole (godło, barwy lub hymn), nazwy lub herby polskich województw, miast lub miejscowości, znaki sił zbrojnych, organizacji paramilitarnych lub sił porządkowych, reprodukcje polskich orderów, odznaczeń lub odznak honorowych, odznak lub oznak wojskowych bądź innych oficjalnych lub powszechnie używanych odznaczeń i odznak, w szczególności administracji rządowej czy samorządu terytorialnego albo organizacji społecznych działających w ważnym interesie publicznym, gdy obszar działania tych organizacji obejmuje cały kraj lub znaczną jego część, jeżeli zgłaszający nie wykaże się uprawnieniem, w szczególności zezwoleniem właściwego organu państwa albo zgodą organizacji, na używanie oznaczenia w obrocie;
  • zawierają skróty nazw bądź symbole (herby, flagi, godła) obcych państw, organizacji międzynarodowych, a także przyjęte w obcych państwach urzędowe oznaczenia, stemple kontrolne i gwarancyjne, jeżeli zakaz taki wynika z umów międzynarodowych, chyba że zgłaszający wykaże się zezwoleniem właściwego organu, które uprawnia go do używania takich oznaczeń w obrocie;
  • zawierają urzędowo uznane oznaczenia przyjęte do stosowania w obrocie, w szczególności znaki bezpieczeństwa, znaki jakości lub cechy legalizacji, w zakresie, w jakim mogłoby to wprowadzić odbiorców w błąd co do charakteru takich oznaczeń, o ile zgłaszający nie wykaże, że jest uprawniony do ich używania;
  • zawierają elementy będące symbolami, w szczególności o charakterze religijnym, patriotycznym lub kulturowym, których używanie obrażałoby uczucia religijne, patriotyczne lub tradycję narodową;
  • stanowią formę bądź inną właściwość towaru lub opakowania, która jest uwarunkowana wyłącznie jego naturą, jest niezbędna do uzyskania efektu technicznego lub zwiększa znacznie wartość towaru.

Należy podkreślić, że w odniesieniu do wyrobów alkoholowych każdy znak towarowy zawierający elementy geograficzne niezgodne z pochodzeniem wyrobu uważa się za znak wprowadzający odbiorców w błąd.
Nie udziela się praw ochronnych na znaki zawierające elementy geograficzne prawdziwe w sensie dosłownym co do terytorium, regionu lub miejsca, z którego towar pochodzi, które mogłyby wprowadzić odbiorców w błąd, że towar pochodzi z innego, słynącego z danych wyrobów terenu. Względne przeszkody rejestracji
Nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli znak ten jest identyczny lub podobny do:

  • zarejestrowanego oznaczenia geograficznego, chyba że zgłaszający jest uprawniony do używania tego oznaczenia, a udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy nie ograniczy nadmiernie możliwości używania zarejestrowanego oznaczenia geograficznego przez innych uprawnionych;
  • zarejestrowanego oznaczenia geograficznego lub nazwy pochodzenia produktu rolnego lub środka spożywczego;
  • zarejestrowanego oznaczenia geograficznego napoju spirytusowego oraz oznaczenia geograficznego wpisanego na krajową listę chronionych oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych;
  • znaku, który przed datą, według której oznacza się pierwszeństwo do uzyskania prawa ochronnego, był powszechnie znany i używany jako znak towarowy dla towarów pochodzących od innej osoby;
  • wcześniej zarejestrowanego w Rzeczypospolitej Polskiej znaku towarowego, którego ochrona wygasła, jeżeli od daty wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy do dnia zgłoszenia podobnego znaku przez inną osobę nie upłynął okres 2 lat.

Nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy:

  • identyczny do znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego do rejestracji – o ile znak taki zostanie zarejestrowany – z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla identycznych towarów;
  • identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub znaku zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmujące w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym;
  • identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Przepis ten stosuje się odpowiednio do znaku powszechnie znanego.

Odwołanie
Jeżeli Urząd Patentowy stwierdzi brak ustawowych warunków do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy wydaje decyzję o odmowie jego udzielenia. Przed jej wydaniem wyznacza jednak zgłaszającemu termin do zajęcia stanowiska co do zebranych dowodów i materiałów mogących świadczyć o istnieniu przeszkód do uzyskania prawa ochronnego. W przypadku gdy brak ustawowych warunków wymaganych do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy dotyczy tylko niektórych towarów, Urząd Patentowy w pierwszej kolejności odmawia udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy dla tych towarów. Po uprawomocnieniu się decyzji w tej sprawie Urząd Patentowy udziela prawa ochronnego na znak towarowy dla towarów, dla których może być ono udzielone. Na decyzje oraz postanowienia Urzędu Patentowego Stronie przysługuje skarga do sądu administracyjnego

