Ministerstwo Zdrowia zmienia zdanie w kwestii opodatkowania suplementów diety

Suplementy diety na tę chwilę poza ustawą  o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów.  Decyzję komentuje nasz Partner, Joanna Uchańska, która brała udział w opiniowaniu projektu.

Komentując wycofanie się Ministerstwa Zdrowia z decyzji o dalszym procedowaniu opodatkowania reklam suplementów diety na podstawie tzw. ustawy dotyczącej promocji prozdrowotnych wyborów konsumentów, trzeba podkreślić, że w dużej mierze jest to odpowiedzią na głośny apel specjalistów, którzy dopatrzyli się w tym projekcie wielu nieścisłości. Byłam osobiście zaangażowana w opiniowanie projektu na drodze konsultacji społecznych i bardzo się cieszę, że nasz merytoryczny  głos w dyskusji został wysłuchany. Przedstawiony do procedowania projekt zapisów ustawy miał, w mojej ocenie, szereg wad legislacyjnych. Sprzeciw budziło zestawienie suplementów diety na równi z wyrobami alkoholowymi i napojami słodzonymi. Dodatkowo niebezpiecznym mógł być precedens nałożenia podatku na reklamę jednej grupy produktów. Projekt pozostawiał także wiele wątpliwości dotyczących definicji reklamy, a w końcu zgodności z przepisami prawa podatkowego w ogóle. Jak słyszymy, Ministerstwo Zdrowia deklaruje, że w pierwszej kolejności zapozna się z efektami samoregulacji branży w dziedzinie reklamy suplementów diety. Taki kierunek zasługuje na aprobatę – rynek, a także decyzje konsumentów powinny w pierwszej kolejności podlegać samoregulacji oraz edukacji.

Nowe zasady deklaracji marketingowych produktów kosmetycznych – czy konieczne są zmiany opakowań i oznaczania?

[column width=”1/1″ last=”true” title=”” title_type=”single” animation=”none” implicit=”true”]

2019 to rok szeregu nowości legislacyjnych dla branży kosmetycznej. Od dnia 1 stycznia obowiązuje nowa ustawa o produktach kosmetycznych[1], zaś od 1 lipca stosują się załączniki III i IV Dokumentu Technicznego Komisji Europejskiej w sprawie oświadczeń dotyczących produktów kosmetycznych dotyczące nowych zasad w ocenie poprawności stosowania deklaracji „free from” („nie zawiera”/”wolny od”) i „hipoalergiczny”. Rola dokumentu technicznego jest dwojaka: po pierwsze, kierowany jest do branży jako zbiór dobrych praktyk w stosowaniu znanych już Rozporządzenia 1223/2009[2], czy 655/2013[3], po drugie, to instrukcja dla organów kontroli w związku z realizowaną przez nich funkcją nadzorczą.

Oczekiwania konsumentów a praktyka branżyKonsument branży beauty w 2019 r. jest jeszcze bardziej przezorny, sam poszukuje odpowiedzi na wielu pytań dotyczących składników, oczekuje wiarygodnych, popartych poważnymi i szeroko zaprojektowanymi badaniami danych na temat produktów. Trendy na ten rok wskazują m.in. na zainteresowanie konsumentów J-beauty (japońską filozofią piękna) oraz K-beauty (przywiązującą wagę do innowacyjnych składników). Rośnie znaczenie kosmetyków kierowanych do mężczyzn, w tym do makijażu, a także nie bez znaczenia pozostaje trend mindfull beauty z nastawieniem na pielęgnację naturalną, aromaterapię, wellness, czy… etyczne praktyki biznesowe (np. wykorzystanie jedynie składników pozyskiwanych z biorównoważnych upraw, czy w zgodzie z ochroną środowiska). Dominować będzie także trend sub-zero waste i zrównoważony rozwój.

Odpowiadając na te wszystkie potrzeby, przedsiębiorca rynku kosmetycznego:

  • chce dostarczyć konsumentowi naturalnych kosmetyków, a więc zgodnie z oczekiwaniami klientów produktów pozbawionych sztucznych barwników, czy konserwantów (czy produktów bazujących jedynie na tych pochodzących z natury);
  • jest obecny w różnych kanałach sprzedażowych i marketingowych, dzięki którym dociera do najbardziej wymagających konsumentów, dostarczając im obiektywnych, rzetelnych i przydatnych informacji, robiąc to w sposób nienachalny i wyważony;
  • w końcu próbuje także wyróżnić się wśród konkurencji swoją indywidualnością, spersonalizowaną ofertą, wyjątkowymi i niebanalnymi produktami.

Próba połączenia tych trzech sfer: produkt – konsument – konkurent, napotyka na jeszcze jeden konieczny do uwzględnienia komponent: wymagające przepisy prawa (w tym tzw. współregulację, tj. przepisy prawa i dobre praktyki branży oraz stowarzyszeń) połączone z kontrolami prowadzonymi przez liczne organy stojące na straży m.in. konkurencji i konsumentów. Jedną z tych regulacji, która z pewnością wpłynie na zachowanie branży oraz praktykę organów w tym roku, jest załączniki III i IV Dokumentu Technicznego Komisji Europejskiej w sprawie oświadczeń dotyczących produktów kosmetycznych do Rozporządzenia 655/2013.

Zasady dla oświadczeń „free from” i hipoalergiczny

Zgodnie z zasadami Rozporządzenia 655/2013 w branży obowiązują sześć „złotych” wytycznych dla oświadczeń marketingowych:

  • przestrzeganie przepisów prawa/zgodność z prawem,
  • prawdziwość zawartych w oświadczeniach informacji,
  • oparcie oświadczeń na dowodach,
  • zgodność oświadczeń ze stanem faktycznym,
  • uczciwość przekazywanych treści (także w stosunku do konkurencji),
  • stworzenie konsumentowi możliwości podjęcia świadomej decyzji zakupowej.

Dodatkowo do Rozporządzenia 655/2013 dołączony jest wspominany wcześniej Dokument Techniczny przygotowany przez Podgrupę Roboczą ds. Oświadczeń i zatwierdzony przez Grupę Robocza ds. Produktów Kosmetycznych, który nie ma jednak mocy obowiązującego prawa i nie jest w szczególności oficjalnym stanowiskiem Komisji Europejskiej, a stanowi zatem wykładnię obowiązujących przepisów. Wskazany dokument techniczny, podkreślając znaczenie powyższych sześciu zasad, wyjaśnia je szczegółowo i analizuje konkretne przypadki wybranych dopuszczalnych/niedopuszczalnych oświadczeń.

W szczególności wskazuje, jakie typy oświadczeń, w pewnych przypadkach, nie są dozwolone albo są dozwolone, albo są dozwolone pod warunkiem ich konkretnego sprecyzowania lub udowodnienia.

Co wynika z zasad odnoszących się do oświadczeń „nie zawiera”? Otóż ich stosowanie staje się bardzo ograniczone. Oznacza to, że bezpośrednie lub pośrednia oświadczenia (w jakiejkolwiek postaci) nie powinny, w bardzo wielu przypadkach, sugerować że produkt nie zawiera pewnej substancji. Czy w związku z tym można wykorzystywać zwrot „nie zawiera”/”wolne od” itp. – można, ale w ściśle określonych warunkach. Ta sama wytyczna dotyczy wykorzystania pojęcia „hipoalergiczny”. Zatem, pozostaje konieczność analizowania szczegółowo konkretnego claim’u.

Czy konieczne są zmiany w opakowaniach kosmetyków?

Odpowiedź na to pytanie powinna zostać poprzedzona odpowiedzą na pytanie, czy oraz w jaki sposób posługiwaliśmy się dotychczas oznaczeniami „free from” (wolne od/nie zawiera) oraz „hipoalergiczny”. Jakich produktów i do jakich składników odnosi się konkretne oświadczenie. Niezwykle ważnymi czynnikami do uwzględniania jest także percepcja konsumentów, zachowanie konkurencji, a w końcu poparcie badaniami.

Od kiedy konieczne są zmiany w opakowaniach, oznaczeniach i komunikacji?

Jeśli zmiany w treści opakowań, oznaczeń i komunikacji rzeczywiście są konieczne, pozostaje odpowiedź od kiedy?

Zasadniczo zmiany powinny mieć miejsce od 1 lipca 2019 r. Pozostaje jednak sporo niepewności, czy takie opakowania nie mogą być nadal produkowane, czy nie mogą być wprowadzane do obrotu, czy w końcu nie w ogóle nie mogą znajdować się w obrocie? Należy zatem odpowiedzieć sobie na szereg konkretnych i praktycznych pytań. Co w sytuacji, jeśli nasze partie zostały sprzedane do hurtowni przed 1 lipca 2019 r. i nie mamy wpływu na ich dalszą dystrybucję? Co jeśli nasze produkty wraz z opakowaniami zostały przekazane do dystrybucji bezpośredniej, w tym do sklepów detalicznych i nie zdążą być wyprzedane przed 1 lipca 2019 r.?

Pojawiły się w tym obszarze stosowne wytyczne, w szczególności Głównego Inspektora Sanitarnego z 27 sierpnia 2018 r.[4] – nie jest to jednak jedyny organ nadzorczy na tym rynku.

Co więcej, trzeba pamiętać, że mimo unijnego charakteru dokumentu, rozstrzygającą rolę, co do jego stosowania (także w zakresie daty rozpoczęcia obowiązywania) mają organy rozmieszczone w poszczególnych krajach członkowskich. Ma to znaczenie zwłaszcza dla przedsiębiorców działających także poza Polską.

