Drugie logo
MENU ×
KANCELARIA ×
USŁUGI ×
ZESPÓŁ ×
PUBLIKACJE ×
DLA PRZEDSIĘBIORCÓW ×

Blog

Blog

TSUE o „ginie bezalkoholowym”. Rewolucyjne orzeczenie, które zmieni sektor NoLo w całej UE

Najnowsze orzeczenie TSUE w sprawie ginu bezalkoholowego otwiera nowy etap regulacyjny dla dynamicznie rozwijającego się rynku NoLo. Rynek napojów NoLo – produktów bezalkoholowych i niskoprocentowych – znalazł się w centrum uwagi regulatorów unijnych. Najnowszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie tzw. „Virgin Gin Alkoholfrei” wyznacza przełomowe kierunki dla producentów, importerów i dystrybutorów, których portfolio opiera się na nazwach inspirowanych tradycyjnymi napojami spirytusowymi. Wyrok w sprawie TSUE gin bezalkoholowy staje się kluczowym punktem odniesienia dla całego rynku NoLo. Orzeczenie otwiera nowy etap regulacyjny dla dynamicznie rosnącej kategorii NoLo, ograniczając możliwość używania nazw sugerujących alkoholowość. Dla wielu marek może to oznaczać konieczność zmiany nazewnictwa, etykiet, opakowań, a nawet głębokiej przebudowy strategii komunikacji marketingowej. Dla przedsiębiorców działających w segmencie NoLo decyzja TSUE gin bezalkoholowy ma znaczenie wykraczające poza standardowe regulacje produktowe. Temat ten został szeroko omówiony w publikacji portalu Wiadomości Handlowe, gdzie komentarza udzieliła mec. Małgorzata Kran, ekspertka z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, wskazując na kluczowe ryzyka prawne oraz konsekwencje dla przedsiębiorców działających w branży FMCG. Sprawa TSUE gin bezalkoholowy pokazuje, że marki NoLo muszą dostosować nie tylko nazwy, lecz także strategię marketingową. Co oznacza wyrok TSUE dotyczący ginu bezalkoholowego? Poniżej prezentujemy pełny komentarz mec. Małgorzaty Kran. W dniu 13 listopada 2025 r. TSUE udzielił odpowiedzi na pytanie prejudycjalne Sądu krajowego Landgericht Potsdam (Niemcy) w sprawie C-563/24– Verband Sozialer Wettbewerb / PB Vi Goods (tzw. sprawa „Virgin Gin Alkoholfrei”). Pytanie dotyczyło: „Czy art. 10 ust. 7 i art. 12 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/787 z dnia 17 kwietnia 2019 r., jest nieważny z powodu naruszenia art. 16 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej w zakresie, w jakim zabrania on prezentacji lub etykietowania napojów bezalkoholowych jako „ginu bezalkoholowego”? Posiłkowo: Czy wykładni art. 10 ust. 7 lub art. 12 ust. 1 rozporządzenia (UE) 2019/787 należy dokonywać w ten sposób, że zgodnie z tymi przepisami prezentacja lub etykietowanie napoju bezalkoholowego jako „ginu bezalkoholowego” nie jest zakazana wyłącznie z tego względu, że napój nie osiągnął minimalnej objętościowej zawartości alkoholu wymaganej do oznaczenia jako „gin” i nie został wytworzony poprzez aromatyzowanie jagodami jałowca alkoholu etylowego pochodzenia rolniczego (lecz: wody)? Główne tezy wydanego orzeczenia przez TSUE: Powód: – gin jest napojem spirytusowym aromatyzowanym jałowcem, wytwarzanym poprzez aromatyzowanie jagodami jałowca (Juniperus communis L.) alkoholu etylowego pochodzenia rolniczego; – zakaz obejmuje także użycie tej nazwy z dodatkami takimi jak „bezalkoholowy”, „0,0%”, „alkoholfrei”, „w stylu”, „o smaku ginu” itp. – wszystkie takie kombinacje są zabronione. jest proporcjonalny, bo: – chroni konsumentów przed wprowadzeniem w błąd (przy określeniu „bezalkoholowy” konsument może błędnie zakładać, że produkt ma inne cechy prawdziwego ginu), – chroni renomę i reputację prawdziwego ginu oraz całego sektora napojów spirytusowych UE, – zapobiega nieuczciwej konkurencji i korzystaniu innych podmiotów na renomie tradycyjnych producentów ginu. Wyrok ma charakter precedensowy i bezpośrednio dotyczy wszystkich 44 kategorii napojów spirytusowych z załącznika I rozporządzenia 2019/787. W praktyce od listopada 2025 r. wszystkie te nazwy są nielegalne w całej UE-27 (w tym w Polsce). Co to oznacza dla producentów i dystrybutorów w Polsce? Wzrośnie aktywność konkurencji, która może kierować skargi o nieuczciwą konkurencję. Wzrośnie aktywność organizacji branżowych (np. stowarzyszeń producentów whisky i rumu). Jeśli chodzi o rynek wina bezalkoholowego i piwa bezalkoholowego, to podlegają one innemu systemowi regulacyjnemu. Piwo nie zostało objęte ochroną, o której mowa w Rozporządzenia 2019/787.  Wino jest regulowane przez odrębne przepisy UE Rozporządzenie (UE) nr 1308/2013 (wspólna organizacja rynków rolnych) + rozporządzenie 2019/33.  Od 18 listopada 2021 roku, po wyroku TSUE w sprawie C-328/20, w którym Trybunał orzekł, że użycie nazwy „wino” jest zarezerwowane wyłącznie dla produktów zawierających alkohol, co ma na celu ochronę konsumentów i renomy tradycyjnych win UE.  TSUE dopuścił wyłącznie nazwy takie jak: W orzeczeniu tym wskazano jasno, że nie wolno używać słów „wino” w połączeniu z „bezalkoholowy”, „0%”, itp., bo to wprowadza w błąd konsumenta co do składu i pochodzenia. Co istotne w tej sprawie: Polska transponowała ww. wyrok dot. wina, poprzez ustawę o jakości handlowej artykułów rolnych i spożywczych (Dz.U. 2023 poz. 1980) [dalej Ustawa o jakości handlowej] oraz rozporządzenie Ministra Rolnictwa z 2022 r. IJHARS od 2023 r. prowadzi kontrole – np. w 2024 r. wycofano 12 partii produktów z etykietą „wino 0%”. Od 1 marca 2023 r. do Ustawy o jakości handlowej wprowadzono art. 40a, którego celem było wzmocnienie sankcji administracyjnych IJHARS za fałszowanie i niezgodne etykietowanie produktów rolno-spożywczych. Artykuł ten umożliwił nałożenie wyższych kar pieniężnych za naruszenia dotyczące jakości handlowej (nawet do kilku mln zł kary). Jeśli chodzi o technologie produkcji, to ma istotne znaczenie, gdyż legalność nazwy zależy od technologii produkcji: Jeśli produkt nigdy nie przeszedł fermentacji alkoholowej, to zawsze jest tylko „napojem bezalkoholowym”. Piwo i wino z zawartością alkoholu poniżej 0,5% objętości nie jest uznawane za napój alkoholowy w rozumieniu polskiego prawa. Natomiast, jeśli produkt przeszedł fermentację a potem został dealcoholizowany, do poziom 0,5% i mniej przestaje być uznawany za „napój alkoholowy”. Nazwa jest ściśle chroniona i ściśle związana z minimalną zawartością alkoholu. Alkohol jest elementem definicji, a brak tego określenia oznacza, brak prawa do nazwy (w odniesieniu np. do spirytusu). Przy winie alkohol nie jest warunkiem definicyjnym. Kluczowa jest fermentacja i pochodzenie z winogron. Wobec powyższego, określenie wino dealkoholizowane jest zgodne z prawem. W konsekwencji przedmiotowy wyrok TSUE z dnia 13 listopada 2025 r. nie przenosi się automatycznie na wino bezalkoholowe.  Wyrok TSUE w sprawie „Virgin Gin” to kolejny krok w kierunku precyzyjnego nazewnictwa, chroniącego zarówno konsumentów, jak i tradycyjny sektor rolny UE. Dla polskich przedsiębiorców oznacza to pilną potrzebę audytu etykiet i strategii marketingowych, z naciskiem na zgodność z prawem unijnym. W dłuższej perspektywie, choć zakaz jest restrykcyjny, może pobudzić innowacje na rynku, podnosząc przejrzystość rynku bezalkoholowych alternatyw. Branża powinna monitorować ew. przepisy regulujące te kwestie, gdyż zapewne będziemy mieli okazje doświadczyć kolejnych zmiany podejścia do reklamy tego co tak naprawdę jest alkoholem, a co nie. Dynamicznie rosnący segment NoLo, choć obiecujący biznesowo, właśnie znalazł się w obszarze intensywnego nadzoru regulacyjnego. Wyrok TSUE ma charakter precedensowy i w praktyce wymusza na przedsiębiorcach pilną analizę portfolio, etykiet i komunikacji marketingowej. Kancelaria Chałas i Wspólnicy wspiera producentów, dystrybutorów, importerów i sieci handlowe w audycie zgodności produktów NoLo z prawem unijnym, przygotowaniu bezpiecznych strategii brandingowych oraz w działaniach przed organami nadzoru. W świetle wyroku TSUE gin bezalkoholowy wymaga ponownej oceny nazw, etykiet i komunikacji marketingowej produktów bezalkoholowych. Zapraszamy do kontaktu z naszym zespołem, aby omówić wpływ orzeczenia TSUE na Państwa marki oraz przygotować działania zapewniające zgodność i ciągłość biznesową.

