Archiwa AI act - Kancelaria Prawna Chałas i Wspołnicy
loader image
TWÓJ BIZNES – NASZA SPRAWA
Drugie logo
MENU ×
KANCELARIA ×
USŁUGI ×
ZESPÓŁ ×
PUBLIKACJE ×
DLA PRZEDSIĘBIORCÓW ×

AI act

Blog

AI Act już obowiązuje. Problem w tym, że większość firm nie wie, kiedy naprawdę musi oznaczać treści wygenerowane przez AI

AI Act już obowiązuje. Problem w tym, że większość firm nie wie, kiedy naprawdę musi oznaczać treści wygenerowane przez AI Od kilku dni media społecznościowe zapełniły się filmami i wpisami przekonującymi, że od teraz każda treść przygotowana z wykorzystaniem sztucznej inteligencji musi zostać odpowiednio oznaczona. Jedni zaczęli dodawać informacje o AI niemal do każdej publikacji, inni uznali, że nowe przepisy ich nie dotyczą. Paradoks polega na tym, że obie grupy mogą się mylić.Od 2 sierpnia 2026 r. zaczęły obowiązywać kolejne przepisy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689, powszechnie określanego jako AI Act. Wśród nich znalazły się regulacje dotyczące transparentności określonych systemów sztucznej inteligencji. Nie oznacza to jednak, że ustawodawca nałożył powszechny obowiązek oznaczania każdej grafiki stworzonej przez AI, każdego tekstu przygotowanego przy pomocy ChatGPT czy każdej prezentacji wygenerowanej z wykorzystaniem narzędzi opartych na sztucznej inteligencji.Właśnie w tym miejscu pojawia się największy problem praktyczny. Wielu przedsiębiorców zadaje sobie niewłaściwe pytanie. Zastanawiają się, czy korzystają z AI. Tymczasem z prawnego punktu widzenia znacznie ważniejsze jest ustalenie, w jaki sposób z niej korzystają, jaki charakter ma publikowana treść oraz czy w konkretnym przypadku powstaje obowiązek zapewnienia jej odpowiedniej transparentności. To nie jest wyłącznie akademicka dyskusja. Dotyczy działów marketingu, agencji reklamowych, twórców internetowych, kancelarii, software house’ów, sklepów internetowych, wydawnictw, organizatorów szkoleń, a coraz częściej również lekarzy, architektów czy doradców prowadzących aktywną komunikację w mediach społecznościowych.Wyobraźmy sobie kilka typowych sytuacji. Marketingowiec wykorzystuje AI do poprawienia stylistyki tekstu reklamowego. Grafik korzysta z narzędzia generatywnego jedynie jako inspiracji do dalszej pracy. Firma tworzy awatara prowadzącego szkolenie produktowe. Influencer publikuje film, w którym głos został syntetycznie wygenerowany przez algorytm. Zarząd spółki przygotowuje prezentację inwestorską z wykorzystaniem AI, a agencja reklamowa tworzy realistyczny materiał promocyjny przedstawiający osobę, która w rzeczywistości nigdy nie występowała przed kamerą. Czy każda z tych sytuacji wymaga oznaczenia? Odpowiedź brzmi: niekoniecznie. AI Act nie posługuje się prostą zasadą, zgodnie z którą każde użycie sztucznej inteligencji automatycznie rodzi obowiązek informacyjny. Przepisy wymagają znacznie bardziej zniuansowanej analizy. Znaczenie ma między innymi to, czy odbiorca może zostać wprowadzony w błąd co do charakteru materiału, czy mamy do czynienia z treścią syntetyczną, czy z wykorzystaniem technologii typu deepfake, jaki jest cel publikacji oraz jakie obowiązki wynikają z konkretnych przepisów rozporządzenia.W praktyce właśnie to powoduje największe trudności. Przedsiębiorcy oczekują prostych odpowiedzi, podczas gdy AI Act wymaga oceny konkretnego stanu faktycznego. Dwie pozornie podobne kampanie marketingowe mogą podlegać