Terminy biegu przedawnienia z art. 118 k.c. są terminami ogólnymi, które mogą ulec skróceniu bądź wydłużeniu poprzez przepis szczególny. Takim przepisem jest m.in. art. 554 k.c., który wprowadza dwuletni termin przedawnienia dla roszczeń wynikających m.in. ze sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy. Przedmiotem niniejszych rozważań jest kwestia związana z obliczaniem terminu przedawnienia roszczeń ze sprzedaży dokonanej przez przedsiębiorcę, lecz nie leżącej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy.

Doktryna dotychczas niewiele uwagi poświęciła na rozważenie problemu dotyczącego tego, czy przedsiębiorca z racji swojej profesjonalnej pozycji na rynku powinien być w każdym przypadku dokonania sprzedaży podmiotem ograniczeń, jakim niewątpliwie jest skrócenie czasu w jakim może on dochodzić swoich roszczeń wywodzących się z tytułu umowy sprzedaży. Należy przyznać, że wprowadzenie przez ustawodawcę skróconego terminu przedawnienia dla roszczeń wynikających ze sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy w zamyśle usprawnia obrót gospodarczy wśród przedsiębiorców, bowiem z założenia krótszy termin na skuteczne dochodzenie roszczeń z umów sprzedaży mobilizuje przedsiębiorców do sprawnego działania. Niemniej jednak dostrzec można lukę w przypadkach, gdy przedsiębiorca dokonuje sprzedaży, lecz w swojej codziennej praktyce nie zajmuje się handlem danym towarem i czy w związku z tym, słusznym jest ograniczenie jego praw w dochodzeniu przysługujących mu roszczeń w takiej sytuacji.

Kluczowym dla rozważań, czy na pewno do każdego roszczenia ze sprzedaży dokonanej przez przedsiębiorcę właściwym jest dwuletni termin przedawnienia, czy też trzyletni, jest odpowiedź na pytanie co kryje się pod hasłem „zakres działalności”. Nie można bowiem przyjąć, iż jedynym warunkiem do skrócenia terminu przedawnienia jest tylko i wyłącznie dokonanie przez przedsiębiorcę jakiejkolwiek sprzedaży, bez względu na pozostałe jej okoliczności, typu przedmiot czy też cel sprzedaży.

Zakres działalności przedsiębiorcy należy rozumieć jako zakres faktycznie realizowanej przez niego działalności, nie tylko takiej mieszczącej się w deklarowanym PKD podmiotu, lecz rozumiany również jako zakres, który stanowi choćby element bieżącej działalności danego podmiotu. To znaczy, że np. wytwórca, który sprzedaje swój produkt za pomocą osobnego podmiotu czy też bezpośrednio, w zakresie dokonywanej sprzedaży tego produktu będzie zaliczany do grona podmiotów, których dotyczy dwuletni termin przedawnienia, ponieważ zasadniczo profilem jego działalności jest zbycie wytworzonego towaru. Zaś podmiot, który np. zajmuje się wyrobem i sprzedażą pieczywa, a który dokonał sprzedaży składnika majątkowego przedsiębiorstwa w postaci np. samochodu dostawczego, w przypadku tej sprzedaży nie powinien być objęty ograniczeniem w terminie do dochodzenia swojego roszczenia, gdyż taka sprzedaż nie mieści się w zakresie jego działalności, jest ona bowiem sprzedażą okazjonalną. W takim przypadku powinien mieć zastosowanie przepis z art. 118 k.c., który dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej przewiduje trzyletni termin przedawnienia.

Nie można uznać, aby ustawodawca sztywno rozróżnił terminy przedawnienia dla przedsiębiorców na takie, które obejmują roszczenia wynikające z umów sprzedaży i takie wynikające z innych stosunków, gdyż wtedy trzeba by było uznać, że bez znaczenia w treści przepisu art. 554 k.c. znalazło się hasło „w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy”. Przedstawianą teorię popiera stanowisko Sądu Najwyższego, który uznał, że roszczenia, o których mowa w art. 554 k.c., to takie „których źródłem nie jest każda umowa sprzedaży zawarta przez profesjonalnego sprzedawcę, ale tylko taka sprzedaż, która mieści się w zakresie przedmiotu jego działalności, a więc jest normalnym, typowym przejawem wykonywania przezeń zadań związanych bezpośrednio z zakresem jego profesjonalnej działalności” (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 marca 2002 r., I CKN 998/97, LEX nr 1634874). Co więcej, Sąd Najwyższy w przywołanym wyroku przyznał, iż sprzedaż środka trwałego, jako sprzedaż okazjonalna dokonana przez sprzedawcę nie mieści się w terminie „zakresu prowadzenia przedsiębiorstwa”, gdyż środek trwały nie jest przedmiotem wytworzonym i zbywanym w ramach statutowo prowadzonej działalności. Stwierdził także, że sprzedaż jako działanie okazjonalne, podjęte ze względów ekonomicznych, nie mieści się w pojęciu sprzedaży, o której mowa w art. 554 k.c.

Tym samym, wszelkie wątpliwości co do tego, czy roszczenie z każdej sprzedaży dokonanej przez przedsiębiorcę może zostać uznane za podlegające skróconemu terminowi przedawnienia powinny zostać rozwiane. Nie można bowiem stosować tego przepisu w przypadkach, gdy np. przedsiębiorca okazjonalnie dokonał zbycia środka trwałego.

 

Autor: Magdalena Jezierska