Blog

Opóźnienia w robotach budowlanych – jak im zapobiegać i minimalizować skutki?

Opóźnienia w robotach budowlanych to powszechny problem, który wpływa na koszty, harmonogram oraz relacje między stronami inwestycji. Jednak dzięki odpowiedniemu planowaniu, skutecznemu zarządzaniu oraz dobrej komunikacji można je ograniczyć. Jak wyjaśnia mec. Adam Zakrzewski, Managing Associate w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, kluczową rolę odgrywa dobrze skonstruowana umowa i komunikacja między stronami. „Lata doświadczeń w prowadzeniu spraw związanych z procesami budowlanymi pokazały nam, że największym zagrożeniem dla terminowości i efektywności procesu jest z jednej strony brak odpowiedniej komunikacji pomiędzy stronami, a z drugiej brak odpowiednich mechanizmów umownych zobowiązujących strony do ciągłej i efektywnej komunikacji. Często gdy mówi się o zabezpieczeniu ryzyka na etapie konstruowania umowy, to myśli się przede wszystkim o mechanizmach dochodzenia swoich roszczeń, gdy coś już pójdzie nie tak.” Prawo budowlane i nieruchomości Najczęstsze przyczyny opóźnień w robotach budowlanych Opóźnienia w robotach budowlanych są wyzwaniem dla każdej firmy działającej w branży. Klucz do ich minimalizacji leży w starannym planowaniu, efektywnym zarządzaniu oraz optymalizacji procesów budowlanych. Przy zastosowaniu odpowiednich strategii, zarówno inwestorzy, jak i wykonawcy mogą skutecznie ograniczyć ryzyko pojawienia się opóźnień i zagwarantować sukces projektu. Wśród najczęstszych przyczyn opóźnień można wymienić: Niesprzyjające warunki pogodowe – warunki atmosferyczne, takie jak intensywne opady deszczu, śnieg, czy silny wiatr, mogą znacząco wpłynąć na harmonogram prac budowlanych. Podczas realizacji projektu, wykonawcy są często zmuszeni do wstrzymania prac na budowie ze względu na niebezpieczeństwo dla pracowników oraz problemy technologiczne związane z technikami budowlanymi. Niedobory surowców i materiałów budowlanych – dostępność materiałów budowlanych oraz ich ceny mogą się wahać z powodu zmiennych warunków rynkowych. Niedobory kluczowych surowców, takich jak stal czy beton, muszą być monitorowane, aby unikać przestojów w pracach budowlanych. Problemy z zarządzaniem projektem – częstą przyczyną opóźnień jest nieefektywne zarządzanie projektem. Błędy w harmonogramowaniu, konfliktowe decyzje lub brak odpowiedniej komunikacji między zespołami mogą znacznie przedłużyć czas realizacji projektu. Zmiany w zakresie prac zamiennych, które są wprowadzane w trakcie realizacji projektu, często prowadzą do przesunięć w czasie. Powodem modyfikacji mogą być dodatkowe wymagania inwestora, błędy projektowe czy też zmieniające się normy prawne i regulacyjne. Skutki opóźnień w budownictwie Opóźnienia w robotach budowlanych generują realne straty: Wyższe koszty inwestycji – dodatkowe dni pracy oraz przestoje zwiększają budżet. Utrata reputacji firmy budowlanej – opóźnienia obniżają zaufanie do wykonawcy. Ryzyko sporów prawnych – przekroczenie terminów może prowadzić do procesów sądowych. Jak zapobiegać opóźnieniom w budowie? Zaawansowane planowanie projektu, zintegrowane zarządzanie projektami budowlanymi oraz dogłębna analiza ryzyka mają kluczowe znaczenie dla minimalizacji opóźnień. Ulepszone techniki planowania, takie jak metoda ścieżki krytycznej, pozwalają przewidzieć potencjalne wąskie gardła i zapobiec problemom. Nie bez znaczenia jest tutaj umowa zawarta między inwestorem a wykonawcą. Prawdziwe zabezpieczenie polega na przedstawieniu całego procesu w treści umowy tak, aby był on jak najbardziej spójny z wizją obu stron i aby zapewniał obu stronom możliwość kontrolowania realizacji tej wizji. Wtedy możemy mówić o prawdziwym zabezpieczeniu ryzyka, tj. minimalizacji szans na jego wystąpienie. Oczywiście biorąc pod uwagę losowość niektórych czynników mogących wpłynąć na realizację projektu, należy również określić umowne mechanizmy czy to dochodzenia roszczeń, czy to nawet sposobów wyjścia z projektu. Jednak zawsze powinno to być wtórne do dokładnego określenia wizji prawidłowego przebiegu projektu. – tłumaczy mec. Adam Zakrzewski Narzędzia ograniczające ryzyko opóźnień w robotach budowlanych Aby ograniczyć opóźnienia w robotach budowlanych, warto sięgnąć po konkretne rozwiązania organizacyjne i technologiczne, które zwiększają kontrolę nad projektem. Jednym z kluczowych obszarów jest wdrażanie nowoczesnych technologii cyfrowych. Narzędzia takie jak systemy do automatycznego monitorowania inwestycji, modelowanie informacji o budynku (BIM) czy zintegrowane oprogramowanie ERP znacząco poprawiają zarządzanie projektem. Dzięki nim możliwe jest szybsze reagowanie na zmiany i optymalizacja procesów. Równie istotna jest optymalizacja zarządzania zasobami. Obejmuje to zarówno planowanie pracy zespołów, jak i kontrolę nad dostępnością materiałów budowlanych. Dobrze zorganizowane zaplecze pozwala zminimalizować ryzyko przestojów i utrzymać ciągłość prac. Nie można też pominąć roli systematycznej komunikacji. Regularne spotkania z inwestorem, wykonawcami i dostawcami, a także przeprowadzanie audytów postępów, pomagają szybko identyfikować i eliminować potencjalne problemy. Wczesna reakcja zapobiega kumulacji błędów i znacznym przesunięciom harmonogramu. Kolejnym filarem jest kompleksowo przygotowana