Autor: Dr Joanna Uchańska, Radca Prawny

Działają Państwo w branży beauty i macie wątpliwości związane z wprowadzaniem kosmetyków do obrotu, ich znakowaniem, czy reklamą? W ramach Kancelarii działa wyspecjalizowany Dział Life Science & Healthcare, który chętnie odpowie na nurtujące Państwa pytania, porozmawia oraz pomoże przy prowadzonej działalności. Zapraszam do kontaktu. 

[/column]

[column width=”1/4″ last=”true” title=”undefined” title_type=”undefined” animation=”none” implicit=”true”]

[team_member name=”dr Joanna Uchańska” position=”Mananging Associate” url=”” email=”juchanska@chwp.pl” phone=”+48 600 909 929″ picture=”https://www.chwp.pl/wp-content/uploads/2019/01/Joanna_Uchanska.jpg” googleplus=”” linkedin=”https://www.linkedin.com/in/dr-joanna-uchańska/” facebook=”” twitter=”” youtube=”” pinterest=”” lastfm=”” instagram=”” dribble=”” vimeo=””]

[/team_member]

[/column]

[column width=”1/1″ last=”true” title=”” title_type=”single” animation=”none” implicit=”true”]


[1] Dz. U. 2018, poz. 2227.

[2] Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 z dnia 30 listopada 2009 r. dotyczące produktów kosmetycznych (Dz. Urz. L 342, 22.12.2009, p. 59–209).

[3] Rozporządzenie Komisji (UE) nr 655/2013 z dnia 10 lipca 2013 r. określające wspólne kryteria dotyczące uzasadniania oświadczeń stosowanych w związku z produktami kosmetycznym (Dz. Urz. L 190, 11.7.2013, p. 31–34).

[4]odpowiedzi na zapytanie skierowane przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego


[/column]

Skuteczność podniesienia zarzutu przedawnienia roszczenia w postępowaniu cywilnym w świetle instytucji nadużycia prawa podmiotowego

Przedawnienie roszczeń stanowi jeden z przypadku tzw. dawności, czyli instytucji wiążącej skutki prawne z upływem czasu (M.  Sekuła – Leleno, Podniesienie zarzutu przedawnienia a nadużycie prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 K.C. na tle orzecznictwa Sądu Najwyższego, str. 103, artykuł dostępny: https://iusnovum.lazarski.pl/fileadmin/user_upload/dokumenty/czasopisma/ius-novum/2011/Ius_Novum_1_6_2011_Leleno.pdf). Wskazuje się, że jest to termin, który „ogranicza pod względem czasowym dochodzenie roszczenia majątkowego, a skutkiem jego upływu nie jest wygaśnięcie roszczenia, lecz niemożność jego dochodzenia” (op. cit., str. 103).

Zagadnienie zarzutu przedawnienia w kontekście instytucji nadużycia prawa podmiotowego jest niezwykle doniosłe praktycznie jak również interesujące teoretycznie. Istota problemu sprowadza się do rozważenia i przesądzenia możliwości zastosowania instytucji nadużycia prawa podmiotowego wyrażonej w przepisie art. 5 Kodeksu cywilnego i tym samym nieuwzględnienia przez sąd tego zarzutu. Kwestia ta pomimo, że rozważana w doktrynie i judykaturze od dawna, nadal pozostaje aktualna. Co więcej, ma ona niezwykle ważne przełożenie na praktykę stosowania prawa. Udzielenie bowiem odpowiedzi na powyższe pytanie jest równoznaczne z przyjęciem skutecznej możności dochodzenia przedawnionego roszczenia bądź też niemożności jego skutecznego dochodzenia. Autorka niniejszego artykułu wyraźnie opowiada się za dominującym poglądem, zgodnie z którym, możliwe jest podniesienie zarzutu nadużycia prawa podmiotowego wobec podniesienia zarzutu przedawnienia roszczenia, przy uwzględnieniu okoliczności omówionych w dalszej części tego opracowania.

Przedawnienie. Zarys problematyki

Jak zostało wyżej wskazane przedawnienie stanowi jeden z przypadku tzw. dawności, czyli instytucji wiążącej skutki prawne z upływem czasu. Zarówno w doktrynie jak i w orzecznictwie wskazuje się na różne cele oraz funkcje jakie ma pełnić instytucja przedawnienia w polskim porządku prawnym (zob. A. Szpunar, Nadużycie prawa w dziedzinie przedawnienia, publikacja dostępna: https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/18902/1/004%20ADAM%20SZPUNAR.pdf).

Należy pamiętać, iż podniesienie przez dłużnika zarzutu przedawnienia powoduje doniosłe konsekwencje w sferze bytu przedawnionego roszczenia, gdyż umożliwia dłużnikowi uchylenie się od jego zaspokojenia. Dług nadal istnieje jednakże staje się zobowiązaniem naturalnym. Zgodnie z przepisem art. 117 § 2 Kodeksu cywilnego po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Podkreślić przy tym należy, iż upływ terminu przedawnienia nie powoduje, że roszczenie przestaje być zaskarżalne czy też nie powoduje jego wygaśnięcia. Roszczenie takie nadal może być dochodzone w postępowaniu cywilnym.  Dopiero skuteczne podniesienie zarzutu przedawnienia w postępowaniu sądowym powoduje pozbawienie roszczenia przymiotu zaskarżalności. Uwzględnienie przez sąd zarzutu przedawnienia powoduje oddalenie powództwa.
Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 1 września 2006 r. uznał, iż  instrument prawny w postaci zarzutu przedawnienia powinien zawsze równoważyć różne, zazwyczaj sprzeczne interesy uczestników obrotu cywilnoprawnego (zob. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 1 września 2006 r., sygn. akt: 14/05, OTK-A 2006, nr 8, poz. 97). Podnosi się bowiem, że instytucja przedawnienia stanowi wynik godzenia sprzecznych interesów, tj. z jednej strony interesu dłużnika oraz interesu publicznego a drugiej interesu wierzyciela.
Akcentuje się również, że uzasadnieniem prawnym przedawnienia jest także bezpieczeństwo prawne dłużnika, przy czym jest ono rozumiane jako pewność co do własnej sytuacji prawnej (P. Zakrzewski, Komentarz do art. 117 Kodeksu cywilnego w: M. Fras, M. Habas (red.) Kodeks cywilny. Tom I. Część ogólna (art. 1-125). Przepisy prawne regulujące przedawnienie należą do szczególnej kategorii norm prawnych, określanych w doktrynie jako porządkujące. W ostatnim czasie wyraźnie podkreśla się, że normy te powinny nie tylko pełnić funkcję porządkującą ale również funkcję wychowawczą, poprzez oddziaływanie na osoby uprawnione, aby terminowo dochodziły swoich roszczeń (zob. A. Szpunar, Nadużycie prawa w dziedzinie przedawnienia, publikacja dostępna: https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/18902/1/004%20ADAM%20SZPUNAR.pdf).
Długość terminów przedawnienia uregulowana jest przepisami bezwzględnie obowiązującymi. Powyższe oznacza, iż nie jest możliwe uregulowanie w czynności prawnej momentu od którego należy liczyć bieg terminu przedawnienia. Możliwe jest jedynie określenie momentu od którego strony uznają roszczenia za wymagalne, co bezpośrednio wpływa na datę w której roszczenia ulegną przedawnieniu.

Podniesienie zarzutu przedawnienia w postępowaniu sądowym. Nadużycie prawa podmiotowego

Podniesienie zarzutu przedawnienia w postępowaniu sądowym stanowi wykonanie uprawnienia dłużnika i podlega ono ogólnym zasadom wykonywania prawa podmiotowego określonym w przepisie art. 5 Kodeksu cywilnego (P. Zakrzewski, Komentarz do art. 117 Kodeksu cywilnego w: M. Fras, M. Habas (red.) Kodeks cywilny. Tom I. Część ogólna (art. 1-125).
Powyższe oznacza, że w przypadku gdy dłużnik skorzysta z przysługującego mu uprawnienia, zaś jego zachowanie będzie ocenione jako sprzeczne z regułami moralnymi, to działanie nie będzie korzystało z ochrony i nie zostanie uznane za wykonywanie prawa. W orzecznictwie ugruntowało się bowiem stanowisko zgodnie z którym sąd powinien odmówić ochrony dłużnikowi, który powołując się na przedawnienie, czyni w ten sposób ze swego prawa użytek sprzeczny z zasadami współżycia społecznego.
Co do zasady, podniesienie zarzutu przedawnienia stanowi wykonywanie prawa podmiotowego o którym mowa w art. 117 § 2 Kodeksu cywilnego, jednakże skorzystanie z tego zarzutu może w konkretnej sprawie zostać uznane za nadużycie prawa podmiotowego jako pozostające w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.
Sąd Najwyższy wskazał, iż oceniając zgodność zarzutu przedawnienia z zasadami współżycia społecznego należy wziąć pod uwagę: charakter dochodzonego roszczenia, przyczynę opóźnienia oraz czy opóźnienie z wniesieniem powództwa nie było nadmierne (wyrok SN z 12.12.2007 r., V CSK 334/07, Legalis; wyrok SN 2.4.2003 r., I CKN 204/01, Legalis; por. wyrok SA w Krakowie z 3.3.2011 r., II AKa 19/11, Prok. i Pr. 2011, Nr 11, poz. 46; por. wyrok SA w Krakowie z 8.4.2016 r., I ACa 1831/15, Legalis). Ponadto, za uznaniem podniesienia zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa podmiotowego powinno również przemawiać zachowanie zobowiązanego w postaci wywoływania u uprawnionego przekonania o dobrowolnym zadośćuczynieniu roszczenia (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z 25.11.2010 r., III CSK 16/10, Legalis).
Zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie dominuje pogląd zgodnie z którym, sąd z urzędu uwzględnia na podstawie zebranego materiału dowodowego wystąpienie stanu faktycznego, którym jest nadużycie prawa podmiotowego przez dłużnika. W świetle powyższego, wierzyciel nie musi podnosić wobec dłużnika zarzutu procesowego o nadużyciu prawa podmiotowego, bowiem o tym czy faktycznie miało ono miejsce, rozstrzyga sąd. Należy mieć jednak na uwadze, iż w jednym z orzeczeń Sąd Najwyższy wskazał na odmienne stanowisko, zgodnie z którym strona powinna podnieść zarzut nadużycia prawa podmiotowego i wykazać swoje twierdzenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2003 r., sygn. akt: I CK 222/02, Lex nr 151610; zob. także wyrok SA w Krakowie z 29 marca 2000 r., sygn. akt II Aka 9/00, KZS 2000/4, poz. 48; postanowienie SA w Krakowie z 29 czerwca 2000 r., sygn. II AKo 47/00, KZS 2000/708, poz. 52).