odmiennym obowiązkom tylko dlatego, że różni się sposób wykorzystania technologii lub charakter komunikatu kierowanego do odbiorców.Dodatkowym źródłem nieporozumień jest przekonanie, że wystarczy umieścić pod materiałem krótką informację: „Treść została wygenerowana przez AI”. Takie rozwiązanie nie zawsze będzie wymagane, ale równie często nie będzie wystarczające. Transparentność przewidziana przez AI Act nie sprowadza się bowiem do uniwersalnej formuły, którą można mechanicznie kopiować pod każdą publikacją.Jeszcze większym błędem jest założenie, że skoro narzędzie AI służyło jedynie jako wsparcie człowieka, to przepisy w ogóle nie mają zastosowania. W rzeczywistości każda organizacja powinna najpierw zidentyfikować procesy wykorzystania sztucznej inteligencji, a dopiero następnie ocenić, czy w odniesieniu do konkretnych materiałów lub usług powstają obowiązki wynikające z AI Act. To analiza sposobu wykorzystania technologii, a nie samego faktu jej użycia, staje się dziś kluczowym elementem zgodności z prawem.Nie można również zapominać, że AI Act nie funkcjonuje w oderwaniu od innych regulacji. W zależności od okoliczności zastosowanie mogą mieć przepisy o ochronie danych osobowych, ochronie dóbr osobistych, prawie autorskim, zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czy ochronie konsumentów. W praktyce oznacza to, że nawet prawidłowe wykonanie obowiązków wynikających z AI Act nie wyłącza konieczności uwzględnienia pozostałych wymagań prawnych.Dla przedsiębiorców oznacza to przede wszystkim potrzebę uporządkowania wewnętrznych procesów. Coraz więcej organizacji korzysta z kilku lub kilkunastu różnych narzędzi AI jednocześnie. Jedne służą do tworzenia tekstów, inne do generowania grafik, jeszcze inne do przygotowywania materiałów audio lub wideo. Bez wcześniejszego zidentyfikowania tych procesów trudno mówić o świadomej ocenie obowiązków wynikających z nowych przepisów.Warto również pamiętać, że nadmierna ostrożność może być równie niekorzystna jak całkowity brak działania. Niepotrzebne oznaczanie wszystkich materiałów może osłabiać wiarygodność komunikacji i prowadzić do chaosu organizacyjnego. Z drugiej strony pominięcie obowiązków transparentności tam, gdzie rzeczywiście powinny zostać wykonane, może oznaczać naruszenie przepisów i narażać przedsiębiorcę na odpowiedzialność.Największym wyzwaniem nie jest więc dziś sama sztuczna inteligencja. Jest nim właściwe zrozumienie nowych regulacji oraz ich przełożenie na codzienną działalność przedsiębiorstwa. AI Act nie zakazuje korzystania z generatywnej sztucznej inteligencji. Nie nakazuje również oznaczania każdej treści stworzonej z jej pomocą. Wymaga natomiast świadomej analizy konkretnych przypadków i wdrożenia takich rozwiązań, które zapewnią odpowiedni poziom transparentności tam, gdzie rzeczywiście przewidują to przepisy.Dlatego coraz częściej pierwszym pytaniem, jakie powinien zadać sobie przedsiębiorca, nie jest: „Jak oznaczyć materiał wygenerowany przez AI?”, lecz znacznie bardziej podstawowe: „Czy w mojej działalności taki obowiązek w ogóle powstaje?”. Wbrew pozorom odpowiedź nie zawsze jest oczywista. I właśnie dlatego warto ją ustalić, zanim nowe przepisy zweryfikuje rynek lub organ nadzorczy. Autor: Jarosław ChałasPartner Zarządzający, Radca PrawnyKancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy Dowiedz się więcej:skontaktuj się z ekspertem