umowa, która precyzyjnie określa przebieg procesu inwestycyjnego. Dobrze sformułowane zapisy powinny uwzględniać nie tylko sposób realizacji, ale także procedury reagowania na sytuacje ryzykowne. Jak skutecznie zapobiegać opóźnieniom? Mimo że nie wszystkie zagrożenia da się wyeliminować, istnieją sposoby na znaczące ograniczenie ich wpływu na projekt. Oto najważniejsze praktyki: Dokładne planowanie – realistyczne harmonogramy, uwzględniające potencjalne trudności, pozwalają uniknąć krytycznych opóźnień. Sprawna komunikacja – bieżąca wymiana informacji między kluczowymi stronami ogranicza liczbę błędów i nieporozumień. Wybór doświadczonych wykonawców – rzetelny partner z udokumentowanym dorobkiem to mniejsze ryzyko niedotrzymania terminów. Ciągłe monitorowanie postępu prac – cykliczne kontrole i audyty umożliwiają natychmiastową reakcję na pojawiające się trudności. Zabezpieczenia finansowe – zarządzanie budżetem i terminowe płatności pomagają utrzymać płynność i motywację podwykonawców. Jeśli Twoja firma potrzebuje wsparcia w przygotowaniu umowy budowlanej lub analizie ryzyka inwestycyjnego – skontaktuj się z nami. Wypowiedzi Mecenasa i artykuł zostały przygotowane dla portalu architektura.info i całość znajdziesz tutaj Dla Przedsiębiorców

Blog

Wzrost minimalnego wynagrodzenia i skutki dla przedsiębiorców w 2026 r.

Od 1 stycznia 2026 r. minimalne wynagrodzenie za pracę w Polsce wzrośnie do 4.806 zł brutto. Minimalna stawka godzinowa wzrośnie do 31,40 zł brutto. Choć jest to wzrost mniejszy niż w poprzednich latach, wciąż stanowi istotny element kalkulacji kosztów zatrudnienia. Zmiana wynagrodzenia minimalnego i stawki godzinowej została już ogłoszona w Dzienniku Ustaw w dniu 15 września 2025 r. Obejmuje zarówno pracowników etatowych, jak i osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych. Dlatego wzrost minimalnego wynagrodzenia 2026 jest kluczowy dla wielu firm. Wpływ podwyżki płacy minimalnej na koszty zatrudnienia Wzrost płacy minimalnej, niesie za sobą szereg wyzwań dla przedsiębiorców, szczególnie dla tych z sektora MŚP. Zwiększenie kosztów zatrudnienia może zmusić firmy do reorganizacji i optymalizacji procesów, a także do szukania sposobów na zrekompensowanie wyższych wydatków. Podwyżka płacy minimalnej nieuchronnie wiąże się z podniesieniem oczekiwań płacowych wśród pracowników, szczególnie tych co zarabiają powyżej płacy minimalnej. Przedsiębiorcy muszą zwrócić uwagę na wzrost minimalnego wynagrodzenia 2026. Zgodnie z wyliczeniami koszt pracownika od 1 stycznia 2026 r. będzie wynosił 5.790,28 zł. Przewiduje się, że wzrost minimalnego wynagrodzenia 2026 znacząco wpłynie na firmy. Wyższe wynagrodzenie minimalne oznacza również wyższe składki na ubezpieczenie społeczne (emerytalne, wypadkowe oraz chorobowe). Składki na ubezpieczenie zdrowotne oraz podatek dochodowy do zapłaty także wzrosną. Oznacza to, że do minimalnego wynagrodzenia brutto (4.806 zł), pracodawca musi doliczyć dodatkowe koszty w wysokości 984,28 zł, takie jak składki ZUS i inne obciążenia. Łącznie, w skład tej kwoty wchodzą składki ZUS i podatek. Stanowią one 2.184,43 zł.  Realne wynagrodzenie netto a całkowity koszt pracodawcy   Należy jednak jasno podkreślić, że kwota stanowiąca 5.800 zł to całkowity koszt zatrudnienia ponoszony przez pracodawcę. Pracownik „na rękę” otrzymuje zaledwie 3.605,85 zł netto. Taka różnica wynika z obowiązkowych składek i podatków. Te koszty stanowią znaczną część całkowitego wynagrodzenia. Zmiany dla przedsiębiorców – wyższe składki preferencyjne Zmiana płacy minimalnej pociąga również zmiany w rozliczeniach osób prowadzących działalność gospodarczą. Dotyka to zwłaszcza przedsiębiorców korzystających z preferencyjnych składek ZUS. Te składki są dostępne w pierwszych 24 miesiącach prowadzenia firmy po wykorzystaniu tzw. ulgi na start (przez okres 6 pierwszych miesięcy). Od stycznia 2026 r. ich miesięczna suma wyniesie 442,90 zł. To przy założeniu, że przedsiębiorca opłaca dobrowolną składkę na ubezpieczenie chorobowe (miesięcznie 34,30 zł). Nowy limit przychodów dla działalności nierejestrowanej Od przyszłego roku zmodyfikowany zostanie limit przychodów dla działalności nierejestrowanej. Do tej pory wynosił on 75 proc. minimalnego wynagrodzenia miesięcznie, czyli 3.499,50 zł.  Od stycznia 2026 r. będzie to limit kwartalny wynoszący 225 % kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę. Zatem działalność nierejestrową będą mogły prowadzić osoby. Ich przychody z tej działalności nie mogą przekroczyć w danym kwartale 10.813,50 zł. Co powinni zaplanować przedsiębiorcy? Planowanie finansów firmy na 2026 r. powinno uwzględniać nie tylko same pensje, ale też cały system powiązanych obciążeń i obowiązków. Należy o tym pamiętać u progu nowego roku.  Wzrost minimalnego wynagrodzenia wpłynie na wysokość świadczeń, progów podatkowych oraz obciążeń związanych z prowadzeniem działalności. Z tego powodu, wzrost minimalnego wynagrodzenia 2026 powinien być kluczowym aspektem planowania. Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność dokładniejszego planowania budżetu, analizowania struktury wynagrodzeń i rozważenia działań optymalizacyjnych. Autorka: Małgorzata Kran, managing associate, Adwokatka w Kancelarii Chałas i Wspólnicy Czytaj więcej komentarzy na naszym blogu      