Podsumowanie

W świetle powyższego stwierdzić należy, iż upływ terminu przedawnienia roszczenia nie powoduje automatycznie, iż roszczenie staje się roszczeniem naturalnym, czyli niezaskarżalnym. Co więcej, dopiero podniesienie zarzutu przedawnienia w trakcie postępowania sądowego powoduje, iż dłużnik może uchylić się od zaspokojenia roszczenia. Instytucja nadużycia prawa podmiotowego ma na celu zapobiec sytuacji w której zastosowanie przepisów o przedawnieniu doprowadzi do orzeczenia sprzecznego z celami zakreślonymi przez ustawodawcę. W ocenie Autorki niniejszego artykułu, bezsporne jest, iż sąd powinien w każdej sprawie badać czy podniesienie zarzutu przedawnienia stanowi wykonanie prawa podmiotowego i powinno korzystać  z ochrony. Takie stanowisko ma doniosłe znaczenie w praktyce stosowania prawa, bowiem umożliwia albo uniemożliwia obronę słusznych interesów stron postępowania. Warto przy tym mieć na uwadze rolę wierzyciela, który powinien aktywnie uczestniczyć w postępowaniu i wykazywać wszystkie okoliczności przemawiające na rzecz nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia podniesionego przez dłużnika, o ile nieuwzględnienie zarzutu jest zasadne.

Autor: Dr Paulina Smulska, Adwokat Grupa Chałas i Wspólnicy – Law | Tax & Finance | Accounting

[column width=”1/4″ last=”true” title=”undefined” title_type=”undefined” animation=”none” implicit=”true”]
[team_member name=”dr Paulina Smulska” position=”Senior Associate, Adwokat” url=”” email=”psmulska@chwp.pl” phone=”” picture=”https://www.chwp.pl/wp-content/uploads/2018/01/paulina_smulska.jpg” googleplus=”” linkedin=”” facebook=”” twitter=”” youtube=”” pinterest=”” lastfm=”” instagram=”” dribble=”” vimeo=””]
[/team_member]
[/column]
[column width=”1/1″ last=”true” title=”” title_type=”single” animation=”none” implicit=”true”]
[/column]

Jacht na Mazurach w ujęciu podatkowym

Spotkania biznesowe na jachcie w leasingu, wynajem jachtu na rzecz przedsiębiorców w celach promocyjnych oraz na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej, a także prywatne wykorzystywanie łodzi przez zarząd i udziałowców spółki, zdaniem Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, nie pozbawiają podatnika prawa do odliczenia w pełnej wysokości podatku VAT.

Żeglowanie – nowoczesna forma reklamy
O wydanie interpretacji indywidualnej przez Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (0114-KDIP4.4012.170.2018.3.MP z dnia 24-05-2018r.) zwróciła się spółka świadcząca usługi na terytorium kraju z zakresu zabezpieczeń elektronicznych, zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz usług dotyczących sieci komputerowych. Z racji wieloletniego doświadczenia na rynku oraz dążenia do poprawy jakości świadczonych usług, dbałości o wizerunek firmy oraz indywidualne podejście do klienta, spółka planowała nabyć w ramach leasingu (finansowego bądź operacyjnego) jacht żaglowy. Zdaniem spółki specyfika świadczonych usług wymusza zmianę tradycyjnych spotkań biznesowych, odbywanych w siedzibach klientów czy podczas targów branżowych, na bardziej innowacyjne formy. Spółka dostrzegła konieczność stworzenia odpowiedniej aranżacji spotkań oraz i zapewnienia przyjaznego, ciekawego otoczenia dla swoich potencjalnych kontrahentów, jakie może stwarzać właśnie jacht. Połączenie działań marketingowych, reklamowych z zapewnieniem relaksu klientom – np. poprzez prezentację Mazur, przyczyniać ma się bezpośrednio do pozyskania wizerunku nowoczesnej firmy, w tym głównie do pozyskiwania zaufania klientów i zawierania kontraktów handlowych. Jak podaje spółka z założenia jest przygotowana do przyjmowania na jachcie nieograniczonej liczby odbiorców, podkreślając, że nie zamierza ograniczać się do podejmowania na nim wybranych klientów. Spółka w celu promocji zamierza też brać udział w regatach lub innych zawodach żeglarskich. Dodatkowo wskazała, że będzie działać również w zakresie wypożyczania i dzierżawy sprzętu sportowego , a także rozważa rozszerzenie działalności (wskazanie PKD) o transport wodny śródlądowy pasażerski, wynajem łodzi wycieczkowych i jachtów, pasażerskich statków żeglugi śródlądowej z załogą, dzierżawę środków transportu wodnego, bez załogi – co nie pozostaje obojętne na rozstrzygnięcie wskazanych kwestii podatkowych.

Zagadnienia podatkowe poddane analizie
Spółka jako czynny podatnik VAT miała wątpliwości z zakresu rozliczania rat leasingowych (niezależnie od jego formy), a także wydatków związanych przygotowaniem jachtu do odbywania spotkań, narad – głównie usługi cateringowej, zakupu żywności, napojów, zakupu paliwa, olejów, opłat za przeglądy jachtu oraz innych związanych z jego użytkowaniem. Rozstrzygnięciu poddane zostały zagadnienia z zakresu prawa do odliczenia podatku naliczonego wynikającego z ww. czynności, jak i prawidłowości dokumentowania świadczonych usług wynajmu jachtu przedsiębiorcom do celów związanych z prowadzeniem działalności promocyjnej oraz osobom fizycznym do celów prywatnych.

Fiskus akceptuje stanowisko podatnika
Dyrektor KIS podzielił stanowisko spółki, że całokształt wydatków związanych z posiadaniem i utrzymaniem jachtu będzie związany z przychodami generowanymi z jego wykorzystania. Niezależnie od formy umowy leasingowej spółka zachowa prawo do odliczenia podatku naliczonego, jaki wynikać będzie z faktur VAT dot. rat leasingowych z tytułu użytkowania tego jachtu. Na podstawie art. 86 ust. 1 ustawy VAT pod warunkiem braku przesłanek negatywnych wymienionych w art. 88 tej ustawy, spółce przysługiwać będzie również pełne prawo do odliczenia VAT z tytułu ponoszonych wydatków na paliwo oraz bieżących opłat ponoszonych na utrzymywanie i użytkowanie jachtu. Zgodnie z art. 88 ust. 1 pkt 4 lit. b ustawy VAT, podatnik nie ma prawa do obniżenia kwoty lub zwrotu różnicy podatku należnego w sytuacji nabywania usług noclegowych i gastronomicznych, za wyjątkiem nabycia gotowych posiłków przeznaczonych dla pasażerów przez podatników świadczących usługi przewozu osób, dlatego też spółce będzie przysługiwało również prawo do odliczenia podatku naliczonego z tytułu nabycia żywności i napojów podanym gościom podczas spotkań i narad, ponieważ wydatki te będą pośrednio związane z czynnościami opodatkowanymi VAT. Dyrektor KIS potwierdził również, że wnioskującej przysługuje prawo odliczenia podatku naliczonego wynikające z faktur VAT dokumentujących usługi cateringowe polegające na przygotowywaniu i dostarczaniu na zamówienie gotowych potraw lub na organizacji przyjęć, bowiem miejscem spożycia gotowych posiłków w miejscu wskazanym przez spółkę, które nie jest miejscem ich przyrządzenia. Natomiast w zakresie wypożyczania i dzierżawy podmiotom korzystającym z jachtu, niezależnie od rodzaju umowy leasingu na ten jacht, będzie zobowiązana do wystawiania faktur VAT ze stawką podstawową 23%, kwalifikując ten wynajem jako wypożyczenie sprzętu sportowego i rekreacyjnego.

Leasing jachtu atrakcyjniejszy od nabycia porsche
W świetle korzystnego stanowiska organu podatkowego, przedsiębiorcy rozważający leasing dobra luksusowego powinni wiedzieć, że bardziej opłacalne staje się nabycie jachtu niż porsche czy ferrari. Czas urlopu może być dobrą formą promocji firmy. Czy zatem nie warto rozważyć rezygnację z biernego wypoczynku na rzecz spotkań biznesowych, zorganizowanych np. w polskiej krainie jezior na jachcie. Nie można mieć wątpliwości, że każda ze stron – niezależnie od ostatecznego efektu negocjacji, będzie zadowolona z ich przebiegu. A to – wcześniej czy później – wpłynie na możliwość uzyskania przychodu ze sprzedaży, jak i ogólne funkcjonowanie firmy jako całości w jej otoczeniu biznesowym. A co najważniejsze – w poczuciu pełnej akceptacji organu podatkowego tego działania.

