TWÓJ BIZNES – NASZA SPRAWA
ROK ZAŁOŻENIA 1993
CHAŁAS I WSPÓLNICY
TWÓJ BIZNES — NASZA SPRAWA

Menu

Sektory regulowane i technologie

Odpowiedzialność kliniki za operację plastyczną

Udostępnij
Odpowiedzialność kliniki za operację plastyczną

Operacja się udała, ale efekt jest nie do zaakceptowania. Gdzie kończy się ryzyko zabiegu, a zaczyna odpowiedzialność kliniki?

Odpowiedzialność kliniki za operację plastyczną. Rynek chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej rozwija się bardzo szybko. Zabiegi, które jeszcze kilkanaście lat temu były dostępne dla stosunkowo niewielkiej grupy pacjentów, dziś są powszechnie oferowaną usługą. Kliniki konkurują doświadczeniem lekarzy, stosowanymi technologiami, standardem opieki, a niekiedy również wizją efektu, jaki pacjent może osiągnąć. Z prawnego punktu widzenia sprawa jest jednak bardziej skomplikowana niż odpowiedź na pytanie, czy pacjent jest zadowolony z rezultatu. Nie każdy niepożądany efekt operacji oznacza błąd medyczny i nie każde powikłanie prowadzi do odpowiedzialności lekarza lub kliniki. Medycyna nie jest dziedziną, w której można zagwarantować określony rezultat biologiczny. Jednocześnie podpisanie przed operacją formularza zawierającego listę możliwych powikłań nie zwalnia placówki z odpowiedzialności za wszystko, co wydarzy się później. W przypadku chirurgii plastycznej problem jest szczególnie złożony, ponieważ pacjent często nie zgłasza się w celu leczenia choroby. Jako osoba zdrowa świadomie poddaje się ingerencji chirurgicznej po to, aby osiągnąć określony efekt estetyczny. Ustalenie granicy pomiędzy ryzykiem zaakceptowanym przez pacjenta a zdarzeniem, za które odpowiedzialność powinien ponieść lekarz lub klinika, staje się więc jednym z najważniejszych zagadnień ewentualnego procesu.

Niezadowolenie z efektu nie wystarcza

Pacjent rozważający dochodzenie roszczeń powinien przede wszystkim wiedzieć, że prawo nie gwarantuje idealnego rezultatu operacji plastycznej. Sam fakt, że po zabiegu ocenia swój wygląd jako gorszy od oczekiwanego, nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności.

Konieczne jest ustalenie przyczyny takiego rezultatu. Może on być następstwem prawidłowo przeprowadzonego zabiegu i indywidualnej reakcji organizmu albo znanego powikłania, którego nie można było uniknąć pomimo zachowania wymaganych standardów. Znaczenie ma również to, czy pacjent przestrzegał zaleceń pooperacyjnych. Odpowiedzialność może natomiast wchodzić w grę, jeżeli kwalifikacja do zabiegu, wybór metody, sposób jego wykonania lub późniejsza opieka odbiegały od aktualnej wiedzy medycznej i wymaganej staranności. Odpowiedź na te pytania wymaga zazwyczaj wiadomości specjalnych, dlatego w sporach medycznych kluczowe znaczenie ma opinia biegłego. Sąd nie jest w stanie samodzielnie ocenić, czy zastosowana technika operacyjna była właściwa ani czy określone następstwo mieściło się w granicach ryzyka związanego z prawidłowo wykonanym zabiegiem. Błędem byłoby jednak ograniczenie całej sprawy wyłącznie do technicznej oceny przebiegu operacji.

Pacjent musi wiedzieć, na co rzeczywiście się zgadza

Zgoda na zabieg medyczny nie sprowadza się do podpisu złożonego na formularzu. Pacjent powinien otrzymać informacje, które pozwolą mu świadomie zdecydować, czy chce poddać się określonej procedurze. Ustawa o prawach pacjenta przyznaje mu prawo do przystępnej informacji między innymi o proponowanych i możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania lub zaniechania oraz wynikach leczenia. Obowiązek ten nabiera szczególnego znaczenia w przypadku zabiegów podejmowanych przede wszystkim z powodów estetycznych. Jeżeli zdrowa osoba decyduje się na operację, której nie wymaga jej stan zdrowia, bilans oczekiwanych korzyści i możliwego ryzyka wygląda inaczej niż przy zabiegu koniecznym dla ratowania zdrowia. Pacjent powinien mieć rzeczywistą możliwość oceny, czy oczekiwany efekt uzasadnia zaakceptowanie potencjalnych następstw. Dlatego przekazanie formularza zawierającego długą listę powikłań nie powinno kończyć oceny prawidłowości procesu uzyskania zgody. Istotny jest również przebieg konsultacji: sposób przedstawienia zakresu i charakteru operacji, omówienie dostępnych alternatyw, możliwych rezultatów oraz ryzyk szczególnie istotnych w przypadku konkretnego pacjenta. Znaczenie może mieć także to, czy pomiędzy przekazaniem informacji a zabiegiem pacjent miał wystarczająco dużo czasu na podjęcie świadomej decyzji.