Blog

Potencjalne duże zmiany w ustawie o podatku oraz niektórych innych ustaw.

Na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w wykazie prac legislacyjnych i programowych zamieszczone zostały założenia projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. W kontekście zmian w przepisach podatkowych 2025 obejmuje to ustawę o podatku dochodowym od osób prawnych. Obejmuje także niektóre inne ustawy. To projekt numer UD116. Z punktu widzenia małego i średniego przedsiębiorcy dwie spośród proponowanych zmian mogą mieć istotny wpływ na stan finansów przedsiębiorstwa w 2025 roku, biorąc pod uwagę zmiany w przepisach podatkowych. Uszczelnienie przepisów leasingowych – koniec z opłacalnością darowizny. W aktualnym brzmieniu przepisów popularnym rozwiązaniem było wykupienie auta z leasingu do majątku prywatnego. Następnie można było podarować go np. dziecku lub współmałżonkowi. Osoba obdarowana mogła po 6 miesiącach sprzedać pojazd bez płacenia podatku. Jednak w nowym brzmieniu przepisów w bardzo istotnym stopniu zmieni się termin. Mianowicie, okres, w którym sprzedaż otrzymanego w darowiźnie samochodu będzie neutralna podatkowo. Wydłuży się z 6 miesięcy do 3 lat od darowizny, co wpisuje się w szersze zmiany podatkowe planowane na 2025. Znaczne ograniczenia w IP BOX Kolejne propozycje zmian w ustawach podatkowych dotyczą ulgi IP BOX, której głównym beneficjentem były jednoosobowe działalności gospodarcze. Korzyści z ulgi IP BOX obejmowały preferencyjną stawkę podatkową na poziomie 5% dla dochodów z kwalifikowanych praw własności intelektualnej oraz możliwość łączenia jej z ulgą na działalność badawczo-rozwojową (B+R). W perspektywie roku 2025 zmiany w przepisach podatkowych mogą znacznie wpłynąć na dostępność tej ulgi. W propozycji Ministerstwa ulga ta przysługiwałaby tylko pracodawcom, którzy zatrudniają co najmniej 3 pracowników niepowiązanych z przedsiębiorcą. Tymczasem 9 na 10 beneficjentów tej ulgi to jednoosobowe działalności gospodarcze.

Blog

Formalne przywrócenie rękojmi w umowach deweloperskich

Historyczne odesłanie do przepisów o rękojmi w ustawie z 2011 r. W nieobowiązującej już ustawie z dnia z dnia 16 września 2011 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, zawarty był przepis art. 27 regulujący odbiór lokalu oraz odpowiedzialność dewelopera za wady lokalu. W ostatnim ustępie tego artykułu (ust. 6), zawarte było jednoznaczne odesłanie. W zakresie nieuregulowanym w przepisach ust. 1-5, dotyczyło odpowiedzialności dewelopera za wady fizyczne i prawne lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. To odnosiło się do przepisów o rękojmi zawartych w Kodeksie cywilnym. Ustawodawca posłużył się zwrotem „stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny o rękojmi”. Brak odesłania do rękojmi w nowej ustawie z 2021 r. W nowej ustawie z dnia 20 maja 2021 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym (t.j. Dz.U.2024.695 ze zm.) nie znalazł się odpowiednik przepisu art. 27 ust. 6 ustawy z 2011 r. Powstała zatem wątpliwość. Czy po przeniesieniu na nabywcę praw wynikających z umowy deweloperskiej, do wad fizycznych i prawnych lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego stosuje się przepisy o rękojmi zawarte w Kodeksie cywilnym? Uzasadnienie potrzeby zmian i stanowisko doktryny W uzasadnieniu projektu ostatniej zmiany ustawy z 2021 r. ustawodawca wskazał, że w literaturze prawniczej podnoszono, iż „w przepisach nowej ustawy z dnia 20 maja 2021 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym brak jest stosownego odesłania do przepisów Kodeksu cywilnego o rękojmi. Dlatego należy uznać, że ustawodawca nie przewidział wprost odpowiedzialności dewelopera za wady w tym reżimie w przypadku umów innych niż umowy sprzedaży. Odpowiedzialność dewelopera za stwierdzone wady opiera się zatem na zasadach ogólnych. Konkretnie, na odpowiedzialności za nienależyte wykonanie umowy, określonej w art. 471 i n. k.c. Pogląd taki wyrazili między innymi A. Goldiszewicz w Ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym. Komentarz. Oraz P. Jarzyński, A. Grabowska-Toś w Sprawdź, jaką odpowiedzialność za wady lokalu ponosi deweloper, Dziennik Gazeta Prawna 10.10.2023 r. Także, Jolanta Szymczyk-Przewoźna w Odpowiedzialność dewelopera za wady lokalu zależy od rodzaju umowy, Dziennik Gazeta Prawna 25.04.2025 r. Nowelizacja ustawy i nowy art. 41a Celem usunięcia wątpliwości, ustawą z dnia 9 lipca 2025 r. dodany został przepis art. 41a. W nim określono, że „W przypadku przeniesienia na nabywcę praw wynikających z umowy deweloperskiej (…) do odpowiedzialności dewelopera za wady fizyczne i prawne stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny o rękojmi przy sprzedaży.” Wzmocnienie ochrony praw nabywców od września 2025 r. Przepis wszedł w życie w dniu 9 września 2025 r. Co najmniej z tą datą nabywcy lokali mieszkalnych lub domów jednorodzinnych od deweloperów uzyskali silniejszą ochronę swoich praw. Dotyczy to sytuacji w przypadku wad fizycznych lub prawnych nabytych nieruchomości. Odpowiednie zastosowanie mają przepisy art. 556-576 k.c. A zatem nabywca może żądać usunięcia wady (art. 561 § 1 k.c.) albo obniżenia ceny. Może także odstąpić od umowy (art. 560 k.c.). Podsumowanie – krok w dobrym kierunku Formalnie przywrócona została odpowiedzialność dewelopera z tytułu rękojmi za wady fizyczne i prawne wobec nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Jest to niewątpliwie krok we właściwym kierunku. Nowelizacja nie usunęła jednak wielu niedociągnięć obowiązującej regulac