Autor: dr Alicja Tołwińska, Managing Associate, Doradca Podatkowy Grupa Chałas i Wspólnicy – Law | Tax & Finance | Accounting

[column width=”1/4″ last=”true” title=”undefined” title_type=”undefined” animation=”none” implicit=”true”]
[team_member name=”dr Alicja Tołwińska” position=”Managing Associate, Doradca Podatkowy” url=”” email=”atolwinska@chwp.pl” phone=”” picture=”https://www.chwp.pl/wp-content/uploads/2018/01/ATolowinska_small-1.jpg” googleplus=”” linkedin=”” facebook=”” twitter=”” youtube=”” pinterest=”” lastfm=”” instagram=”” dribble=”” vimeo=””]
[/team_member]
[/column]
[column width=”1/1″ last=”true” title=”” title_type=”single” animation=”none” implicit=”true”]
[/column]

PGK a wpływy z CIT do budżetu

Raczej już nikt nie ma wątpliwości, że podatkowa grupa kapitałowa (PGK) nie stanowi obecnie efektywnego narzędzia optymalizowania zobowiązań podatkowych. Szereg zmian w ustawie CIT, jakie obowiązują od 2018 r. jednoznacznie przeświadcza, że resort finansów podjął walkę z nadużyciami podatkowymi, jakie były identyfikowane przez organy skarbowe w ramach struktur PGK.

Przepisy ustawy o CIT pozostawały dość ułomne w momencie konieczności weryfikacji zobowiązań podatkowych po rozwiązaniu PGK. Stwierdzane przestępstwa podatkowe w tym obszarze dotyczyły głównie generowania sztucznych wielomiliardowych strat, dokonywania czynności pozornych – tj. darowizn znaków towarowych, udziałów, nieruchomości lub realizacji pojedynczej operacji gospodarczej bez uiszczenia zobowiązania podatkowego i niezwłoczne rozwiązanie grupy, co stawiało pod wielkim znakiem zapytania podjęcie szeregu czynności proceduralnych. Z danych publikowanych przez MF wynika, że w latach 2010 – 2016 na terenie wszystkich właściwych urzędów skarbowych zarejestrowano 160 PGK, z czego aż 41 % utraciło swój status podatkowy przed upływem 3 lat. Znaczny odsetek wydawanych interpretacji podatkowych dotyczył rozliczenia darowizn dokonywanych pomiędzy spółkami wchodzącymi w skład PGK. Ujawnianie tego typu procederów, nie dawało jednak gwarancji na odzyskanie utraconych wpływów do budżetu. Działania podejmowane przez kontrolę skarbową przy współudziale organów ścigania, jak wynika z komunikatów MF, należały raczej do spektakularnych i niecodziennych.

Ogólna istota PGK
Zgodnie z polskim systemem prawnym PKG mogą utworzyć, co najmniej dwie spółki kapitałowe, z których jedna – spółka dominująca musi posiadać przynajmniej 75% udziału (do ubiegłego roku udział ten wynosił 95%) w kapitale drugiej – spółki zależnej. Inne wymogi dotyczące utworzenia PKG są równie bardziej przyjazne podatnikom niż w latach ubiegłych, gdyż wysokość kapitału zakładowego przypadająca na każdą ze spółek tworzących grupę ma być nie niższa niż pół miliona złotych – wcześniej co najmniej 1 mln zł, a minimalny próg dochodowy PGK obniżony został do poziomu ponad 2% (do ubiegłego roku wymagany był co najmniej 3%).

A jak to będzie w obecnym okresie, w dobie szeregu zmian dot. funkcjonowania bytu podatkowego w postaci PKG? Czy zmiany w ustawie CIT przekreślają zasadność działania takich grup? Ku rozczarowaniu przedsiębiorców powyższe jednak nie oznacza, że PGK zyskały ułatwienia czy preferencje podatkowe. Istota zmian prawnych w ustawie CIT sprowadza się zasadniczo do jednego celu – a mianowicie obarczeniu spółek tworzących nieistniejącą już PGK, która nie działała przez wymagany ustawą okres, obowiązkiem rozliczenia podatku dochodowego wstecz. Jeżeli PGK nie będzie funkcjonowała przez okres trzech lat, to spółki tworzące PGK będą zobowiązane do rozliczenia podatkowego za cały okres jej działania w terminie trzech miesięcy od dnia utraty statusu. Ponadto zgodnie z art. 1a ust. 10 i 10a ustawy CIT na podmiotach tworzących byłą już PGK spoczywać będzie ciężar rozliczenia się z podatku dochodowego za okres od drugiego roku podatkowego liczonego od początku roku podatkowego, w którym nastąpiły okoliczności powodujące utratę statusu PGK oraz za okres od początku roku, w którym wystąpiły te zmiany do dnia utraty statusu -przyjmując jakby PGK w tamtych okresach w ogóle nie istniała.

CIT w ujęciu statystycznym
Jak wynika z rocznych wskaźników makroekonomicznych publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny, wpływy z poboru podatku CIT za 2017r. wyniosły 29.758,5 mln zł, a dochody podatkowe ogółem ukształtowały sięga ten rok na poziomie 315.257,4 mln zł. Szczegółowe wielkości tych danych za lata 2007-2017 przedstawione zostają poniżej:

Źródło: opracowanie własne na podstawie: Tabela: Roczne wskaźniki makroekonomiczne, http://stat.gov.pl/wskazniki-makroekonomiczne/ – wg aktualizacji GUS danych podatkowych – tabela finanse publiczne na dzień 05.06.2018r. oraz tabela rachunki narodowe stan na 24.04.2018r.

Przy uwzględnieniu danych z rachunków narodowych za rok 2017 wpływy z CIT stanowiły zaledwie 1,50% wartości PKB, a w stosunku do łącznych dochodów podatkowych ich udział wyniósł 9,44% i był niższy niż w roku 2016 o 0,22 %.

Źródło: opracowanie własne na podstawie: Tabela: Roczne wskaźniki makroekonomiczne, http://stat.gov.pl/wskazniki-makroekonomiczne/

Mimo, że większa grupa spółek będących w strukturze PGK to poprawnie funkcjonujące podmioty, które działając w tej formie kierują się uzasadnioną strategią biznesową, bez upatrywania korzyści podatkowych, muszą liczyć się z tym, że w oczach fiskusa pozostają w obszarze ryzyka. Administracja podatkowa zmaga się ze skutecznym poborem CIT, dlatego pod szczególnym monitoringiem może znajdować się poziom wypełniania nowych uregulowań, jak też każda próba znalezienia w nich luk prawnych, umożliwiających korzystniejsze niż założenia resortu, rozliczenie podatkowe.
Liczba funkcjonujących grup w Polsce nie jest znacząca, mimo to nie zapowiada się, że fiskus zapewni takim podmiotom dogodne preferencje podatkowe. Skutki działań przestępczych niejednokrotnie odczuwają w głównej mierze legalnie działający uczestnicy obrotu gospodarczego, co przedkłada się na niekorzystną ocenę systemu podatkowego. Natomiast w świetle wzrostu PKB w roku 2017 w stosunku do okresu poprzedniego o niespełna 3,5%, oraz nieznaczny realny wzrost łącznych dochodów w podatku CIT za ubiegły rok w stosunku do roku 2016, wydaje się pewne, że wszyscy podatnicy odczuwać będą dalsze uszczelnianie poboru danin publicznych.


Autor: dr Alicja Tołwińska, Managing Associate, Doradca Podatkowy Grupa Chałas i Wspólnicy – Law | Tax & Finance | Accounting

[column width=”1/4″ last=”true” title=”undefined” title_type=”undefined” animation=”none” implicit=”true”]
[team_member name=”dr Alicja Tołwińska” position=”Managing Associate, Doradca Podatkowy” url=”” email=”atolwinska@chwp.pl” phone=”” picture=”https://www.chwp.pl/wp-content/uploads/2018/01/ATolowinska_small-1.jpg” googleplus=”” linkedin=”” facebook=”” twitter=”” youtube=”” pinterest=”” lastfm=”” instagram=”” dribble=”” vimeo=””]
[/team_member]
[/column]
[column width=”1/1″ last=”true” title=”” title_type=”single” animation=”none” implicit=”true”]
[/column]

Monitoring praw własności przemysłowej – niezbędne narzędzie prawne i marketingowe

Zmiany przepisów ustawy Prawo własności przemysłowej spowodowały, że od dnia 16 kwietnia 2016 r. w Polsce przed Urzędem Patentowym RP obowiązuje tzw. system sprzeciwowy w miejsce dotychczasowego systemu badawczego. W praktyce oznacza to, że Urząd nie weryfikuje nowych zgłoszeń znaków towarowych pod kątem ich podobieństwa do wcześniej chronionych praw. W konsekwencji, możliwe są sytuacje, w których Urząd udzieli ochrony na znak towarowy podobny lub nawet identyczny ze znakiem chronionym wcześniej na rzecz innego podmiotu. Oczywiście sytuacja taka jest niezwykle niekorzystna i niebezpieczna z punktu widzenia uprawnionych do wcześniejszych znaków towarowych.

Jak zatem skutecznie dbać o silną ochronę znaku towarowego?
W przypadku gdy nowe zgłoszenie znaku towarowego narusza nasze prawa, jedynym dostępnym środkiem prawnym jest złożenie sprzeciwu do Urzędu Patentowego RP. Sprzeciw taki należy wnieść w nieprzekraczalnym terminie 3 miesięcy od daty publikacji informacji o nowym zgłoszeniu znaku towarowego w Biuletynie Urzędu Patentowego. Jednocześnie, biorąc pod uwagę ogromną ilość nowych zgłoszeń znaków towarowych (w każdym miesiącu Urząd publikuje informacje o ok. 1.500 nowych znakach towarowych), ich stała i bieżąca weryfikacja może powodować bardzo poważne trudności.