W procesie mogą zatem pojawić się dwa odrębne zagadnienia: czy zabieg wykonano prawidłowo oraz czy przed jego przeprowadzeniem pacjent został właściwie poinformowany o ryzyku i możliwych następstwach. Prawidłowe wykonanie operacji nie przesądza jeszcze o tym, że obowiązek informacyjny został należycie spełniony.

Reklama nie jest gwarancją rezultatu, ale może mieć znaczenie

Chirurgia estetyczna funkcjonuje również na rynku usług konsumenckich. Zanim pacjent pojawi się w gabinecie, często styka się z reklamą kliniki, treściami zamieszczonymi na jej stronie internetowej i w mediach społecznościowych, zdjęciami „przed i po” oraz opisami oferowanych zabiegów. Atrakcyjny przekaz marketingowy nie oznacza oczywiście prawnego zagwarantowania każdemu pacjentowi identycznego rezultatu. Nie można jednak uznać, że sposób komunikowania usługi jest całkowicie pozbawiony znaczenia. Jeżeli przed zabiegiem budowane jest bardzo konkretne oczekiwanie co do możliwego efektu, natomiast informacje o ograniczeniach i ryzyku pojawiają się dopiero w formularzu podpisywanym bezpośrednio przed operacją, w sporze może powstać pytanie o rzeczywisty zakres wiedzy pacjenta. W tego rodzaju sprawach warto więc analizować nie tylko dokumentację medyczną, lecz także materiały przekazane przed zabiegiem, korespondencję z kliniką, treści zamieszczone na jej stronie internetowej, wiadomości, zdjęcia, przebieg konsultacji i składane pacjentowi zapewnienia. Proces dotyczący odpowiedzialności za zabieg plastyczny może być znacznie bardziej złożony niż samo porównanie zdjęć wykonanych przed operacją i po niej.

Lekarz operował. Czy to oznacza, że tylko on odpowiada?

Dla pacjenta usługodawcą jest często przede wszystkim klinika. To jej markę wybiera, za pośrednictwem jej systemu umawia konsultację, w jej placówce odbywa się zabieg, a jej personel uczestniczy w całym procesie leczenia. Z prawnego punktu widzenia konieczne jest jednak dokładne ustalenie struktury tej relacji. Znaczenie ma to, kto był stroną umowy i pobrał wynagrodzenie, na jakiej podstawie lekarz wykonywał świadczenie oraz kto odpowiadał za kwalifikację pacjenta, organizację zabiegu, personel pomocniczy i opiekę pooperacyjną. Należy również ustalić, czy problem wynikał z indywidualnego działania lekarza, czy z organizacji całego procesu udzielania świadczenia.

Odpowiedzialność za szkodę medyczną nie zawsze ogranicza się więc do jednej osoby. Nieprawidłowości mogą dotyczyć samego wykonania zabiegu, ale także diagnostyki, kwalifikacji pacjenta, przepływu informacji lub organizacji świadczenia. W zależności od okoliczności podstawy odpowiedzialności lekarza i podmiotu prowadzącego działalność leczniczą mogą być różne, dlatego wymagają odrębnej analizy. Przed sformułowaniem roszczenia należy zatem ustalić nie tylko, co poszło nie tak, lecz również kto zgodnie z prawem powinien za to odpowiadać.

W procesie emocje są zrozumiałe, ale rozstrzygają dowody

Nieudana operacja plastyczna jest dla pacjenta szczególnie trudnym doświadczeniem. Jej skutki mogą być widoczne każdego dnia, wpływać na samoocenę oraz życie prywatne i zawodowe, a ich usunięcie może wymagać kolejnych zabiegów. Z perspektywy procesu samo przekonanie pacjenta, że operacja została wykonana nieprawidłowo, nie jest jednak wystarczające. Sprawę należy możliwie szybko przełożyć z języka emocji na język dowodów. Podstawą jest kompletna dokumentacja medyczna obejmująca kwalifikację do zabiegu, wyniki badań, opis operacji, zastosowaną technikę, dokumentację znieczulenia, zalecenia pooperacyjne, przebieg kontroli i dokumenty dotyczące późniejszego leczenia. Duże znaczenie może mieć również dokumentacja fotograficzna wykonywana w kolejnych okresach, a nie tylko bezpośrednio po zabiegu. Należy także zabezpieczyć korespondencję z kliniką i lekarzem. Jeżeli pacjent zgłaszał komplikacje, istotna będzie zarówno treść tych zgłoszeń, jak i czas oraz sposób reakcji placówki. Jeżeli konieczna była konsultacja w innej klinice lub przeprowadzenie operacji naprawczej, związana z tym dokumentacja również może mieć istotną wartość dowodową. Dopiero na podstawie tak zebranego materiału można opracować strategię procesową i właściwie sformułować pytania do biegłego.