Blog

Zasady kontroli przedsiębiorców po nowemu – co się zmienia 2025 r. i 2026 r.

Nowe przepisy w ramach Pierwszego Pakietu Deregulacyjnego W dniu 13 lipca 2025 r. (z pewnymi wyjątkami) weszły w życie przepisy tzw. Pierwszego Pakietu Deregulacyjnego zawartego w ustawie z dnia 21 maja 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego [Dz.U.2025.769]. Wprowadzają on uproszczenia i ułatwienia w funkcjonowaniu polskich przedsiębiorstw. Obejmują m.in. deregulacyjne rozwiązania w zakresie procedury kontroli, co wpływa na zasady kontroli przedsiębiorców. Czas trwania kontroli zależny od wielkości firmy Zgodnie z nowymi przepisami, dla mikroprzedsiębiorców maksymalny czas trwania kontroli wynosi 6 dni roboczych w roku kalendarzowym. To jest istotnym elementem zasad kontroli przedsiębiorców. Obowiązek wcześniejszego zawiadomienia Kontrole planowe od 2026 roku Od 1 stycznia 2026 r. kontrole planowe będą prowadzone na podstawie analizy ryzyka. Firmy zostaną podzielone na trzy kategorie ryzyka: Przedsiębiorca może zgłosić sprzeciw wobec działań kontrolnych. Zakaz równoległych kontroli Zasada proporcjonalności Większa ochrona praw przedsiębiorcy Ustawa deregulacyjna umożliwiła wniesienie sprzeciwu wobec czynności kontrolnych bez jednoczesnego wstrzymania tych czynności. Jeśli organ przeprowadzający kontrolę powołuje się na wyłączenia ograniczeń kontroli działalności gospodarczej (art. 59 ust. 1 ustawy – Prawo przedsiębiorców), nadal można wnieść sprzeciw. Powołanie się przez organ na art. 48 ust. 1–11, art. 49, art. 50 ust. 1 i 5, art. 51 ust. 1, art. 54 ust. 1, art. 55 ust. 1 i 2, art. 55a oraz art. 58, nie uniemożliwia wniesienia sprzeciwu.  W tym przypadku organ obowiązany jest do wykazania zasadności wskazanych przez siebie przesłanek wyłączających. Na kolejnym etapie powyższe działania pozwolą przedsiębiorcy na wniesieniu skargi na przewlekłe prowadzenie kontroli na podstawie art. 59 ust. 14 ustawy Prawo przedsiębiorców. Ponadto, organ może kontynuować czynności kontrolne pomimo wniesienia takiego sprzeciwu. A zatem, nie musi wstrzymywać prowadzonych czynności jak w przypadku innych sprzeciwów. Oznacza to, że istnieje możliwość wydania postanowienia o odstąpieniu od czynności kontrolnych, w przypadku, kiedy kontrola trwa zbyt długo i nie zmierza do przeciwdziałania popełnieniu czynu zabronionego. Nasze publikacje w prasie