Rozwiązaniem jest usługa monitoringu oferowana przez wyspecjalizowane kancelarie prawne. Polega ona na bieżącym analizowaniu wszystkich nowych zgłoszeń znaków towarowych pod kątem ich podobieństwa ze znakami towarowymi Klientów. W przypadku kolizji, Klient otrzymuje natychmiastową informacje wraz z terminem w jakim możliwe jest wystąpienie ze sprzeciwem do Urzędu Patentowego.

Usługa monitoringu może również dotyczyć innych praw własności przemysłowej tj. patentów, wzorów użytkowych oraz wzorów przemysłowych. Jest to jednocześnie doskonałe narzędzie marketingowe. Pozwala bowiem na monitorowanie nie tylko konkretnych praw (np. konkretnych znaków towarowych) ale także monitorowanie wszystkich zgłoszeń dokonywanych przez dany podmiot (np. firmę konkurencyjną) lub branże (np. farmacja). Tym samym otrzymujemy „z pierwszej ręki” informacje o działaniach konkurencji w tym o nowych produktach lub usługach wprowadzanych na rynek.

Więcej o monitoringu oraz formularz kontaktowy znajdą Państwo na stronie https://www.chwp.pl/znaki-towarowe/


Autor: Maciej Priebe, Managing Associate, Rzecznik Patentowy, Grupa CHWP – Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy

[column width=”1/4″ last=”true” title=”undefined” title_type=”undefined” animation=”none” implicit=”true”]
[team_member name=”Maciej Priebe” position=”Managing Associate” url=”” email=”mpriebe@chwp.pl” phone=”tel:+48606207407″ picture=”https://www.chwp.pl//wp-content/uploads/2018/05/maciej_priebe.jpg” googleplus=”” linkedin=”” facebook=”” twitter=”” youtube=”” pinterest=”” lastfm=”” instagram=”” dribble=”” vimeo=””]
[/team_member]
[/column]
[column width=”1/1″ last=”true” title=”” title_type=”single” animation=”none” implicit=”true”]
[/column]

Podsłuchy w podatkach mogą nie pomóc fiskusowi

Naczelny Sąd Administracyjny w kwietniu 2018r. postanowieniem I FSK 1860/17 przedstawił do rozpoznania składowi siedmiu sędziów zagadnienie wykorzystywania przez organy skarbowe materiałów z podsłuchów rozmów w prowadzonych postępowaniach podatkowych. Temat ten budzi poważne wątpliwości, bowiem wykorzystanie tego typu materiału dowodowego w postępowaniu podatkowym prowadzonym np. w zakresie przestępstwa karuzelowego, powinno jednoznacznie wskazywać, że materiały te zostały zgromadzone w sposób legalny. Niestety w ramach rozpatrywanych skarg na decyzje określające zobowiązania podatkowe, legalność gromadzenia i dokumentowania materiałów operacyjnych rodzi obawy NSA. Stanowisko siedmiu sędziów będzie miało olbrzymi wpływ zarówno na poziom ochrony praw podatnika, jak i na rozstrzygnięcie przez sądy administracyjne setek decyzji wymiarowych, wydanych w zakresie oszustw vatowskich. W konsekwencji będzie to miało bezpośredni wpływ na poziom dochodów podatkowych. W sytuacji uznania, że wydane decyzje podatkowe głównie w oparciu o materiał operacyjny z postępowania karnego, wydane zostały z naruszeniem prawa, gdyż nie pozwalały podatnikom uzyskania dostępu do materiałów, które stanowiły główny dowód na świadomy udział w oszustwie, organy podatkowe zmuszone będą do dokonywania zwrotów zabezpieczonych lub zarachowanych kwot należności podatkowych na rzecz kontrolowanych podmiotów.

Dokąd sięga ingerencja organów państwa?

W oparciu o art. 7 Konstytucji, organy władzy publicznej działając na podstawie i w granicach prawa, posiadają kompetencje ustawowe do wykonywania czynności operacyjno-rozpoznawczych, między innymi do przechwytywania i utrwalania rozmów, sms-ów, wiadomości mailowych czy prowadzonych dialogów na pomocą internetowych komunikatorów. Wielu obywateli nie ma świadomości, że poza organami ścigania – tj. prokuratura, policja, CBA, ABW, działania operacyjno-rozpoznawcze to także integralne zadanie organów skarbowych. Można stwierdzić, iż ustawa o KAS traktuje te uprawnienia jako swój olbrzymi atut pod względem podnoszenia skuteczności walki z oszustwami podatkowymi. I trudno byłoby przyjąć, że tak nie jest. Jednocześnie w świetle prawa unijnego, prezentowanego w tym zakresie przez TSUE wynika, organy podatkowe w celu ustalenia, czy doszło do nadużycia podatkowego np. w zakresie VAT, mogą wykorzystać dowody uzyskane w ramach prowadzonego równolegle i niezakończonego postępowania karnego, o czym nie będzie wiedział podatnik. Wykorzystanie to podyktowane jest warunkiem, że uzyskanie tych dowodów w ramach określonego postępowania karnego i włączenie ich jako materiału dowodowego w kontroli podatkowej nie będzie naruszać praw zagwarantowanych prawem Unii. Warto przyjąć, w ślad za stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie krajowym, że dotychczas materiały operacyjne, dopuszczone jako dowód w sprawie karnej korzystały z domniemania legalnego zgromadzenia, przy jednoczesnym posiadaniu pełnej wartości procesowej. Stąd też fiskus mógł je wykorzystywać w toku postępowania podatkowego, stosownie do reguł wynikających z art. 187 § 1 i art. 191 Ordynacji podatkowej.

Prawo do obrony podsłuchiwanego

Problem poddany do rozpatrzenia składowi siedmiu sędziów, jest następstwem utrwalonego stanowiska sądów administracyjnych i karnych, że transkrypcje, słowne przekłady zapisów dźwiękowych rozmów nie są samoistnym ani pierwotnym dowodem, na którym może oprzeć się sąd. Przedsiębiorcy muszą mieć jednak świadomość, że co do zasady dowodami w postępowaniu podatkowym może być wszystko, co przyczyni się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem, jak również w szczególności materiały zgromadzone w toku postępowania karnego, w sprawach o przestępstwa lub wykroczenia skarbowe (art. 180 § 1 i art. 181 Ordynacji podatkowej). Mimo wszystko NSA doszedł do wniosku, że w przypadku wykorzystania w toku postępowania podatkowego dowodu w postaci transkrypcji z podsłuchu, do której nie dołączono nagrania, stanowi ograniczanie prawa podatnika do czynnego udziału w takim postępowaniu. Kontrolowany nie może dokonać jakiejkolwiek weryfikacji prawidłowości takiego zapisu, możliwości wypowiedzenia się w sprawie tak zgromadzonego materiału. NSA poddaje pod rozważanie tezę, że może stanowić to niepożądaną ingerencję organów państwa, która narusza prawa podstawowych jednostek. Stąd też NSA w celu możliwości zagwarantowania obrony podatnika, przyjął za zasadne pochylenie się nad wieloletnią praktyką organów podatkowych, dopuszczania jako dowodu w postępowaniu podatkowym materiału z czynności operacyjnych, którego nie można właściwie ujawnić – odtworzyć na rozprawie- m.in. protokołów, transkrypcji, bez dostępu do nagrań. NSA podkreśla, że rozstrzygnięcia wymaga problem czy materiał operacyjny zdobyty został w zgodzie z obowiązującymi przepisami oraz czy dowodem w postępowaniu podatkowym mogą być wyłącznie pisemne zapisy z podsłuchanej rozmowy (np. protokół, stenogram), pomimo niezaprzeczalnego faktu, że mogą one stanowić zasadniczą wartość dowodową w postępowaniu karnym.

Niepokoje skarbówki

Zanim doczekamy się stanowiska siedmiu sędziów, można jednoznacznie wskazać, chociażby z racji niejawności materiałów operacyjnych gromadzonych przez organy ścigania, jak i organy KAS, że obecne ramy prawne nie umożliwiają organom podatkowym włączanie tego typu materiałów, które nie zostały odtajnione, do akt postępowania podatkowego. Tym bardziej trudne do zrealizowania będzie włączenie do akt sprawy podatkowej materiałów operacyjnych w trakcie gromadzenia dowodów w postępowaniu karnym przed postawieniem zarzutów popełnienia przestępstwa skarbowego. Czy spotka to się z akceptacją prokuratorów? Kolejną kwestią jaka może być bardzo problemowa dla fiskusa, bez wątpienia jest to, że prawo nie przewiduje na chwilę obecną uprawnienia organów podatkowych do samodzielnej samooceny legalności stosowanych technik operacyjnych stosowanych w ramach struktur danej jednostki KAS. Dogmatycy prawa, w świetle prezentowanej problematyki, poddawać mogą rozważaniu – inną podstawową kwestię – w jaki sposób organ przygotowawczy, nie mając ostatecznej decyzji wymiarowej lub decyzji podatkowej, której nie nadano rygoru natychmiastowej wykonalności, zgromadził dowody na popełnienie przestępstwa podatkowego lub narażenie budżetu państwa na uszczuplenie? Czy można je oszacować i udowodnić wyłącznie w oparciu o materiał operacyjny? Być może… jest to jeden z elementów skuteczności KAS, dążącej do stworzenia efektywnego systemu podatkowego, przyjaznego dla uczciwego biznesu, a nie przestępców.