Obecnosc kancelarii Chalas i Wspolnicy na data economy congress scaled
Aktualności

Uczestnictwo kancelarii Chałas i Wspólnicy na Data Economy Congress

Eksperci kancelarii Chałas i Wspólnicy nie tylko obserwują zmiany w świecie nowych technologii, ale równocześnie aktywnie uczestniczą w debacie o przyszłości prawa danych i sztucznej inteligencji. Mec. Jarosław Chałas oraz Mec. Adam Zakrzewski, znaleźli się w gronie liderów zaproszonych do udziału w Data Economy Congress. Jest to jedna z najważniejszych konferencji poświęconych gospodarce danych w Polsce. Wydarzenie gromadzi przedstawicieli biznesu, administracji, branży IT oraz środowisk naukowych, skupionych wokół wspólnego celu: wypracowania bezpiecznych, odpowiedzialnych i nowoczesnych modeli zarządzania danymi w dobie AI. Kancelaria znajduje się w centrum kluczowych przemian technologicznych i regulacyjnych. Udział naszych Prawników w kongresie to wyraz uznania dla ich wiedzy i doświadczenia. W agendzie kongresu znajdują się panele poświęcone m.in.: suwerenności cyfrowej i strategiom narodowym w kontekście danych, wdrażaniu sztucznej inteligencji w sektorze prywatnym i publicznym, regulacjom prawnym (AI Act, RODO, Data Governance Act), etyce algorytmów i odpowiedzialności za decyzje podejmowane przez AI, wymianie danych i współpracy międzynarodowej. Jarosław Chałas i Adam Zakrzewski przyglądają się także kwestii zgodności wdrażanych rozwiązań z wymogami compliance oraz bezpieczeństwa danych w organizacjach. Podsumowując, Kancelaria Chałas i Wspólnicy od lat doradza firmom technologicznym, instytucjom publicznym i sektorowi przemysłowemu. Dotyczy to zarówno prawa nowych technologii, ochrony danych osobowych, sztucznej inteligencji jak i odpowiedzialności cyfrowej. Obecność na Data Economy Congress to kolejny dowód naszego zaangażowania w budowanie mostu pomiędzy biznesem, innowacją i bezpiecznym otoczeniem prawnym. 🔗 Zobacz cały program i zarejestruj się Skontaktuj się z nami

kancelaria baner 20 scaled e1759329644505
Blog

Rozbieżne podejścia Google i Mety ws. kodeksu AI

Podejścia Google i Mety ws. kodeksu AI pokazują dwa skrajne stanowiska wobec unijnych regulacji. Podczas gdy Google, wraz z innymi firmami takimi jak OpenAI, zgadza się podpisać dobrowolny kodeks postępowania w zakresie AI, wyrażając jednocześnie obawy o potencjalne spowolnienie rozwoju, Meta stanowczo odmawia, argumentując, że kodeks ten może ograniczyć innowacje i wykracza poza zakres głównego aktu prawnego, AI Act. Mimo że kodeks jest dobrowolny, firmy, które go podpiszą  (np. Google, OpenAI, Mistral, Anthropic): zobowiązują się do: transparentnego dokumentowania modeli AI; nieużywania treści pozyskanych niezgodnie z przepisami; respektowania żądań właścicieli treści; zyskują: zmniejszone obowiązki administracyjne w przyszłości; uproszczoną ścieżkę wdrażania przyszłych obowiązkowych regulacji; ułatwioną procedurę wykazania zgodności z przepisami unijnymi. Podpisanie kodeksu działa na korzyść reputacyjną – jest sygnałem dobrej woli wobec unijnego Urzędu ds. Sztucznej Inteligencji. Dla firm takich jak Google to również element strategii PR i budowania zaufania. Podejścia Google i Mety ws. kodeksu AI wyraźnie się tu różnią – podczas gdy Google wykorzystuje kodeks jako narzędzie budowania pozytywnego wizerunku, Meta odcina się od tego rozwiązania, narażając się na krytykę. Z drugiej strony firmy, które nie podpiszą kodeksu (np. Meta, Alibaba, Baidu), uznając przepisy za: „przesadzone”, „zagrożenie dla innowacyjności”, wykraczające poza ramy AI Act, nadal będą zobowiązane do pełnej zgodności z Aktem o AI. Dodatkowo muszą się liczyć z: większą kontrolą i nadzorem ze strony UE, trudniejszym procesem wykazywania zgodności z regulacjami. Decyzja Mety może pogłębić jej wizerunek jako „niesfornego dziecka w klasie”. Co na to Patryk Bikowski – adwokat w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy? Google i Meta kto ma rację w sprawie kodeksu AI? Chęć podpisanie kodeksu przez Google to sygnał. Firma chce współpracować z UE i pokazać, że stawia na odpowiedzialny rozwój AI. Pod względem marketingowym to ruch bezpieczny wizerunkowo, ale Google słusznie ostrzega, że nadmiar obowiązków ujawniania danych treningowych czy dokumentacji może prowadzić do naruszenia tajemnic handlowych i osłabienia przewagi konkurencyjnej. Meta obrała inną drogę i kodeksu nie podpisze. Argument? Zbyt duża niepewność prawna i ryzyko, że dobrowolne zobowiązania staną się w praktyce kolejnym obowiązkiem. Nastąpi zwiększenie biurokracji ponad AI Act. To realna obawa zwłaszcza w branży, gdzie czas wdrożenia nowej technologii bywa kluczowy. Z prawnego punktu widzenia widać tu klasyczny dylemat regulacyjny: jak połączyć transparentność i bezpieczeństwo z ochroną innowacji? Jeśli przepisy będą zbyt restrykcyjne, firmy mogą zacząć inwestować w rozwój AI gdzie indziej. A Europa zamiast liderem stanie się obserwatorem globalnego wyścigu.   Czytaj więcej o AI – Kto odpowie, gdy AI źle wykona zadanie?   Dzięki wieloletniemu doświadczeniu w doradztwie w transakcjach M&A, kancelaria prawna Chałas i Wspólnicy skuteczne rozwiązania prawne. Jeśli potrzebują Państwo profesjonalnego wsparcia w tym lub innym zakresie, zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą.