Blog

Co się zmienia? Deregulacja a Zintegrowany Plan Inwestycyjny

  Zmiany zapowiadane w ramach deregulacji obejmują również Zintegrowany Plan Inwestycyjny. W dniu 25 lipca 2025 r. do Sejmu wpłynął projekt w tej sprawie, a w dniu 4 sierpnia 2025 r. został on skierowany do pierwszego czytania w komisjach. Ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia. Wobec tego, że projekt zawiera jedynie trzy artykuły, jego procedowanie powinno przebiegać bardzo sprawnie. Planowanie i zagospodarowanie przestrzenne reguluje ustawa z dnia z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym [dalej: upzp]. Nowelą z dnia 7 lipca 2023 r. do systemu planowania i zagospodarowania przestrzennego wprowadzono szczególną formę planu miejscowego – zintegrowany plan inwestycyjny (ZPI).   Czym jest Zintegrowany Plan Inwestycyjny? PI, jak każdy plan miejscowy, musi być zgodny planem ogólnym. Warto zauważyć, że proces planistyczny podlega weryfikacji pod względem prawnym. Zgodnie z art. 28 ust. 1 upzp, istotne naruszenie zasad sporządzania planu ogólnego, istotne naruszenie trybu jego sporządzania, a także naruszenie właściwości organów w tym zakresie, powodują nieważność uchwały rady gminy w całości lub części. Rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody podlega kontroli sądowej. Rozwiązanie ustawowe jest prawidłowe, a działania nadzorcze podlegają kontroli sądowej. Trudno z jednostkowego rozstrzygnięcia nadzorczego wojewody[2], które nie zostało poddane kontroli sądowej, wywodzić daleko idące skutki, a zwłaszcza wyrażać obawę o możliwość paraliżu budowlanego. Obecnie ZPI uzupełnia, a od 1 stycznia 2026 r. zastąpi uchwałę o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej, podejmowaną na podstawie tzw. specustawy mieszkaniowej. ZPI obejmuje obszar inwestycji głównej oraz inwestycji uzupełniającej. Procedura uchwalania ZPI Zintegrowany Plan Inwestycyjny uchwala rada gminy na wniosek inwestora. Wcześniej jednak inwestor przechodzi przez proces negocjacji z gminą, który kończy się podpisaniem umowy urbanistycznej. Umowa ta określa zasady realizacji inwestycji oraz zobowiązania obu stron. Zmiana planowana w ustawie pozwala, by rada gminy ustalała ogólne zasady zawierania umów urbanistycznych w formie uchwały. Dzięki temu inwestorzy już na początku będą znali podstawowe warunki i nie zostaną zaskoczeni na dalszym etapie procedury. Rada gminy będzie mogła zróżnicować te zasady w zależności od rodzaju inwestycji – np. mieszkaniowej, usługowej czy przemysłowej. Co jeszcze ułatwia procedura ZPI? Burmistrz (lub prezydent miasta) może prowadzić negocjacje zaraz po przyjęciu wniosku. Organ może równolegle zbierać opinie, uzgodnienia i zgody wymagane przez inne przepisy – na przykład w zakresie gruntów rolnych. Czas konsultacji społecznych ograniczono do 21 dni. Termin na uzyskanie opinii i uzgodnień skrócono do 14 dni. Czas na naniesienie zmian w projekcie planu to również 14 dni. Dlaczego warto znać te zmiany? Zintegrowany Plan Inwestycyjny to narzędzie, które zyskuje coraz większe znaczenie – zarówno dla gmin, jak i inwestorów. Planowane zmiany mogą przyspieszyć i uprościć proces inwestycyjny, a dla inwestorów oznaczają większą przewidywalność i transparentność. Warto już teraz przygotować się na wejście w życie nowelizacji i dostosować dokumentację do nowych zasad. W obecnym projekcie nowelizacji ustawodawca przewidział przepis, który znacząco przyspiesza proces sporządzania ZPI.. Nastąpi to poprzez rezygnację z wyrażania zgody przez radę gminy na przystąpienie do sporządzania ZPI. Rada gminy raz zajmować się będzie ZPI, po przedstawieniu jej przygotowanego już ZPI. Bez zmian pozostają pozostałe elementy procedury, a w szczególności: Rada gminy nie może wnieść poprawek do projektu ZPI. Może podjąć uchwałę o zwróceniu ZPI do wójta, burmistrza albo prezydenta miasta wraz z propozycjami poprawek do umowy urbanistycznej. W tym, do załącznika określającego projekt ZPI. W takim przypadku przewidziano ponowione negocjacje z inwestorem. Do czasu zawarcia umowy urbanistycznej wójt, burmistrz albo prezydent miasta może odstąpić od negocjacji z inwestorem. Musi o tym poinformować radę gminy. Zbigniew Cieślak – Radca Prawny w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy Czytaj więcej na naszym blogu

Blog

Odszkodowanie za zajęcie nieruchomości na czas realizacji inwestycji w sieć gazową