Autor: dr Alicja Tołwińska, Managing Associate, Doradca Podatkowy Grupa Chałas i Wspólnicy – Law | Tax & Finance | Accounting

[column width=”1/4″ last=”true” title=”undefined” title_type=”undefined” animation=”none” implicit=”true”]
[team_member name=”dr Alicja Tołwińska” position=”Managing Associate, Doradca Podatkowy” url=”” email=”atolwinska@chwp.pl” phone=”” picture=”https://www.chwp.pl/wp-content/uploads/2018/01/ATolowinska_small-1.jpg” googleplus=”” linkedin=”” facebook=”” twitter=”” youtube=”” pinterest=”” lastfm=”” instagram=”” dribble=”” vimeo=””]
[/team_member]
[/column]
[column width=”1/1″ last=”true” title=”” title_type=”single” animation=”none” implicit=”true”]
[/column]

Zbycie gospodarstwa rolnego, jako zorganizowanej części przedsiębiorstwa na rzecz spółki kapitałowej

I. Wprowadzenie.

W praktyce obrotu gospodarczego przekształcenia majątkowe przedsiębiorstw przeprowadzane są poprzez sprzedaż całości albo części przedsiębiorstwa.
Zbycie gospodarstwa rolnego (np. fermy drobiu) jako zorganizowanej części przedsiębiorstwa, może jedynie z pozoru wydawać się prostą czynnością. W rzeczywistości (w szczególności z uwagi na istotne w ostatnich latach nowelizacje ustaw) bywa, że tego typu transakcje stanowią skomplikowany projekt, obarczony różnego rodzaju wątpliwościami interpretacyjnymi i związanymi z nimi ryzykami. Niniejszy krótki artykuł ma na celu zasygnalizowanie niektórych z istotnych okoliczności, które należy uwzględnić przy przeprowadzania tego typu transakcji w szczególności w przypadku, gdy w skład zorganizowanej części przedsiębiorstwa wchodzi nieruchomość rolna.

II. Gospodarstwo rolne a zorganizowana część przedsiębiorstwa. Problemy interpretacyjne.

W celu zrozumienia istoty omawianego problemu, należy na wstępie zdefiniować pojęcie gospodarstwa rolnego, a następnie zestawić je z definicją zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Zgodnie z definicją zawartą w przepisie art. 55 (3) Kodeksu cywilnego, za gospodarstwo rolne uważa się grunty rolne wraz z gruntami leśnymi, budynkami lub ich częściami, urządzeniami i inwentarzem, jeżeli stanowią lub mogą stanowić zorganizowaną całość gospodarczą oraz prawami związanymi z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. Z kolei ustawa z dnia 15 listopada 1984 r. o podatku rolnym wskazuje, że za gospodarstwo rolne uważa się obszar gruntów, o których mowa w art. 1, o łącznej powierzchni przekraczającej 1 ha lub 1 ha przeliczeniowy, stanowiących własność lub znajdujących się w posiadaniu osoby fizycznej, osoby prawnej albo jednostki organizacyjnej, w tym spółki nieposiadającej osobowości prawnej. W świetle powyższych definicji nie ma wątpliwości, że jednym z podstawowych elementów gospodarstwa rolnego jest nieruchomość rolna, która jest lub może być wykorzystywana do prowadzenia działalności wytwórczej w rolnictwie w zakresie produkcji roślinnej i zwierzęcej, nie wyłączając przy tym produkcji ogrodniczej, sadowniczej i rybnej (art. 46 (1) Kodeksu cywilnego). W konsekwencji, do gospodarstw rolnych stosuje się restrykcyjne przepisy dotyczące nieruchomości rolnych. Z kolei definicja zorganizowanej części przedsiębiorstwa nie ma swojej jednolitej interpretacji, gdyż jest ona oparta na linii orzeczniczej oraz wykładni przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny oraz ustaw podatkowych. Zorganizowaną część przedsiębiorstwa (określaną skrótem „ZCP”) definiuje się jako zespół składników materialnych (np. takich jak nieruchomości, materiały, urządzenia) i niematerialnych (np. know-how, licencje, koncesje) dedykowanych do prowadzania działalności gospodarczej a w tym także zobowiązań, organizacyjnie oraz finansowo wyodrębniony w istniejącym przedsiębiorstwie, przeznaczony do realizacji określonych zadań gospodarczych, które mógłby stanowić niezależne przedsiębiorstwo samodzielnie realizujące te zadania. Wydzielanie ZCP przejawia się w pojawieniu się niezależnych oraz wewnętrznych struktur finansowych oraz organizacyjnych, np. gdy zorganizowana część przedsiębiorstwa wyposażona jest w zhierarchizowany zespół pracowników, wewnętrzne środki finansowe oraz konto bankowe. W doktrynie istnieją różne koncepcje dotyczące relacji definicji gospodarstwa rolnego i przedsiębiorstwa (zorganizowanej części przedsiębiorstwa). Mając na uwadze przedstawione wyżej definicje, nie sposób nie zauważyć, że ujęcie gospodarstwa rolnego i przedsiębiorstwa wykazuje znaczne podobieństwa. Co więcej, zarówno w piśmiennictwie jak i w orzecznictwie wprost pojawiają się stwierdzenia, że gospodarstwo rolne w znaczeniu przedmiotowym stanowi pewien rodzaj przedsiębiorstwa czy też zorganizowanej części przedsiębiorstwa  (zob. komentarz do art. 55(3) Kodeksu cywilnego, R. Morek, Legalis, dostęp: 28.03.2018, godz.: 16:39; post. SN z 9.12.2010 r., IV CSK 210/10, Legalis; wyr. SA w Białymstoku z 29.5.2014 r., I ACa 120/14 Legalis). Powyższa stwierdzenie w sposób niezwykle istotny przekłada się na praktykę obrotu gospodarczego. Przy założeniu bowiem, że gospodarstwo rolne jest jednocześnie przedsiębiorstwem lub zorganizowaną częścią przedsiębiorstwa, nie ma wątpliwości co do tego, że gospodarstwo rolne można przenieść jedną czynnością prawną (stanowi jeden przedmiot obrotu). Takie stanowisko prezentuje znaczna większość doktryny oraz judykatury (por. M. Bednarek, Mienie, s. 220; W.J. Katner, w: System PrPryw, t. 1, 2012, Nb 160, s. 1233; J. Strzępka, Problematyka, s. 229; por. R. Pastuszko, Gospodarstwo, s. 91 i n). Należy mieć jednak na uwadze, że istnieje również odmienne (niepopularne) stanowisko, przyjmujące rozdział pomiędzy pojęciem przedsiębiorstwa a gospodarstwa rolnego, w świetle którego gospodarstwo rolne nie może być przedmiotem jednej czynności prawnej. W przypadku zatem zamiaru zbycia gospodarstwa rolnego konieczne jest zbycie poszczególnych nieruchomości, na których gospodarstwo zostało zorganizowane wraz z zabudowaniami, urządzeniami i inwentarzem stanowiącymi lub mogącymi stanowić zorganizowaną całość gospodarczą oraz prawami związanymi z prowadzeniem gospodarstwa (zob. Dorota Łobos – Kotowska, Komentarz do art. 55 (3) Kodeksu cywilnego, M. Fras (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I. Część ogólna, Lex; dostęp: 28.03.2018, godz. 17:33). Mając na uwadze aspekt teoretyczny oraz praktyczny, rekomendujemy przyjęcie przeważającego stanowiska zgodnie, z którym gospodarstwo rolne w sensie przedmiotowym stanowi pewien rodzaj przedsiębiorstwa lub zorganizowanej części przedsiębiorstwa. W związku z tym, że w skład ZCP wchodzi nieruchomość rolna służąca do prowadzenia działalności gospodarczej, do transakcji zbycia ZCP na rzecz spółki kapitałowej, zastosowanie znajdują szczególne regulacje odnoszące się do gospodarstwa rolnego oraz nieruchomości rolnych.

