loader image
TWÓJ BIZNES – NASZA SPRAWA
Drugie logo
MENU ×
KANCELARIA ×
USŁUGI ×
ZESPÓŁ ×
PUBLIKACJE ×
DLA PRZEDSIĘBIORCÓW ×

wrzesień 2023

Blog

Czy budowa tramwaju do Wilanowa została wstrzymana?

Czy budowa tramwaju do Wilanowa została wstrzymana? – Stan prawny i konsekwencje dla inwestycji W dniu 30 sierpnia 2023 r. rzecznik Tramwajów Warszawskich, Maciej Dutkiewicz, poinformował o wstrzymaniu prac na budowie linii tramwajowej do Wilanowa. Decyzja ta wynika z trwającego sporu pomiędzy deweloperem Polnord a Miejskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK), który dotyczy sieci kanalizacyjnej zbudowanej pod al. Rzeczypospolitej na etapie tworzenia Miasteczka Wilanów. Tramwaje Warszawskie dysponują decyzją ZRID, w rezultacie której można realizować inwestycję. Tymczasem sąd na wniosek Polnordu – wydał postanowienie o zabezpieczeniu roszczenia, w efekcie tymczasowo zablokowana została przebudowa kanalizacji na około 500-metrowym odcinku. Na czym polega problem i co dalej z inwestycją? Polnord wybudował sporną kanalizację, a MPWiK jej nie przejęło. W 2014 r. deweloper zażądał od miasta 70 mln zł, co zapoczątkowało długotrwały proces sądowy. Obecnie sąd przychylił się do wniosku dewelopera i postanowił zabezpieczyć roszczenie, co doprowadziło do zawieszenia prac w rejonie spornego fragmentu. Maciej Dutkiewicz wyjaśnił, że brak możliwości ingerencji w sieć kanalizacyjną oznacza wstrzymanie prac torowych na kluczowym odcinku prowadzącym do terminala końcowego. Budimex – wykonawca inwestycji – zabezpieczył teren zgodnie z decyzją sądu i wstrzymał prace na tym odcinku. Mimo to Tramwaje Warszawskie zapowiedziały złożenie odwołania. Jakich użyli argumentów? Sądowe postanowienie nie znajduje wystarczającego uzasadnienia i może niepotrzebnie opóźnić zakończenie inwestycji. Inny punkt widzenia W międzyczasie spółka Polnord utrzymuje, że budowa tramwaju do Wilanowa nie została całkowicie zatrzymana. W skrócie – zawieszono jedynie działania mogące ingerować w kanalizację deszczową należącą do dewelopera. Według tej wersji wykonawca ma prawo kontynuować inne prace, o ile nie naruszają spornego systemu odwodnienia. Harmonogram inwestycji Budimex zapewnił, że lokalny przestój nie wpływa na całościowy harmonogram. Zgodnie z zapowiedziami, tramwaje mają dojechać do Wilanowa w połowie 2025 roku. Inwestor wybuduje nową trasę o długości 8 km, zaplanuje 31 przystanków i wdroży na niej system zielonej fali. Czas przejazdu z Wilanowa do stacji Metro Centrum wyniesie ok. 30 minut. Tymczasem projekt ma na celu skomunikowanie Wilanowa z Wolą, Odolanami, Ochotą i Mokotowem.   Autor: r. pr. Sylwia Werpachowska, Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy   Potrzebujesz profesjonalnej porady prawnej? Skontaktuj się z nami Sprawdź inne wpisy na blogu Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy

Blog

Odpowiedzialność prawna za atak DDoS

Ataki DDoS – czym są? Rozproszone ataki odmowy dostępu, czyli DDoS (ang. distributed denial of service), to jeden z najczęstszych typów cyberataków. Ich celem jest sparaliżowanie działania strony internetowej, aplikacji lub systemu poprzez masowe obciążenie ich zasobów. Atakujący wysyłają tysiące zapytań z wielu źródeł jednocześnie, przez co przeciążają system i uniemożliwiają korzystanie z usług. Ze względu na rozproszenie źródeł ataku, jego wykrycie i zablokowanie bywa trudne. Po co przeprowadza się ataki DDoS? Osoby lub grupy dokonujące ataków DDoS mają różne motywacje. Czasem chcą wymusić okup, innym razem kierują się pobudkami politycznymi, ideologicznymi lub po prostu chęcią zakłócenia działalności konkurencji. Zdarza się również, że atak DDoS odwraca uwagę od innych działań – np. kradzieży danych. Cyberprzestępcy najczęściej wykorzystują botnety – sieci komputerów zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem. Te urządzenia, tzw. „zombie”, wykonują polecenia atakującego i jednocześnie przeciążają cel masowymi zapytaniami. Jak firmy mogą się bronić? Organizacje wdrażają wiele środków ochronnych: filtrowanie ruchu, zapory ogniowe, systemy wczesnego ostrzegania i usługi typu CDN (Content Delivery Network), które pomagają rozproszyć ruch i uniknąć przeciążeń. Odpowiedzialność prawna za atak DDoS Polskie prawo przewiduje odpowiedzialność karną za ataki DDoS. Zgodnie z Kodeksem karnym, każda osoba, która zakłóca działanie systemu informatycznego lub sieci, podlega karze do 5 lat pozbawienia wolności. Ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa wzmacnia ochronę infrastruktury i obowiązki przedsiębiorców w zakresie reagowania na incydenty. W praktyce odpowiedzialność prawna za atak DDoS zależy od wielu czynników: motywacji sprawcy, skali ataku oraz strat finansowych ofiary. Jeśli organy ścigania ustalą tożsamość sprawcy, może on ponieść nie tylko odpowiedzialność karną, ale też cywilną – w tym wypłatę odszkodowania za poniesione szkody. Problem wykrywalności sprawców Chociaż instytucje zajmujące się walką z cyberprzestępczością podejmują działania w celu wykrywania sprawców ataków, wciąż pozostaje to dużym wyzwaniem. Rozproszenie źródeł i anonimowość internetu sprawiają, że identyfikacja osoby odpowiedzialnej często bywa trudna i czasochłonna. Przeczytaj także Czy prawo nadąża za cyberprzestępczością i odpowiednio wspiera firmy?   Potrzebujesz profesjonalnej porady prawnej? Skontaktuj się z nami Sprawdź inne wpisy na blogu Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy Autor:r. pr. Anna Zabielska, Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy

Przewijanie do góry