Inwestycje celu publicznego (np. związane z siecią gazową) często wiążą się z koniecznością wykorzystania prywatnych nieruchomości przez przedsiębiorstwo przesyłowe, np. wywłaszczenie lub tymczasowe wejście na teren prywatny. Prawo przewiduje procedurę, która pomaga inwestorowi – najczęściej operatorowi danego systemu przesyłowego – uzyskać taką zgodę. Z kolei dla właściciele nieruchomości kluczowe jest zabezpieczenie swoich interesów, w tym uzyskanie właściwego odszkodowania. Jak proces i odszkodowanie za zajęcie nieruchomości wygląda ze strony przedsiębiorstwa przesyłowego, jakie powinno się podejmować czynności, z czym się to wiąże dla właściciela tak zajmowanej nieruchomości?   „Małe wywłaszczenie ” – planowane działanie przedsiębiorstwa   Art. 124 ugn pozwala organowi administracji publicznej (zazwyczaj staroście) wydać decyzję zezwalającą przedsiębiorstwu przesyłowemu na czasowe zajecie cudzej nieruchomości w celu: 1) budowy, przebudowy, remontu lub konserwacji urządzeń przesyłowych (np. sieci energetycznych, gazowych, wodociągowych, kanalizacyjnych); 2) usunięcia awarii; Udzielenie zezwolenia, o którym mowa powyżej, powinno być poprzedzone rokowaniami z właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości o uzyskanie zgody na wykonanie prac (inwestycji). Na osobie lub jednostce organizacyjnej występującej o zezwolenie ciąży obowiązek przywrócenia nieruchomości do stanu poprzedniego niezwłocznie po wykonaniu wskazanych prac. Jeżeli przeprowadzone prace lub umieszczone obiekty sieci przesyłowej, uniemożliwiają właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu prawidłowe korzystanie z nieruchomości w sposób dotychczasowy, może on żądać nabycia tej nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa. Obowiązek udostępnienia nieruchomości w tym trybie podlega egzekucji administracyjnej. Decyzja ostateczna wydana na podstawie art. 124 ust. 1 ugn podlega wpisaniu do księgi wieczystej. W przypadku zajęcia nieruchomości, w wyniku decyzji starosty, właścicielowi przysługuje odszkodowanie za ewentualne szkody. Ustalenie odszkodowania za szkody w związku z prowadzonymi działaniami na nieruchomości udostępnionej, następuje między właścicielem nieruchomości a przedsiębiorstwem przesyłowym. W przypadku braku porozumienia, kwota ostatecznie zostaje ustalona przez starostę. Ustalenie kwoty, wiąże się z opracowaniem operatu szacunkowego z wyceny rzeczoznawcy majątkowego będącego podstawą decyzji organu. Decyzja wydana przez starostę podlega zaskarżeniu przez stronę niezadowoloną z przyznanego odszkodowania. Na tym etapie dochodzi często do pomyłek ze strony rzeczoznawców majątkowych, którzy przy szacowaniu tych kwot, nie nadają właściwej wagi odpowiednim elementom, wpływającym na ostateczną wysokość odszkodowania. Natomiast, organy dla szybkiego załatwienia sprawy, naruszają prawa osób żądających słusznego odszkodowania.   Działanie w trybie nagłym, przy zaistnieniu siły wyższej   Zgodnie z art. 126 ust. 1 ugn, starosta wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej może udzielić w drodze decyzji zezwolenia na czasowe zajęcie nieruchomości na okres nie dłuższy niż 6 miesięcy, licząc od dnia zajęcia nieruchomości. Wydanie decyzji w tym trybie warunkowane jest spełnieniem kilku przesłanek, w tym wystąpienia siły wyższej lub nagłej potrzeby zapobieżenia znacznym szkodom. W przypadku postępowania na wniosek, decyzja wydawana jest niezwłocznie nie później niż w terminie 7 dni. Decyzji nadawany jest z urzędu rygor natychmiastowej wykonalności. Po upływie czasu, na który została wydana taka decyzja, podmiot, na rzecz którego nastąpiło zajęcie, jest obowiązany do doprowadzenia nieruchomości do stanu poprzedniego. Za udostępnienie nieruchomości oraz szkody powstałe na jej terenie, właścicielowi przysługuje odszkodowanie. W pierwszej kolejności jest ono ustalane w drodze porozumienia między właścicielem a podmiotem, na rzecz którego nastąpiło udostępnienie nieruchomości. Po upływie 30 dni, w którym strony nie dojdą do porozumienia, starosta wszczyna postępowanie w sprawie ustalenia odszkodowania. Jeśli okazałoby się, że na skutek czasowego zajęcia nieruchomości właściciel lub użytkownik wieczysty nie będzie mógł korzystać z nieruchomości w sposób dotychczasowy lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem, może on żądać, aby podmiot, który zajął nieruchomość, nabył od niego własność nieruchomości w drodze umowy. Przedsiębiorstwo często jednak nie jest zainteresowane zakupem tej nieruchomości. Powyższe, wiąże się z dochodzeniem przez właścicieli takich nieruchomości, swoich praw na drodze postępowania przed sądem. Należy pamiętać, że obowiązek udostępnienia nieruchomości podlega egzekucji administracyjnej.   Ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości na gruncie specustawy gazowej   W przypadku, gdy inwestor działa w oparciu o przepisy „specustawy gazowej” (ustawy z dnia 24 kwietnia 2009 r. o inwestycjach w zakresie terminalu regazyfikacyjnego skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu), tę okoliczność reguluje jej art. 24. Decyzja o lokalizacji inwestycji wskazuje nieruchomości, dla których przewidziano przedmiotowy tryb postępowania. Na gruncie tej ustawy odnosimy się do określenia „ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości”. Ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości, objętej decyzją o ustaleniu lokalizacji inwestycji w zakresie terminalu następuje na czas określony. Decyzję o odszkodowaniu wydaje wojewoda. Inwestor lub podmiot ograniczający korzystanie z nieruchomości ponosi wszystkie koszty ustalenia odszkodowania w porozumieniu z wojewodą. Właściciel może zaskarżyć decyzję wojewody do ministra właściwego w danej sprawie. Taka możliwość istnieje również na gruncie ustawy o gospodarce nieruchomościami.   Wywłaszczenie ze specustawy gazowej   W przypadku nieruchomości, rozgraniczających teren inwestycji, określonych w art. 10 ust. 1 pkt 7 specustawy gazowej, z dniem kiedy decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji stanie się ostateczna, stają się z mocy prawa własnością Skarbu Państwa, za odszkodowaniem. Dla takich nieruchomości, odszkodowanie ustalane jest na podstawie art. 23 ust. 1 specustawy gazowej. Decyzja o odszkodowaniu ustalana jest w porozumieniu z wojewodą. Jeśli strony nie dojdą do porozumienia w ciągu 2 miesięcy, wojewoda ustala odszkodowanie decyzją w 30 dni. Wysokość tego odszkodowania ustala się na podstawie operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego. Jeżeli właściciel nieruchomości wyda tę nieruchomość nie później niż w terminie 28 dni od dnia otrzymania od inwestora wezwania do wydania nieruchomości, to wysokość odszkodowania powiększa się o kwotę równą 5% wartości nieruchomości.   Podstawy ustalenia odszkodowania   Przy ustaleniu wysokości odszkodowania za zajęcie nieruchomości na podstawie art. 126 ugn, jak również art. 124 ugn, zastosowanie ma art. 128 ust. 4 ugn. Wskazuje on wprost, że odszkodowanie powinno odpowiadać wartości poniesionych szkód. Jeżeli wskutek tych zdarzeń zmniejszy się wartość nieruchomości, odszkodowanie powiększa się o kwotę odpowiadającą temu zmniejszeniu. W odniesieniu do nieruchomości objętych decyzją o ustaleniu lokalizacji inwestycji w zakresie terminalu, przepisy art. 124 ust. 4-7 ugn stosuje się odpowiednio. Organ wpisuje decyzję ostateczną do księgi wieczystej. Organ egzekwuje obowiązek udostępnienia nieruchomości w trybie administracyjnym. Inwestor pokrywa koszty przywrócenia nieruchomości do poprzedniego stanu oraz ustalenia odszkodowania na podstawie art. 128 ust. 4 ugn. Organ powinien wypłacić każde odszkodowanie w terminie 14 dni od dnia uprawomocnienia się decyzji.Jeśli inwestor posiada tytuł prawny do nieruchomości, np. służebność przesyłu, nie wydaje się decyzji o wejściu.Inwestor może wtedy wchodzić na teren nieruchomości w każdej chwili, zgodnie z zakresem ustanowionego prawa.Dla właściciela nieruchomości takie wejście może być zaskoczeniem i źródłem potencjalnego sporu. W przypadku wyrządzenia szkód w związku z prowadzonymi pracami na terenie nieruchomości, wydaje się decyzję ustalającą wysokość odszkodowania.   Właściciele mają prawo do wynagrodzenia   Zajęcie nieruchomości przez przedsiębiorstwo przesyłowe, czy to mające charakter czasowy czy stały, wiąże się z określonymi działaniami stron procesu inwestycyjnego. Należy zwracać uwagę na szczególne tryby postępowania, w zależności na gruncie jakiej ustawy działamy. Niemniej, każde zajęcie wiąże się z wydaniem decyzji administracyjnej. W następnej kolejności powinno być ustalone odpowiednie, słuszne wynagrodzenie w zależności do stopnia ingerencji w prawo własności. Właściciele nieruchomości powinni dbać o każdy etap postępowania, zaczynając od samego początku, aby chronić swoje interesy.   Autorka: Małgorzata Kran, Managing Associate/ Adwokat w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy Czytaj więcej na naszym blogu