Odszkodowanie to nie zawsze całe roszczenie

Jeżeli zostaną wykazane przesłanki odpowiedzialności, pacjent może dochodzić różnych roszczeń. Szkoda majątkowa może obejmować między innymi koszty dodatkowego leczenia, konsultacji, leków, rehabilitacji lub zabiegów naprawczych, o ile pozostają one w odpowiednim związku ze zdarzeniem. Odrębną kwestią jest krzywda, czyli niemajątkowe następstwa zdarzenia, takie jak ból, cierpienie, trwałość skutków, oszpecenie czy wpływ na codzienne funkcjonowanie. W określonych okolicznościach mogą pojawić się również dalsze konsekwencje majątkowe, jednak nie należy zakładać ich automatycznie. Każde roszczenie trzeba wykazać zarówno co do zasady i wysokości, jak i związku przyczynowego. Nie istnieje zatem prosty „cennik” nieudanej operacji plastycznej. Dwie pozornie podobne sprawy mogą prowadzić do zupełnie różnych ocen prawnych i finansowych.

Granica odpowiedzialności przebiega gdzie indziej, niż często się wydaje

W sporach dotyczących chirurgii estetycznej łatwo przyjąć jedno z dwóch skrajnych stanowisk. Zgodnie z pierwszym pacjent, który zapłacił za poprawę wyglądu, powinien otrzymać rekompensatę za każdy rezultat odbiegający od jego oczekiwań. Drugie opiera się na założeniu, że skoro medycyna zawsze wiąże się z ryzykiem, podpisanie zgody zamyka drogę do jakichkolwiek roszczeń. Żadne z tych stanowisk nie jest prawidłowe. Prawo nie gwarantuje pacjentowi idealnego wyglądu, a lekarz nie odpowiada automatycznie za każde powikłanie, którego mimo zachowania należytej staranności nie można było uniknąć. Świadoma zgoda pacjenta na ryzyko zabiegu nie oznacza jednak zgody na błąd, brak wymaganej staranności czy nieprawidłową organizację świadczenia. Nie zastępuje również obowiązku przekazania pacjentowi informacji niezbędnych do podjęcia rzeczywiście świadomej decyzji.

Dlatego najważniejsze pytanie w takim sporze rzadko brzmi po prostu: „czy operacja się udała?”. Konieczne jest ustalenie stanu pacjenta przed zabiegiem, medycznie uzasadnionych oczekiwań, istniejących ryzyk i zakresu przekazanych informacji. Należy także ocenić sposób przeprowadzenia operacji, jakość późniejszej opieki oraz rzeczywistą przyczynę niepożądanego rezultatu. Dopiero zestawienie tych okoliczności pozwala oddzielić ryzyko, które pacjent świadomie zaakceptował, od zdarzenia, za które odpowiedzialność powinien ponieść lekarz, klinika albo – w zależności od konkretnego przypadku – oba te podmioty.

Prawo nie może obiecać pacjentowi określonego wyglądu po operacji estetycznej. Może jednak wymagać, aby decyzję o ingerencji we własne ciało podejmował na podstawie rzetelnej informacji, a sam zabieg i cały proces opieki odpowiadały obowiązującym standardom. To pomiędzy tymi zasadami przebiega granica między niepowodzeniem, które mieści się w ryzyku zabiegu, a szkodą, za którą można dochodzić odpowiedzialności.

Autor: Jarosław Chałas

Partner Zarządzający, Radca Prawny

Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy

Dowiedz się więcej: prawo medyczne

Prawo dla Zarządu Najważniejsze decyzje prawne dla właścicieli firm, zarządów i menedżerów

Zapisz się do newslettera Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy. Otrzymuj informacje o najważniejszych zmianach w prawie, nowych regulacjach, orzecznictwie oraz publikacjach naszych ekspertów.

Najważniejsze zmiany w prawie
Praktyczne komentarze ekspertów
Analizy i publikacje dla biznesu

    Państwa dane są przetwarzane zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych.
    Przewijanie do góry