Monitoring prasy wykonywany bez licencji może naruszać prawa wydawców

Rozmowa z Marcinem Baryckim, rzecznikiem patentowym Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna

 

Co jest przedmiotem usługi press-clippingu i na jakiej zasadzie wykorzystywane są w jego ramach publikacje prasowe?

Press-clipping, czyli monitoring prasy, to świadczona przez wyspecjalizowane firmy odpłatna usługa polegająca na kopiowaniu wybranych artykułów prasowych oraz innych informacji medialnych i przekazywaniu ich w formie elektronicznej zamawiającemu. Po zdefiniowaniu słów kluczowych (nazwy, hasła, tematy, dziedziny), które umożliwiają dokonanie automatycznej selekcji publikacji, klient firmy clippingowej otrzymuje dopasowaną do jego potrzeb biznesowych kompilację artykułów i informacji z różnych tytułów prasowych. Dostęp do takiej prasówki ułatwia przedsiębiorcom m.in. prowadzenie skutecznej polityki wizerunkowej oraz śledzenie poczynań konkurencji. Autorskie prawa majątkowe do publikacji objętych press-clippingiem przysługują przeważnie wydawcom poszczególnych tytułów prasowych. Jednak – jak twierdzą wydawcy – wiele firm clippingowych nie zawarło z nimi stosowanych umów licencyjnych i powiela ich publikacje z naruszeniem praw autorskich.

Dlaczego firm press-clippingowych, które nie mają licencji, nie można oskarżyć o plagiat?

Artykuł 30 prawa autorskiego stanowi, że ośrodki informacji lub dokumentacji mogą sporządzać i rozpowszechniać własne opracowania dokumentacyjne oraz pojedyncze egzemplarze fragmentów opublikowanych utworów. Mimo że firmy zajmujące się monitorowaniem mediów nie prowadzą w praktyce działalności badawczej, to jednak wpisują do swoich statutów i umów taką właśnie działalność, co – w ich ocenie – pozwala na sporządzanie własnych opracowań dokumentacyjnych. Innego zdania są przedstawiciele wydawców, którzy zwracają uwagę, że art. 30 prawa autorskiego ogranicza zakres opracowania do jednego arkusza wydawniczego oraz upoważnia wydawców do pobierania wynagrodzenia za odpłatne udostępnianie egzemplarzy fragmentów utworów.

Usługa press-clippingu jest płatna, a jej koszty ponosi zamawiający tzw. prasówkę. Czy część tego zysku nie powinna trafiać do kieszeni właścicieli praw autorskich?

Warto rozważyć, na czym tak naprawdę zarabia firma clippingowa: czy na powielaniu cudzych utworów (wówczas ich wydawcy bez wątpienia mają prawo żądać stosownego wynagrodzenia), czy też na ich wyszukiwaniu, wyborze i kompilacji? Jak twierdzą firmy clippingowe, w tym drugim przypadku roszczenia finansowe wydawców nie znajdują tak oczywistego uzasadnienia w przepisach prawa autorskiego. Jednak argument ten wydaje się trudny do obrony. Wszak podstawową zasadą prawa autorskiego jest prawo podmiotu uprawnionego (wydawcy) do korzystania z utworu (artykułu prasowego) i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu przez osobę trzecią. Nie zmienia tego fakt, iż dany utwór został wprowadzony do domeny publicznej przez jego opublikowanie w gazecie.

Jak rozwiązać problem nieuprawnionego wykorzystywania materiałów prasowych przez firmy dostarczające przegląd prasy?

Większość kontrowersji prawnych związanych z press-clippingiem zostałaby rozwiązana przez usunięcie art. 30 z prawa autorskiego. Do tego czasu wart niemal 30 min zł rynek monitoringu pozostanie areną sporów między wydawcami a firmami press-clippingowymi. Oceniając działalność tych ostatnich, należy pamiętać, że wszelkie próby ominięcia lub obejścia przepisów prawa autorskiego nie podlegają ochronie prawnej. Wykorzystując bezprawnie cudze materiały prasowe, nieuczciwe firmy clippingowe nie tylko naruszają prawa wydawców, ale i szkodzą interesom tych firm, które od początku swej działalności płacą wydawcom stosowne opłaty licencyjne.

Bezprawne powielanie materiałów należących do wydawców naraża ich na straty. Czy i na jakich zasadach mogą się oni domagać odszkodowań od firm press-clippingowych?

Uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, zgodnie z art. 79 prawa autorskiego może m.in. żądać od osoby, która naruszyła te prawa, zaniechania naruszania, usunięcia skutków naruszenia, naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych albo poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu.

Podstawa prawna: Ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, póz. 631 ze zm.)