W ostatnim czasie w Kazachstanie, szeroko rozpowszechniła się praktyka stosowania w umowach przepisów o „automatycznym” potrąceniu kary umownej od strony, która naruszyła swe obowiązki umowne. Wiele firm z udziałem państwa nabywa towary lub usługi w dużych projektach infrastrukturalnych. Do zawieranych umów włączany jest schemat, na podstawie którego dostawca dostaje na początku zaliczkę, a drugą część płatności wypłaca się po ukończeniu prac bądź po dostawie towarów. Przy czym wspomniana umowa między kontrahentami zawiera także postanowienia wskazujące, że kara umowna określona jest w stosunku procentowym do ceny kontraktu (na przykład w przypadku opóźnienia w dostawie). Potrącenia dokonuje się od należnej kwoty ostatecznej płatności na rzecz dostawcy.

Zaniżona płatność

Oczywiste jest, że dostawca nie ma możliwości zakwestionowania i zmiany postanowień umownych. Z reguły bowiem są one zawierane z dostawcami na zasadach przetargowych (konkursowych), które nie przewidują zmian warunków umowy. Ponadto, gdy organizatorem konkursu jest państwo reprezentowane przez firmy z udziałem państwa, nie ma sensu podnosić kwestii spornych.
Tak więc, mimo okoliczności powodujących powstanie kary umownej na podstawie jej prawidłowego obliczenia, dostawca zmuszony jest do uzyskania zaniżonej płatności. Dopiero później, w przypadku zaistnienia jakiegokolwiek powodu, może zakwestionować ją w sądzie, ponosząc związane z tym koszty.

Z mojego punktu widzenia, działania na rzecz potrącenia kary umownej w przypadku zapłaty ceny umownej ze względu na charakter prawny są próbą umorzenia zobowiązania poprzez potrącenie na poczet roszczenia wzajemnego. Warunku umowy określającego karę w postaci obniżenia ceny umowy o pewien procent nie można jednak klasyfikować jako prawa nabywcy przewidzianego przez umowę, automatycznie wcielając potrącenie obliczonej kary umownej z należącej do zapłaty sumy za towar. Wręcz przeciwnie, warunek ten określa tylko wielkość kary umownej – nie stanowi reguły o potrąceniu wzajemnym. Po pierwsze, naliczona kwota kary umownej podlega udowodnieniu i może być zmniejszona przez sąd. Po drugie, samo naruszenie obowiązków, które pociągnęło za sobą powstanie kary, musi być udowodnione. Po trzecie, kara umowna jest obowiązkiem akcesoryjnym, czyli dodatkowym w stosunku do obowiązku dostarczenia towarów/ świadczenia usług przez dostawcę. Jak wynika z umowy, bez owego zobowiązania, zobowiązanie akcesoryjne zapłaty kary traci swoje znaczenie i automatycznie jest unieważniane.
W związku z tym uważam, że działania niektórych kupujących w sprawie potrącenia kary umownej z wartości towarów są nieuzasadnione. Warto przy tym pamiętać, że obecnie w stosunku do niektórych dużych umów zawierających powyżej opisane reguły, prowadzi się uregulowania przedsądowe.

Autor: Wladislaw Dubrowin, prawnik kazachskiego oddziału kancelarii Chałas i Wspólnicy