6
Blog

AI Act coraz bliżej – UE wprowadza regulacje sztucznej inteligencji

AI Act – unijne rozporządzenie o sztucznej inteligencji coraz bliżej uchwalenia Pierwsze na świecie regulacje prawne dotyczące sztucznej inteligencji AI Act Unijne prace nad regulacjami prawnymi dotyczącymi sztucznej inteligencji od dawna budzą wiele emocji. Po pierwsze dlatego, że już sam rozwój technologii AI wzbudza spore zainteresowanie społeczne, po drugie, dlatego, że unijne rozporządzenie ma być pierwszym na świecie prawodawstwem ustanawiającej ramy prawne dla rozwiązań opartych na technologii AI. Prace Unii Europejskiej nad AI Act, czyli rozporządzeniem o sztucznej inteligencji, są na ostatniej prostej. Nowe prawo ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom UE przy jednoczesnym wspieraniu innowacyjności technologicznej. Projektowane regulacje ulegały dużym zmianom. Co ciekawe, pierwszy projekt Aktu z 2021 roku nie uzględniał przepisów dotyczących generatywnych i podstawowych systemów sztucznej inteligencji, czyli rozwiązań najszerzej znanych społeczeństwu i uznawanych za symbol AI, głównie dzięki czatowi GPT, wprowadzonemu na rynek pod koniec 2022 roku. AI Akt zakłada podejście oparte na ryzyku. W Akcie systemy sztucznej inteligencji zostały podzielone na 4 kategorie, w zależności od stwarzanego przez przez nie poziomu ryzyka. Im wyższy poziom ryzyka systemu, tym więcej obowiązków nałożonych zostało na jego dostawców i użytkowników. Nieprzestrzeganie obowiązków wynikających z rozporządzenia grozi wysokimi karami finansowymi AI Act i podejście oparte na ryzyku – 4 kategorie systemów AI AI Act wprowadza klasyfikację systemów AI w zależności od poziomu ryzyka: niedopuszczalnego ryzyka – zakazane jako stwarzające ryzyko dla ludzi (pod ścisłymi wyjątkami przewidzianymi do celów egzekwowania prawa) – np.: umożliwiające poznawczo – behawioralną manipulację ludźmi lub określonymi wrażliwymi grupami – np. zabawki zachęcające dzieci do niebezpiecznych zachowań; umożliwiające identyfikację biometryczną i kategoryzację osób; scoringowe – zezwalające na klasyfikację obywateli na podstawie ich cech, statusu społecznego; dokonujące identyfikacji biometrycznej w czasie rzeczywistym i zdanie (np. rozpoznawanie twarzy). wysokiego ryzyka – mogące negatywnie wpływać na bezpieczeństwo i prawa podstawowe obywateli: na ich użytkowników i dostawców nałożono najwięcej obowiązków m.in.: w zakresie zarządzania ryzykiem, transparentności, monitorowania cyklu życia produktu. ogólnego przeznaczenia i generatywne – tzw. generatywna sztuczna inteligencja np. czat GPT: wymogi głównie w zakresie przejrzystości i transparentności – np. obowiązek oznaczania, że dana treść została wygenerowana przez sztuczną inteligencję; takie wygenerowanie modelu, aby nie generował nielegalnych treści. ograniczonego ryzyka – np. obrazki, nagrania wideo typu “deepfake” najmniej obowiązków, konieczność przejrzystego informowania użytkowników, o tym, że treść została wygenerowana przez system sztucznej inteligencji.  Harmonogram uchwalenia rozporządzenia Kolejnym krokiem będzie głosowanie w komisjach Parlamentu Europejskiego, planowane na luty 2024 r. Po zatwierdzeniu przez Parlament, AI Act wejdzie w życie 20 dni po publikacji w Dzienniku Urzędowym UE, a jego przepisy zaczną obowiązywać po 24 miesiącach. Autor: r.pr Joanna Kik, Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy   Potrzebujesz profesjonalnej porady prawnej? Skontaktuj się z nami Sprawdź inne wpisy na blogu Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy

