Projekt nowelizacji niemieckiej ustawy o pracownikach tymczasowych może niekorzystnie wpłynąć na działalność polskich agencji zatrudnienia, które delegują pracowników do Niemiec.
Projektowane zmiany w ustawie o pracownikach tymczasowych mają pomóc w zwalczaniu nadużyć w odniesieniu do pracy tymczasowej (Zeitarbeit) i umów o dzieło skonstruowanym niezgodnie z prawem i kosztem pracowników. (Werkvertrag).

Na delegacji maksymalnie 18 miesięcy
Jedną z kontrowersyjnych propozycji, która została wpisana do projeku nowelizacji jest ustanowienie maksymalnego okresu zatrudnienia pracownika tymczasowego do 18 miesięcy. Jeśli agencja pracy tymczasowej przekroczy ten czas delegowania pracownika do jednego pracodawcy-użytkownika, wówczas może się spodziewać wysokiej kary – nawet do 30 tys. Euro.
Inna planowana zmiana, budząca wiele kontrowersji, zakłada z kolei, że Po upływie najpóźniej 9 miesięcy od rozpoczęcia pracy pracownicy tymczasowi mają otrzymać takie same stawki jak pracownicy stali (zasada zrównania wynagrodzenia Equal Pay). Pracodawców, którzy nie dostosują się do nowych zasad, czekają wysokie kary – do 500 tys. euro.
Ważne jest też to, że w trakcie strajków w firmach, pracodawcy nie będą mogli zastąpić strajkujących pracowników pracownikami tymczasowymi w roli tzw. łamistrajków.

Pracodawcy niemieccy mówią: nie
Projekt zmian, który zgodnie z założeniami, ma wejść w życie 1 stycznia 2017 roku, spotkał się z ostrym sprzeciwem po stronie pracodawców niemieckich. Związki pracodawców – np. Bundesarbeitgeberverband der Personaldienstleister (BAP) – oświadczyły, że nowe propozycje prawne oraz wysokie kary przyczynią się do marginalizacji branży pracy tymczasowej oraz są sprzeczne z unijną dyrektywą o pracy tymczasowej.
Krytykę wobec części zapisów projektu wyraził również Eurociett zrzeszający europejskie agencje zatrudnienia. W opinii, do której przychyla się Inicjatywa Mobilności Pracy, wskazuje na sprzeczności w przepisach oraz ograniczenie możliwości szybkiego reagowania na zmiany zapotrzebowania na pracę. Krytykuje także zasadę sztywnego określenia 18 miesięcy jako maksymalnego czasu delegowania pracownika.
Ze względu na fakt, że przedstawione zmiany przepisów były wcześniej wpisane do umowy koalicyjnej CDU-CSU/SPD (partie rządzące), wydaje sie jednak wątpliwe, że projekt przepisów zostanie jeszcze istotnie zmieniony.

Ramka:
Co trzecia oferta w urzędach pracy to praca tymczasowa – podaje niemiecki dziennik „Die Welt”. Dla osób bezrobotnych często jest ona jedyną szansą na podjęcie aktywności zawodowej lub znalezienie stałego zajęcia

Autor:
Oskar Gostomski, adwokat i partner w kancelarii Dr. Köhler und Partner w Berlinie współpracującej z Kancelarią Chałas i Wspólnicy