loader image
TWÓJ BIZNES – NASZA SPRAWA
Drugie logo
MENU ×
KANCELARIA ×
USŁUGI ×
ZESPÓŁ ×
PUBLIKACJE ×
DLA PRZEDSIĘBIORCÓW ×

Odszkodowanie za błąd medyczny w Polsce – między oczekiwaniem pacjenta a realiami sali sądowej

Odszkodowanie za błąd medyczny w Polsce - między oczekiwaniem pacjenta a realiami sali sądowej

Temat błędów medycznych regularnie wraca do debaty publicznej, zwłaszcza gdy dotyczy spraw nagłaśnianych przez media, w które zaangażowane są osoby znane z życia publicznego – aktorzy, dziennikarze czy przedsiębiorcy. Tego rodzaju przypadki budzą ogromne emocje i tworzą wrażenie, że dochodzenie odszkodowania za błąd lekarski jest dziś w Polsce zjawiskiem powszechnym i niemal automatycznym. Z perspektywy praktyki prawniczej obraz jest jednak znacznie bardziej złożony. Za każdą medialną historią stoją lata postępowań, skomplikowane opinie biegłych i żmudne ustalanie, czy rzeczywiście doszło do naruszenia standardów medycznych, czy jedynie do powikłania, które – choć dramatyczne w skutkach – mieści się w ryzyku leczenia.

Polskie sądy od lat konsekwentnie podkreślają, że nie każde niepowodzenie terapeutyczne jest błędem medycznym. Odpowiedzialność lekarza lub szpitala powstaje dopiero wtedy, gdy można wykazać działanie sprzeczne z aktualną wiedzą medyczną albo brak należytej staranności. W sprawach, które przebiły się do opinii publicznej – dotyczących opóźnionej diagnostyki onkologicznej, nieprawidłowo prowadzonego porodu czy zaniechania podstawowych badań – kluczowe okazywało się nie samo zdarzenie, lecz to, że możliwe było wskazanie konkretnego momentu odejścia od procedur. I to właśnie ten element, a nie tragiczny skutek, przesądza o odpowiedzialności cywilnej.

W praktyce kancelarii zajmujących się dochodzeniem roszczeń za błąd medyczny najczęściej spotykane są sprawy znacznie mniej spektakularne niż te znane z pierwszych stron gazet. To przypadki źle zinterpretowanych wyników badań, zbyt późnego skierowania do specjalisty, błędów organizacyjnych w szpitalu czy niewłaściwej komunikacji z pacjentem. Wbrew pozorom to właśnie te „codzienne” sytuacje generują największą liczbę roszczeń, ponieważ pokazują systemowy problem ochrony zdrowia: przeciążenie personelu, braki kadrowe i presję czasu, która nie może jednak usprawiedliwiać naruszenia standardów leczenia.

Warto zauważyć, że wzrost liczby spraw o odszkodowania medyczne w Polsce nie wynika wyłącznie ze wzrostu liczby błędów, lecz także ze zmiany świadomości prawnej pacjentów. Jeszcze kilkanaście lat temu proces przeciwko szpitalowi był postrzegany jako działanie niemal „niestosowne”. Dziś pacjenci coraz częściej traktują go jako element dochodzenia swoich praw, podobnie jak w sporach z bankiem czy ubezpieczycielem. Wpływ na to miały również głośne wyroki sądów zasądzające wielomilionowe zadośćuczynienia w sprawach najcięższych uszczerbków okołoporodowych, które pokazały, że system prawny jest w stanie realnie rekompensować krzywdę.

Od strony prawnej dochodzenie roszczeń opiera się na przepisach Kodeksu cywilnego, a więc na zasadzie winy. Pacjent musi wykazać, że doszło do zawinionego działania lub zaniechania, powstała szkoda oraz istnieje adekwatny związek przyczynowy między nimi. Ten ostatni element niemal zawsze wymaga przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych, często kilku specjalistów z różnych dziedzin medycyny. To właśnie etap opiniowania decyduje o długości procesu, który w realiach polskich trwa nierzadko trzy do pięciu lat, a w sprawach najbardziej skomplikowanych jeszcze dłużej.

Doświadczenie pokazuje, że fundamentalne znaczenie ma jakość przechowywanej przez szpital dokumentacji medycznej. W wielu analizowanych sprawach to nie sam błąd terapeutyczny był najłatwiejszy do wykazania, lecz chaos dokumentacyjny: brak wpisów, nieczytelne zapisy, sprzeczne informacje co do przebiegu leczenia. Sądy coraz częściej wskazują, że rzetelne prowadzenie dokumentacji jest nie tylko obowiązkiem administracyjnym, ale elementem bezpieczeństwa prawnego pacjenta. Jej braki mogą prowadzić do odwrócenia ciężaru dowodu i w praktyce przesądzić o odpowiedzialności placówki.