Blog

AI Act przyjęty. Unia Europejska za ograniczeniem rozwiązań

W dniu 14 czerwca 2023 r. Parlament Europejski przyjął rozporządzenie znane jako AI Act, czyli akt prawny ustanawiający zharmonizowane przepisy dotyczące sztucznej inteligencji. Nowe przepisy wchodzą w życie dwadzieścia dni po publikacji, a ich stosowanie rozpocznie się po 24 miesiącach – z pewnymi wyjątkami. Rozporządzenie AI Act koncentruje się na ochronie praw podstawowych, zdrowia i bezpieczeństwa obywateli Unii Europejskiej. Zakazuje stosowania rozwiązań AI, które: manipulują zachowaniem ludzi przy użyciu technik podprogowych lub oszukańczych, wykorzystują słabe punkty określonych grup społecznych, stosują kategoryzację biometryczną do punktacji społecznościowej lub oceny wiarygodności. Klasyfikacja AI według poziomu ryzyka Rozporządzenie dzieli technologie sztucznej inteligencji na kategorie ryzyka. Systemy zakwalifikowane jako rozwiązania wysokiego ryzyka będą blokowane lub objęte dodatkowymi obowiązkami. Celem jest ograniczenie zagrożeń wynikających z rozwoju AI przy jednoczesnym wspieraniu innowacji. Obowiązki dla dostawców i użytkowników AI Rozporządzenie AI Act nakłada istotne obowiązki na producentów, dostawców i użytkowników rozwiązań AI. Należy do nich: zapewnienie przejrzystości treści generowanych przez AI, zakaz tworzenia treści nielegalnych, obowiązek informowania o danych chronionych prawem autorskim wykorzystywanych w modelu AI. Twórcy tzw. modeli podstawowych muszą wdrożyć systemy kontroli bezpieczeństwa oraz zarządzania danymi. Dane treningowe nie mogą naruszać praw autorskich. Dodatkowo, dostawcy rozwiązań AI muszą oceniać ryzyko i rejestrować rozwiązania w centralnej bazie UE przed ich wprowadzeniem na rynek. Użytkownicy systemów AI mają obowiązek monitorować ich działanie i zgłaszać potencjalne zagrożenia odpowiednim organom. Nowe instytucje i systemy certyfikacji Rozporządzenie przewiduje utworzenie Europejskiej Rady ds. AI, która będzie organem doradczym Komisji Europejskiej. Powstanie również unijna baza danych dotycząca systemów AI wysokiego ryzyka. Przewidziano również system oceny zgodności i nadawania certyfikatów zgodnych z przepisami AI Act. AI Act a innowacje i open source Aby nie hamować innowacyjności, AI Act wprowadza wyłączenia dotyczące badań naukowych i projektów open source. Przewidziano również tzw. piaskownice regulacyjne – kontrolowane środowiska do testowania rozwiązań AI. Co oznacza ustawa dla przedsiębiorców? Wielu przedsiębiorców wyraża obawy o wpływ AI Act na tempo rozwoju innowacji technologicznych w UE – zwłaszcza w porównaniu z USA i Chinami. Niemniej jednak, rozporządzenie AI Act Unia daje firmom 24 miesiące na dostosowanie procesów, praktyk i produktów do nowych przepisów. Czytaj w temacie AI: Kto zapłaci gdy AI narozrabia? Rozbieżne podejścia Google i Mety ws. kodeksu AI Autor:Maciej Priebe, Rzecznik PatentowyKancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy

Przewijanie do góry