III. Istotne kwestie pojawiające się przy transakcji sprzedaży gospodarstwa rolnego jako ZCP.

Jednym z istotnych etapów projektów zbycia ZCP jest zawarcie i tym samym negocjowanie postanowień mowy przedwstępnej (pactum de contrahendo) oraz umowy przyrzeczonej. Pierwsza z nich to umowa o charakterze obligacyjnym, w której Strony zobowiązują się do zawarcia w przyszłości umowy przyrzeczonej o określonej treści, która poza skutkiem zobowiązującym ma również skutek rozporządzający. Umowa przyrzeczona ma charakter zobowiązująco – rozporządzający i przenosi własność nieruchomości z osoby sprzedającej na kupującą. Należy zatem pamiętać, że o ile przedwstępna umowa sprzedaży może zostać zawarta z zastrzeżeniem warunków, tak przyrzeczona umowa sprzedaży gospodarstwa rolnego będącego ZCP, nie może zostać zawarta z zastrzeżeniem warunku lub terminu. Powyższe wynika z zakazu przenoszenia prawa własności nieruchomości pod warunkiem i z zastrzeżeniem terminu. Umowa naruszająca wspomniany zakaz jest umową nieważną. Ponadto, w przypadku ZCP, które są gospodarstwami rolnymi konieczne jest przeprowadzenie zaostrzonej procedury określonej przepisami ustawy z dnia 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego (Dz. U. 2017 r., poz. 2196). Nabycie przez spółkę kapitałową nieruchomości rolnej wchodzącej do ZCP, może nastąpić wyłącznie za zgodą Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, wyrażoną w drodze decyzji administracyjnej, wydanej na wniosek zbywcy. Dyrektor Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wyda decyzję zezwalającą na nabycie nieruchomości rolnej, o ile zbywca wykaże trzy przesłanki określone przepisami ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Pierwszą z nich jest okoliczność, że nie było możliwości nabycia nieruchomości rolnej przez podmioty wskazane w art. 2a ust. 1 i 3 przywołanej ustawy (m.in. przez  rolnika indywidualnego, osobę bliską zbywcy, Skarb Państwa). Drugą, jest wykazanie, że nabywca daje rękojmię należytego prowadzenia działalności rolniczej. Trzecią natomiast przesłanką jest niespowodowanie nadmiernej koncentracji gruntów rolnych wskutek nabycia gospodarstwa rolnego. Kwestia wykazania ww. przesłanek rodzi wiele wątpliwości w doktrynie, gdyż ustawodawca nie wskazał np. w jaki sposób zbywca ma wykazać ww. przesłanki. Podnosi się, że przepis mówi o „braku możliwości nabycia nieruchomości rolnej” przez określone podmioty, nie zaś o braku woli nabycia. Powyższe oznacza, że można dopuścić sytuację w której np. indywidualny rolnik posiada środki finansowe na nabycie gospodarstwa a zatem posiada możliwość jego nabycia, ale nie wykazuje woli jej nabycia. W takiej sytuacji pojawi się wątpliwość, czy wówczas przesłanka braku możliwości nabycia nieruchomości rolnej przez indywidualnego rolnika zostaje spełniona. Należy przyjąć, że tak pomimo, że z literalnego brzmienia przepisu można wysnuć inne wnioski. Odmienna interpretacja prowadziłaby do absurdu (zob. J. Bieluk, Komentarz do art. 2a ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego [w:] J. Bieluk, Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego, Legalis 2016, dostęp: 10.05.2018, godz. 14:30). Ponadto, wątpliwości powoduje również kwestia konieczności wykazania przesłanki niemożności nabycia nieruchomości rolnej przez podmioty uprzywilejowane, nie zaś jej uprawdopodobnienia. Jednym z pojawiających się pytań jest czy wywieszenie ogłoszenia w prasie z informacją o woli sprzedaży nieruchomości i oświadczenie zbywcy nieruchomości, wypełnia warunek wykazania analizowanej przesłanki. Mając powyższe na uwadze, w doktrynie podnosi się, że skutkiem takiej regulacji jest uzależnienie wydania decyzji zezwalającej na zbycie nieruchomości rolnej od woli Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (zob. J. Bieluk, Komentarz do art. 2a ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego [w:] J. Bieluk, jw.). Wskazuje się również, że przesłanką ocenną jest także przesłanka dawania rękojmi należytego prowadzenia gospodarstwa rolnego. W doktrynie wskazuje się, że uznać należy, iż nie tylko osoby z wykształceniem rolniczym spełniają tą przesłankę ale także podmioty posiadające doświadczenie w prowadzeniu działalności gospodarczej w innym zakresie niż działalność rolnicza (prowadzenie warsztatu samochodowego), o ile działalność ta prowadzona była w sposób właściwy. Wskazane powyżej kwestie nie są jedynymi, które powodują wątpliwości interpretacyjne. W związku z powyższym, przy transakcji zbycia gospodarstwa rolnego jako ZCP, konieczne jest przeprowadzenie szerokiej analizy stanu prawnego oraz faktycznego, w tym okoliczności które mogą mieć znaczenie w kontekście interpretacji podatkowych (np. podatku VAT).

IV. Podsumowanie.

Mając powyższe na uwadze bezsporne jest, że z pozoru prosta transakcja zbycia gospodarstwa rolnego, jest często transakcją długoterminową, przy której konieczne jest uwzględnienie wielu aspektów i etapów jej przeprowadzania, zaś każdy etap powinien być rzetelnie analizowany, aby jego zrealizowanie wywołało skutki oczekiwane przez strony transakcji. Zaprezentowane restrykcyjne regulacje dotyczące nieruchomości rolnych ustawodawca uzasadnił koniecznością „wzmocnienia ochrony i rozwoju gospodarstw rodzinnych, które w myśl Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowią podstawę ustroju rolnego Rzeczypospolitej Polskiej, dla zapewnienia właściwego zagospodarowania ziemi rolnej w Rzeczypospolitej Polskiej, w trosce o zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego obywateli i dal wspierania zrównoważonego rolnictwa prowadzonego w zgodzie z wymogami ochrony środowiska i sprzyjającego rozwojowi obszarów wiejskich (Preambuła do ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego).

Autorzy: dr Paulina Smulska, Adwokat oraz Wiktoria Jasion, prawnik, doktorantka Grupa CHWP – Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy

 
[column width=”1/4″ last=”true” title=”undefined” title_type=”undefined” animation=”none” implicit=”true”]
[team_member name=”dr Paulina Smulska” position=”Senior Associate, Adwokat” url=”” email=”psmulska@chwp.pl” phone=”” picture=”https://www.chwp.pl/wp-content/uploads/2018/01/paulina_smulska.jpg” googleplus=”” linkedin=”” facebook=”” twitter=”” youtube=”” pinterest=”” lastfm=”” instagram=”” dribble=”” vimeo=””]
[/team_member]
[/column]
[column width=”1/1″ last=”true” title=”” title_type=”single” animation=”none” implicit=”true”]
[/column]
 
[column width=”1/4″ last=”true” title=”undefined” title_type=”undefined” animation=”none” implicit=”true”]
[team_member name=”Wiktoria Jasion” position=”Associate, Prawnik” url=”” email=”wjasion@chwp.pl” phone=”” picture=”https://www.chwp.pl/wp-content/uploads/2018/05/wiktoria_jasion.jpg” googleplus=”” linkedin=”” facebook=”” twitter=”” youtube=”” pinterest=”” lastfm=”” instagram=”” dribble=”” vimeo=””]
[/team_member]
[/column]
[column width=”1/1″ last=”true” title=”” title_type=”single” animation=”none” implicit=”true”]
[/column]

Kontrowersje wokół przekazywania prezentów o małej wartości i próbek

Niejednokrotnie podczas różnego rodzaju Konferencji, warsztatów itp. Można się spotkać z tym, że uczestnicy tego rodzaju imprez otrzymują od organizatorów różnego rodzaju gadżety. Ich rodzaj zależy od pomysłowości darczyńcy, natomiast wartość zależy od zasobności portfela. Warto jednak pamiętać, że czasem za takie podarunki trzeba dodatkowo uiścić daninę podatkową, aby być w zgodzie z literą prawa.

Zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w ustawie o VAT, opodatkowaniu podlegają czynności dokonywane za wynagrodzeniem, ale również czynności bez wynagrodzenia. W sposób oczywisty przepisy stawiają w niekorzystnej sytuacji podatników, którzy dokonują nieodpłatnych wydań towarów, gdyż ciężar podatku VAT muszą co do zasady pokryć z własnej kieszeni.

Aby złagodzić dolegliwość związaną z opodatkowaniem nieodpłatnego wydania towarów, ustawodawca przewidział wyłączenie z opodatkowania prezentów o małej wartości i próbek. Ich nieodpłatne przekazanie, na warunkach określonych w ustawie, nie podlega opodatkowaniu VAT, nawet w sytuacji, gdy podatnikowi przysługiwało prawo do odliczenia VAT naliczonego przy ich nabyciu. Czym są prezenty o małej wartości i próbki i na jakich można dokonać ich nieodpłatnego przekazania? Kwestię te wytłumaczymy nieco dalej.

Limit kwotowy

Zgodnie z ustawą o podatku od towarów i usług, przez prezenty o małej wartości rozumie się przekazywane przez podatnika jednej osobie towarów:

1) o łącznej wartości nieprzekraczającej w roku podatkowym kwoty 100 zł, jeżeli podatnik prowadzi ewidencję pozwalającą na ustalenie tożsamości tych osób
2) których przekazania nie ujęto w ewidencji, o której mowa w pkt 1, jeżeli jednostkowa cena nabycia towaru (bez podatku), a gdy nie ma ceny nabycia, jednostkowy koszt wytworzenia, określone w momencie przekazywania towaru, nie przekraczają 10 zł.

Wprowadzenie limitu kwotowego określającego maksymalną wartość prezentu o małej wartości jest zgodne z Dyrektywą 2006/112/WE. W wyroku z dnia 30 września 2010 r. w sprawie C-581/08 EMI Group Ltd, TSUE uznał, że wspomniane limity należy rozumieć w ten sposób, że nie stoją one na przeszkodzie temu, aby przepisy krajowe przewidywały ograniczenie pieniężne w odniesieniu do prezentów przekazywanych na rzecz tej samej osoby w okresie dwunastomiesięcznym lub też stanowiących część serii kolejnych prezentów.

Warto wiedzieć, że obecnie warunkiem uznania towarów o wartości nieprzekraczającej 100 zł za nieopodatkowane prezenty o małej wartości jest prowadzenie ewidencji pozwalającej na ustalenie tożsamości obdarowanych osób. Wprowadzenie przedmiotowego wymogu należy uznać za nadmierną uciążliwość administracyjną. W praktyce trudno bowiem wymagać od przedsiębiorcy, aby prowadził taką ewidencję podczas targów czy konferencji. Ustawa nie określa żadnych szczególnych wymogów prowadzenia przedmiotowej ewidencji. Za wystarczające należy więc uznać prowadzenie ewidencji zawierającej wyłącznie imiona i nazwiska tych osób, jak również wartość przekazanych im towarów w ciągu roku podatkowego. Podatnicy nie mają obowiązku podawania innych danych indywidualizujących obdarowane osoby, jak np. adres zamieszkania/siedziby, PESEL, NIP.

