Obywatele walczą z państwem o czyste powietrze. Czy to dopiero początek?

Prawo do korzystania – w tym oddychania – z nieskażonego powietrza jest dobrem chronionym przepisami polskiej Konstytucji. Coraz więcej osób zdaje sobie z tego sprawę i rozpoczyna walkę ze smogiem. Jak wskazuje ekspert z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, naruszenie czy zagrożenie prawa do wolności rozumiane jako prawo do nieograniczonych wyjść z domu, wietrzenia pomieszczeń i korzystania z mieszkania bez żadnych ograniczeń może np. powodować dyskomfort psychiczny i stać się przyczyną do dochodzenia przed sądem rekompensaty.

Na początku października br. warszawski Sąd Okręgowy orzekł w sprawie niedostatecznego działania państwa w walce z zanieczyszczeniem powietrza. Sąd przyznał łącznie 35 tys. zł zadośćuczynień na cele charytatywne w sprawie, w której powodami byli Jerzy Stuhr, Mariusz Szczygieł oraz Tomasz Sadlik. Przyczyną wniesienia pozwu stało się naruszenie ich dóbr osobistych.

Zobowiązania vs. rzeczywistość

Zgodnie z Konstytucją RP – każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody wyrządzonej mu za niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej. W przypadku walki ze smogiem jest to zaniechanie podjęcia działań po stronie Skarbu Państwa. Formułując powództwo odnośnie stanu powietrza w Polsce należałoby stwierdzić, że Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra Środowiska i Ministra Energii nie podejmuje odpowiednich starań, nie działa skutecznie albo z opóźnieniem i w związku z tym doprowadził albo nie zapobiegł temu, że stan powietrza w Polsce jest na bardzo niskim poziomie. Dowodem na to jest przede wszystkim wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 2018 r. wskazujący na to, że Polska uchybiła zobowiązaniom Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady Nr 2008/50/WE z dnia 21.05.2008 r. w sprawie jakości powietrza i czystszego powietrza dla Europy. Wynika z niego, że Polska nie podjęła właściwych działań w programach ochrony jakości powietrza i nieprawidłowo wdrożyła dyrektywę. Poza tym te naruszenia stwierdzono w raportach NIK. Dowodami są też chociażby raporty dotyczące stężeń szkodliwych substancji z przekroczeniem norm.

Co w zamian?

Za smog można żądać zadośćuczynienia – za cierpienia moralne, negatywne przeżycia osoby, której dobro osobiste zostało zagrożone lub zapłaty określonej kwoty na wskazany cel społeczny oraz naprawienia szkody. W przypadku dochodzenia roszczeń majątkowych należy liczyć się z kosztami sądowymi. Opłata wynosi 5% od wysuniętych żądań, a przypadku przegranej – całego procesu.

Zasądzenie zadośćuczynienia na cel społeczny ma charakter prewencyjny, a świadczenie na rzecz indywidualnej osoby ma zrekompensować jej doznaną krzywdę.

Złożenie pozwu do sądu to nie jedyny sposób na rozwiązanie tej sprawy. Jak wynika z raportu NIK główną przyczyną niedostatecznej jakości powietrza w Polsce jest „emisja pyłów zawieszonych i benzo(a)pirenu z domowych pieców i lokalnych kotłowni węglowych, w których spalanie węgla odbywa się w nieefektywny sposób”. W pierwszej kolejności zatem należałoby zająć się edukacją.

Wnoszący pozwy – Jerzy Stuhr, Mariusz Szczygieł oraz Tomasz Sadlik – mieli na celu przede wszystkim społecznie ważny interes w postaci zwrócenia uwagi na problem zanieczyszczonego środowiska i braku skutecznych działań ze strony władz publicznych. Jakość powietrza i jego wpływ na życie oraz zdrowie ludzkie to istotny problem, którego nie można lekceważyć.

Autor: Agata Jaczyńska, Associate, Adwokat.