Wspólnik musi złożyć podpis elektroniczny pod umową spółki

Spółkę z o.o. można założyć wykorzystując wzorzec umowy dostępny w systemie teleinformatycznym. Czy zawarcie umowy spółki przy wykorzystaniu wzorca wymaga wypełnienia formularza w systemie teleinformatycznym i opatrzenia go podpisem elektronicznym?
Tak. Przypomnijmy, że od początku 2012 r. możliwe jest zakładanie spółek z o.o. przy wykorzystaniu wspomnianego wzorca. Zatem oznacza to, że odpada konieczność zastosowania dla umowy spółki z o.o. formy aktu notarialnego, pojawia się natomiast wymóg spełnienia określonych warunków o charakterze technicznym. W pierwszej kolejności, niezależnie od wykorzystywanego rodzaju podpisu elektronicznego, koniecznym jest utworzenie konta w systemie teleinformatycznym, służącego do obsługi zawiązania spółki z o.o. Konto zakłada się po podaniu danych identyfikujących zakładającą konto osobę, wskazaniu przez użytkownika hasła oraz dokonaniu weryfikacji zgodności imienia i nazwiska oraz numeru PESEL osoby z danymi zawartymi w zbiorze PESEL. Konto jest udostępniane użytkownikowi po uwierzytelnieniu, w tym – za pomocą podpisu elektronicznego lub bezpiecznego podpisu elektronicznego weryfikowanego przy pomocy kwalifikowanego certyfikatu.
Oznacza to, że założyciele spółki nie muszą posługiwać się wyłącznie bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy kwalifikowanego certyfikatu w rozumieniu art. 5 ustawy o podpisie elektronicznym, co otwiera drogę do wykorzystania uproszczonej procedury zakładania spółek z o.o. Ustawodawca dopuścił bowiem możliwość korzystania z każdego podpisu elektronicznego, rozumianego jako dane w postaci elektronicznej, które wraz z innymi danymi, do których zostały dołączone lub z którymi są logicznie powiązane, służą do identyfikacji osoby składającej podpis elektroniczny. W analizowanym przypadku podpis elektroniczny jest więc składany przez podanie nazwy użytkownika (czyli osoby fizycznej, która założyła konto w systemie teleinformatycznym służącym do obsługi zawiązania spółki) i hasła (czyli poufnych danych do składania podpisu elektronicznego).