Obowiązek prowadzenia ewidencji nie wystąpi, gdy jednostkowa cena nabycia towaru (bez podatku), który przekazujemy, nie przekracza 10 zł. Co ważne, limit 10 zł odnosi się do ceny pojedynczego prezentu, a nie do sumy wszystkich podarunków. Jeżeli więc przedsiębiorca nieodpłatne przekaże jednemu kontrahentowi 20 notesów o cenie jednostkowej 9,50 zł każdy, w dalszym ciągu mamy do czynienia z prezentem o małej wartości, pomimo że łączna wartość przekazanych towarów wynosi 190 zł.

Definicja prezentu o małej wartości odwołuje się bowiem do jednostkowej ceny nabycia lub jednostkowego kosztu wytworzenia prezentu.

Nieodpłatne próbki

Kolejną grupą towarów, których nieodpłatne przekazanie nie podlega opodatkowaniu VAT są próbki. Zgodnie z ustawą o podatku od towarów i usług, przez próbkę rozumie się identyfikowalne jako próbka egzemplarz towaru lub jego niewielką ilość, które pozwalają na ocenę cech i właściwości towaru w jego końcowej postaci. Warto przy tym pamiętać, że ich przekazanie (wręczenie) przez podatnika:

• ma na celu promocję tego towaru;
• nie służy zasadniczo zaspokojeniu potrzeb odbiorcy końcowego w zakresie danego towaru, chyba że zaspokojenie potrzeb tego odbiorcy jest nieodłącznym elementem promocji tego towaru i ma skłaniać go do zakupu promowanego towaru.

Przede wszystkim warto zaznaczyć, iż ustawodawca nie określa górnej granicy wartości próbek, tak jak czyni to w odniesieniu do prezentów. Nie ma więc przeszkód, aby za próbkę uznać nawet towar o znacznej wartości. Może się zdarzyć, że podatnik będzie przekazywał zarówno próbki, jak i prezenty. Wówczas wartości próbek nie bierze się pod uwagę przy ustalaniu kwot granicznych istotnych dla przekazania prezentów.

Wątpliwości budzi natomiast przyjęcie przez ustawodawcę, iż przez próbkę należy rozumieć „niewielką ilość” towarów. Dla jednego przedsiębiorcy niewielką ilością będzie 1.000 sztuk tego samego towaru, a dla innego – 10.000 sztuk. Jeszcze inne kryteria należy przyjąć w przypadku różnych grup towarów. Inaczej ocenimy nieodpłatne wydanie 100 sztuk pieczywa, a inaczej 100 sztuk alkoholu. Powyższa okoliczność powinna być oceniana w każdym przypadku indywidualnie.

Wątpliwości z oznaczaniem

Organy podatkowe wymagają oznaczenia wydawanych nieodpłatnie towarów jako „próbka towaru”. Takie podejście powoduje wiele praktycznych problemów z zamieszczeniem wymaganego oznaczenia na niektórych towarach. W kontekście wyroku TSUE C-581/08 EMI Group Ltd wydaje się jednak, iż wykracza ono poza dopuszczalną wykładnię przepisu. Ocena towaru jako „próbki” powinna zostać dokonana z punktu widzenia przeznaczenia nadanego mu przez podatnika, a nie etykiety umieszczonej na towarze.

Okoliczność, czy towar służy zaspokojeniu potrzeb odbiorcy końcowego, powinna być oceniana z punktu widzenia podatnika przekazującego towar. Jeżeli bowiem nieodpłatne przekazanie próbki towaru jest elementem promocji tego towaru i w konsekwencji ma skłaniać potencjalnych odbiorców do jego zakupu, wówczas jego nieodpłatne przekazanie nie podlega opodatkowaniu VAT.

Ważne!

Dokonując nieodpłatnego wydania towarów należy zwrócić szczególną uwagę na okoliczność, czy towar może być uznany za prezent o małej wartości lub próbkę. Prawidłowa kwalifikacja pozwoli osiągnąć oszczędności związane z brakiem obowiązku zapłaty podatku VAT od nieodpłatnego wydania towarów.

Autor: Tomasz Strzałkowski, Doradca Podatkowy, Kancelaria Chałas i Wspólnicy

Czy każde roszczenie ze sprzedaży dokonanej przez przedsiębiorstwo podlega skróconemu terminowi przedawnienia?

Terminy biegu przedawnienia z art. 118 k.c. są terminami ogólnymi, które mogą ulec skróceniu bądź wydłużeniu poprzez przepis szczególny. Takim przepisem jest m.in. art. 554 k.c., który wprowadza dwuletni termin przedawnienia dla roszczeń wynikających m.in. ze sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy. Przedmiotem niniejszych rozważań jest kwestia związana z obliczaniem terminu przedawnienia roszczeń ze sprzedaży dokonanej przez przedsiębiorcę, lecz nie leżącej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy.

Doktryna dotychczas niewiele uwagi poświęciła na rozważenie problemu dotyczącego tego, czy przedsiębiorca z racji swojej profesjonalnej pozycji na rynku powinien być w każdym przypadku dokonania sprzedaży podmiotem ograniczeń, jakim niewątpliwie jest skrócenie czasu w jakim może on dochodzić swoich roszczeń wywodzących się z tytułu umowy sprzedaży. Należy przyznać, że wprowadzenie przez ustawodawcę skróconego terminu przedawnienia dla roszczeń wynikających ze sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy w zamyśle usprawnia obrót gospodarczy wśród przedsiębiorców, bowiem z założenia krótszy termin na skuteczne dochodzenie roszczeń z umów sprzedaży mobilizuje przedsiębiorców do sprawnego działania. Niemniej jednak dostrzec można lukę w przypadkach, gdy przedsiębiorca dokonuje sprzedaży, lecz w swojej codziennej praktyce nie zajmuje się handlem danym towarem i czy w związku z tym, słusznym jest ograniczenie jego praw w dochodzeniu przysługujących mu roszczeń w takiej sytuacji.

Kluczowym dla rozważań, czy na pewno do każdego roszczenia ze sprzedaży dokonanej przez przedsiębiorcę właściwym jest dwuletni termin przedawnienia, czy też trzyletni, jest odpowiedź na pytanie co kryje się pod hasłem „zakres działalności”. Nie można bowiem przyjąć, iż jedynym warunkiem do skrócenia terminu przedawnienia jest tylko i wyłącznie dokonanie przez przedsiębiorcę jakiejkolwiek sprzedaży, bez względu na pozostałe jej okoliczności, typu przedmiot czy też cel sprzedaży.

Zakres działalności przedsiębiorcy należy rozumieć jako zakres faktycznie realizowanej przez niego działalności, nie tylko takiej mieszczącej się w deklarowanym PKD podmiotu, lecz rozumiany również jako zakres, który stanowi choćby element bieżącej działalności danego podmiotu. To znaczy, że np. wytwórca, który sprzedaje swój produkt za pomocą osobnego podmiotu czy też bezpośrednio, w zakresie dokonywanej sprzedaży tego produktu będzie zaliczany do grona podmiotów, których dotyczy dwuletni termin przedawnienia, ponieważ zasadniczo profilem jego działalności jest zbycie wytworzonego towaru. Zaś podmiot, który np. zajmuje się wyrobem i sprzedażą pieczywa, a który dokonał sprzedaży składnika majątkowego przedsiębiorstwa w postaci np. samochodu dostawczego, w przypadku tej sprzedaży nie powinien być objęty ograniczeniem w terminie do dochodzenia swojego roszczenia, gdyż taka sprzedaż nie mieści się w zakresie jego działalności, jest ona bowiem sprzedażą okazjonalną. W takim przypadku powinien mieć zastosowanie przepis z art. 118 k.c., który dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej przewiduje trzyletni termin przedawnienia.

Nie można uznać, aby ustawodawca sztywno rozróżnił terminy przedawnienia dla przedsiębiorców na takie, które obejmują roszczenia wynikające z umów sprzedaży i takie wynikające z innych stosunków, gdyż wtedy trzeba by było uznać, że bez znaczenia w treści przepisu art. 554 k.c. znalazło się hasło „w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy”. Przedstawianą teorię popiera stanowisko Sądu Najwyższego, który uznał, że roszczenia, o których mowa w art. 554 k.c., to takie „których źródłem nie jest każda umowa sprzedaży zawarta przez profesjonalnego sprzedawcę, ale tylko taka sprzedaż, która mieści się w zakresie przedmiotu jego działalności, a więc jest normalnym, typowym przejawem wykonywania przezeń zadań związanych bezpośrednio z zakresem jego profesjonalnej działalności” (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 2002 r., I CKN 998/97, LEX nr 1634874). Co więcej, Sąd Najwyższy w przywołanym wyroku przyznał, iż sprzedaż środka trwałego, jako sprzedaż okazjonalna dokonana przez sprzedawcę nie mieści się w terminie „zakresu prowadzenia przedsiębiorstwa”, gdyż środek trwały nie jest przedmiotem wytworzonym i zbywanym w ramach statutowo prowadzonej działalności. Stwierdził także, że sprzedaż jako działanie okazjonalne, podjęte ze względów ekonomicznych, nie mieści się w pojęciu sprzedaży, o której mowa w art. 554 k.c.

Tym samym, wszelkie wątpliwości co do tego, czy roszczenie z każdej sprzedaży dokonanej przez przedsiębiorcę może zostać uznane za podlegające skróconemu terminowi przedawnienia powinny zostać rozwiane. Nie można bowiem stosować tego przepisu w przypadkach, gdy np. przedsiębiorca okazjonalnie dokonał zbycia środka trwałego.

 

Autor: Magdalena Jezierska