Oprócz klasycznej drogi sądowej funkcjonują w Polsce również mechanizmy pozasądowe, w tym postępowania przed wojewódzkimi komisjami do spraw zdarzeń medycznych oraz postępowania likwidacyjne prowadzone przez ubezpieczycieli szpitali. Miały one odformalizować dochodzenie roszczeń i skrócić czas oczekiwania na rekompensatę, jednak praktyka pokazuje, że w sprawach bardziej złożonych pacjenci i tak kierują sprawy do sądu, gdzie możliwe jest pełne postępowanie dowodowe i uzyskanie wyższych świadczeń.

Wbrew obiegowym opiniom polskie sądy nie zasądzają „symbolicznych” kwot. W ostatnich latach wyraźnie wzrosła wysokość zadośćuczynień, zwłaszcza w sprawach trwałego uszczerbku na zdrowiu, utraty samodzielności czy śmierci osoby bliskiej. Jednocześnie orzecznictwo pozostaje dalekie od modelu amerykańskiego – wysokość świadczeń ma charakter kompensacyjny, a nie represyjny. Celem nie jest ukaranie lekarza, lecz przywrócenie możliwie największej równowagi życiowej poszkodowanego.

Z perspektywy pełnomocnika najważniejszym etapem sprawy jest zawsze jej początek: szybkie zabezpieczenie dokumentacji, konsultacja medyczna i chłodna analiza, czy mamy do czynienia z błędem, czy z nieuniknionym ryzykiem terapeutycznym. Medialny rozgłos, nawet jeśli towarzyszy sprawie, nie ma znaczenia procesowego. O wyniku decydują opinie biegłych, logika zdarzeń i jakość materiału dowodowego, a nie liczba publikacji prasowych.

Sprawy o błędy medyczne pozostają jedną z najbardziej wymagających dziedzin praktyki prawniczej, ponieważ wymagają łączenia wiedzy prawnej z rozumieniem realiów systemu ochrony zdrowia. To obszar, w którym emocje są zawsze ogromne, ale rozstrzygnięcia muszą zapadać w oparciu o precyzyjne ustalenia, a nie społeczne oczekiwania. Dlatego skuteczne dochodzenie odszkodowania za błąd medyczny w Polsce to nie jednorazowy akt, lecz proces wymagający czasu, wiedzy i konsekwencji – zarówno od pacjenta, jak i jego pełnomocnika.

Autorem opracowania jest Jarosław Chałas, Partner Zarządzający, Radca Prawny Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy. Dochodzenie odszkodowania za błąd medyczny w Polsce wymaga wykazania winy, szkody oraz adekwatnego związku przyczynowego, a nie jedynie niepowodzenia terapeutycznego. Kluczowe znaczenie mają opinie biegłych oraz rzetelna dokumentacja medyczna, natomiast wzrost liczby spraw wynika przede wszystkim ze zwiększonej świadomości prawnej pacjentów i rosnących standardów orzeczniczych w zakresie zadośćuczynienia.

Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy zapewnia kompleksowe wsparcie w dochodzeniu roszczeń z tytułu błędu medycznego, łącząc doświadczenie procesowe ze strategiczną analizą ryzyka . Oferujemy weryfikację dokumentacji medycznej, współpracę z niezależnymi ekspertami medycznymi, przygotowanie strategii procesowej oraz reprezentację przed sądami powszechnymi i w postępowaniach przeciwko ubezpieczycielom szpitali. W sprawach dotyczących odpowiedzialności cywilnej placówek medycznych kluczowe jest szybkie zabezpieczenie materiału dowodowego oraz właściwa kwalifikacja zdarzenia jako błędu medycznego, a nie ryzyka terapeutycznego. Nasze działania koncentrują się na skutecznym wykazaniu przesłanek odpowiedzialności oraz maksymalizacji należnego zadośćuczynienia i odszkodowania.

Jeżeli rozważają Państwo dochodzenie odszkodowania za błąd medyczny lub potrzebują rzetelnej oceny zasadności roszczenia, zapraszamy do kontaktu z zespołem Kancelarii. Zapewniamy profesjonalną analizę sprawy, minimalizację ryzyka procesowego oraz konsekwentne zabezpieczenie interesów klienta na każdym etapie postępowania. Odpowiednio przygotowana strategia prawna zwiększa szanse na uzyskanie realnej rekompensaty i przywrócenie możliwej równowagi życiowej poszkodowanego.

Przewijanie do góry