Rozszerzanie wymogów ofertowych to kaganiec dla przedsiębiorców

Nadmierny formalizm w publicznych przetargach, zbyt duża ilość wymaganych dokumentów oraz niesprawne mechanizmy weryfikacji niepożądanych zjawisk, jak zmowy przetargowe czy zaniżanie cen ofert to najczęstsze problemy podnoszone zarówno przez zamawiających, jak i wykonawców. Głosy krytyki łączą się zazwyczaj z postulatami zmian w obowiązujących przepisach – te zaś nie pozostają bez odpowiedzi. Nie zawsze jednak trafnych.
Kilka tygodni temu na stronach Urzędu Zamówień Publicznych zostały opublikowane propozycje zmian w ustawie Prawo zamówień publicznych. Kierunek zmian – w ocenie ich autorów – to zapewnienie dostępu wykonawcom do zamówień publicznych na zasadach niedyskryminujących, uzyskanie pożądanej efektywności udzielanych zamówień oraz zapewnienie transparentności wydatkowanych środków. Lista zmian jest długa, tymczasem na uwagę zasługuje kilka kluczowych propozycji. Niektóre z nich już znalazły zagorzałych orędowników. Chodzi przede wszystkim o rzekome odformalizowanie postępowania poprzez możliwość żądania przez zamawiającego dokumentów potwierdzających spełnienie warunków udziału w postępowaniu wyłącznie od wykonawcy, który złożył ofertę najkorzystniejszą. I o ile entuzjazm zamawiających jest w tym przypadku absolutnie uzasadniony, o tyle dziwi aplauz przedstawicieli wykonawców, wynikający – jak nietrudno się domyślić – z braku kompleksowej analizy opublikowanego dokumentu. Nawet gdyby uznać, że wspomniana powyżej, mocno niedopracowana koncepcja jest krokiem naprzód w kierunku odformalizowania postępowania o udzielenie zamówienia oraz zachęcenia wykonawców, w szczególności małych i średnich przedsiębiorstw, do udziału w przetargach – inne zaproponowane rozwiązanie uderza w generalnych wykonawców powierzających realizację części zamówienia podwykonawcom. Chodzi mianowicie o propozycję modyfikacji art. 36 ust. 4 pzp, tj. nałożenie na wykonawców obowiązku wskazania w ofercie nie tylko części zamówienia, które zamierzają powierzyć podwykonawcom, ale również przedstawienia proponowanych podwykonawców. W świetle wypracowanego dotychczas i jednolitego stanowiska zarówno doktryny, jak i orzecznictwa, to poważny krok w tył. To jednak nie wszystko. Prezes Urzędu proponuje również umożliwienie zamawiającym opisywania w SIWZ szczególnych warunków dotyczących podwykonawców oraz zasad ich weryfikacji. Owa weryfikacja miałaby nastąpić już na etapie składania ofert. Zdaniem Prezesa identyfikacja podwykonawców na możliwie wczesnym etapie postępowania pozwoli zminimalizować ryzyko nienależytego wykonania zamówienia. Nie sposób zgodzić się z powyższym twierdzeniem. Odpowiedzialność za należyte wykonanie umowy, realizowanej samodzielnie czy też przy udziale podwykonawców, ponosi wykonawca. Nakazanie mu już na etapie składania oferty wskazywania konkretnych podwykonawców oraz dostarczania dodatkowych informacji/dokumentów dotyczących przyszłych kooperantów spowoduje jedynie mniejsze skupienie wykonawcy na prawidłowym przygotowaniu merytorycznej treści oferty na rzecz pogoni za kolejnymi, zbędnymi z punktu widzenia prawidłowego przeprowadzenia postępowania o udzielenie zamówienia dokumentami. Powyższe w żadnym stopniu nie zmniejszy ryzyka zamawiającego ani odpowiedzialności wykonawcy. Nawet bowiem najwyższy stopień szczegółowości w weryfikacji podwykonawców nie gwarantuje należytego wykonania umowy przez wykonawcę, a jedynie niechęć generalnych wykonawców do składania ofert. Zarówno sama propozycja zmiany, jak i jej uzasadnienie pokazują brak wiedzy jej autorów na temat sposobu przygotowania ofert oraz sposobu kalkulacji ceny przez generalnych wykonawców zamierzających powierzyć wykonanie zamówienia podwykonawcom. Kazus konsorcjum Covec nie może prowadzić do nieudolnego dmuchania na zimne. W szerszej perspektywie propozycja nowelizacji może prowadzić do naruszenia jednej z naczelnych zasad udzielania zamówień, tj. uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców. Nie zasługuje na uznanie zamiar aktywizacji jednych wykonawców przy jednoczesnym nakładaniu ograniczeń na innych. Deklarowane odformalizowanie postępowań w celu zachęcenia do udziału w nich małych i średnich przedsiębiorców jest pozorne. Każdy wykonawca, składając ofertę, liczy, że będzie ona najkorzystniejsza a co się z tym wiąże, zostanie wezwany do przedłożenia dokumentów potwierdzających spełnienie warunków udziału w postępowaniu. Tymczasem poprzez rozszerzenie wymogów dotyczących podwykonawców dużym przedsiębiorcom zostanie nałożony kaganiec, który skutecznie zniechęci ich do składania ofert. Zamawiający z kolei straci szanse otrzymania rzetelnych ofert doświadczonych wykonawców na rzecz przerzucenia sterty zupełnie mu niepotrzebnych dokumentów podwykonawców. Nie tego chcą uczestnicy rynku zamówień publicznych.

Ekspert kancelarii o nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego

Mecenas Magdalena Amerek, koordynator German Desk w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, zaproszona została do grona prelegentów konferencji poświęconej nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego. Wydarzenie odbędzie się w dniach 16-17 kwietnia 2012 r. w Warszawie.

„Przedsiębiorca sam w sądzie. O czym powinien pamiętać po nowelizacji przepisów postępowania cywilnego?” – to temat przewodni prelekcji mecenas Magdaleny Amerek. W swoim wystąpieniu omówi ona m.in. główne zmiany, jakie niesie nowelizacja, zasady postępowania cywilnego w świetle nowelizacji kpc oraz nową strukturę procesu cywilnego.
Podczas konferencji swoją opinią na temat zmian w kpc podzielą się eksperci, praktycy oraz byli sędziowie z renomowanych polskich kancelarii. Szczegółowo omówione zostaną m.in. kluczowe zmiany w kpc i ich zastosowanie w praktyce, przepisy prekluzyjne oraz nowa struktura postępowania cywilnego. Odbędzie się również warsztat poświęcony formułowaniu pism procesowych i wniosków dowodowych.