Blog

Niejasne zasady wsparcia z KPO dla przemysłu obronnego: eksperci alarmują

Nowy projekt ustawy regulujący Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności (FBiO), zasilany z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), budzi poważne obawy środowiska biznesowego. Plan zakłada rozdysponowanie aż 25 mld zł na cele związane z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym na rozwój infrastruktury krytycznej oraz wsparcie przemysłu zbrojeniowego. Pomimo ambitnych założeń, brakuje jednoznacznych wytycznych dotyczących formy i kryteriów przyznawania środków. Wsparcie ma przybrać formę pożyczek z możliwością częściowego umorzenia oraz dokapitalizowania przez spółkę celową BGK. Problemem pozostaje jednak brak transparentności i precyzyjnych zasad. Przedsiębiorcy zwracają uwagę na ryzyko uznaniowości oraz brak konsultacji publicznych nad strategią inwestycyjną. Ekspert kancelarii Chałas i Wspólnicy: kluczowe są jasne kryteria i niezależność decydentów Kluczem do sprawnego i efektywnego wykorzystania ogromnych pieniędzy z KPO na obronność i bezpieczeństwo jest konkretne ustalenie rodzaju i zakresu niezbędnych inwestycji. Pozwoli to przedsiębiorstwom z branż, do których popłyną pieniądze, odpowiednio przygotować się do spełnienia oczekiwań. Ponadto konieczne jest precyzyjne określenie kryteriów uzyskania wsparcia. Należy spodziewać się, że ze względu na strategiczny charakter branży będą one restrykcyjne, więc przygotowanie wniosku o wsparcie z FBiO będzie trudne i czasochłonne, szczególnie dla firm innowacyjnych. Mam nadzieję, że mniejsze i innowacyjne firmy, np. start-upy, nie będą dyskryminowane. Technologiczne zmiany ostatnich lat powodują, że to właśnie w takich firmach można poszukać prawdziwej modernizacji w zakresie branży zbrojeniowej. Wsparcie z KPO dla zbrojeniówki musi opierać się na obiektywnych kryteriach i niezależnej ocenie wniosków Dlatego ważny jest także dobór odpowiednich osób, które będą oceniać wnioski firm i wydawać decyzje. Rząd musi zagwarantować, że będą to rzetelni i obiektywni profesjonaliści z rynku. Nie mogą to być sami urzędnicy, którzy będą udzielać wsparcia nie według kryteriów obiektywnych, ale uznaniowych. W przeciwnym razie mogłoby dojść do wybuchu kolejnej afery z przyznawaniem pieniędzy z KPO. Na razie analiza projektu ustawy nie daje odpowiedzi na niektóre najważniejsze pytania. Czekamy też na upublicznienie projektu strategii inwestycyjnej, która będzie drugim z kluczowych dokumentów tego programu. Wnioski i zagrożenia dla rynku Bez klarownych zasad i otwartego dialogu z biznesem, wiele firm może zrezygnować z ubiegania się o wsparcie. Utrzymujący się brak przejrzystości i brak gwarancji zbytu dla produktów z sektora obronności zwiększa ryzyko marnotrawienia środków. Kluczowe będą ostateczne zapisy ustawy oraz przejrzystość działań spółki celowej BGK. Sprawdź sytuację prawną w swojej firmie. Bezpłatnie! Cały artykuł i komentarz naszego Mecenasa Adama Zakrzewskiego został stworzony na potrzeby publikacji w pulsbiznesu.pl

Blog

Znaczenie opinii biegłego w procesie odszkodowawczym – komentarz mec. Jarosława Chałasa

W procesach o odszkodowanie z powództwa przedsiębiorców przeciwko Skarbowi Państwa rola biegłego niejednokrotnie okazuje się decydująca. To właśnie na jego opinii sąd opiera się przy ocenie szkody, jej wysokości oraz przyczyn jej powstania. W sprawach dotyczących wielomilionowych roszczeń wycena przedsiębiorstwa oraz analiza skutków działań organów publicznych wymagają wysokospecjalistycznej wiedzy, doświadczenia i precyzyjnej metodologii. Dlatego wybór biegłego i jego kompetencje mogą przechylić szalę zwycięstwa na jedną ze stron. Opinia biegłego w procesie odszkodowawczym: w jednej z aktualnych spraw strona powodowa zażądała od państwa odszkodowania za bezpodstawne zarzuty karne. Dotyczyło to właścicielki prywatnej kliniki medycznej, której działalność miała ucierpieć przez działania organów ścigania. Sąd nie uwzględnił wniosku powódki o powołanie konkretnego biegłego z zakresu wyceny przedsiębiorstw. Sprzeciw wobec tej kandydatury złożyła Prokuratoria Generalna RP, reprezentująca Skarb Państwa w tym procesie. Uzasadniła to twierdzeniem, że wcześniejsza opinia tego eksperta została skutecznie podważona w innej sprawie. Strona powodowa wykazała jednak, że była to pomyłka, a opinia nie została zakwestionowana przez sąd. Po sprostowaniu tej informacji przez Prokuratorię Generalną, sąd został oficjalnie przeproszony. Mimo wyjaśnień i przeprosin, sąd finalnie zdecydował się na powołanie innego biegłego z listy. Jako powód wskazano m.in. fakt, że nowy ekspert pochodzi z miasta, w którym toczy się proces. Tego typu działania budzą kontrowersje, szczególnie w kontekście zasad etyki zawodowej i rzetelności postępowania organów państwowych. Sprawa ta pokazuje również, jak istotne jest zachowanie transparentności w postępowaniach cywilnych, w których stroną jest państwo. Co oznacza opinia biegłego w procesie odszkodowawczym? Korzystna opinia biegłego to wielki atut w procesieJarosław Chałas, partner zarządzający kancelarią prawną Chałas i Wspólnicy Jako prawnik reprezentujący w sądach przedsiębiorców w sprawach gospodarczych muszę podkreślić, że opinie biegłych mają fundamentalne znaczenie i zazwyczaj to właśnie na nich sędziowie opierają wyroki. Dlatego procesy, szczególnie o wysokie odszkodowania, to swoista bitwa na opinie biegłych. Każdej stronie bardzo zależy na korzystnej dla siebie opinii biegłego, bo to znacznie zwiększa szanse wygrania procesu. Jeżeli biegły wydaje opinie na wysokim poziomie merytorycznym, szczególnie w zakresie wyceny przedsiębiorstw, to jego wartość dla przedsiębiorcy walczącego o odszkodowanie jest nie do przecenienia. Dla drugiej strony taki biegły może oznaczać twardy orzech do zgryzienia, więc podejmuje próby umniejszenia jego fachowości. Oczywiście wprowadzanie w błąd sądu w celu zablokowania biegłego nie powinno mieć miejsca i winno być dyskwalifikujące, niemniej takie działania są na porządku dziennym. Gdyby potwierdziło się, że radca, chcąc nie dopuścić do powołania biegłego, z pełną świadomością podał sądowi nieprawdziwe dane, byłby to wielki skandal i wstyd. W grę mogłoby wchodzić także ściganie karne za wprowadzanie w błąd organu wymiaru sprawiedliwości i rażące naruszenie zasad etyki zawodowej. Rodziłoby to wątpliwości co do rzetelności działań tej instytucji także w innych procesach przeciwko przedsiębiorcom, szczególnie o duże odszkodowania.   Wpis powstał na podstawie publikacji Pulsu Biznesu Jak Prokuratoria Generalna sfaulowała biegłego – Puls Biznesu     Potrzebujesz profesjonalnej porady prawnej? Skontaktuj się z nami  

Przewijanie do góry